1 List sw. Piotra 5:2
wyprowadźcie na pastwisko tą trzodę, która jest przy was; doglądając nie pod przymusem, ale dobrowolnie, i nie dla haniebnego zysku, lecz z zapałem.
wyprowadźcie na pastwisko tą trzodę, która jest przy was; doglądając nie pod przymusem, ale dobrowolnie, i nie dla haniebnego zysku, lecz z zapałem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Także nie jako ci, co panują nad posiadłościami ale stając się wzorem dla trzody.
4A gdy zostanie ukazany Arcypasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.
5Podobnie młodsi. Bądźcie podporządkowani starszym. A wszyscy, bądźcie poddani jedni drugim. Owińcie się pokorą, gdyż Bóg się sprzeciwia pysznym, a pokornym użycza łaskę.
1Starszych wśród was zachęcam, jako współstarszy, świadek cierpień Chrystusa oraz uczestnik mającej się objawić chwały
28Zajmijcie się sami sobą i całą trzodą, w której Duch Święty ustanowił was doglądającymi, aby paść zgromadzenie wybranych Boga, które nabył dla siebie poprzez szczególną krew.
29Bo ja to wiem, że po moim odejściu wejdą do was gwałtowne wilki, nie oszczędzając trzody.
16Jeśli jakiś wierzący, albo wierząca ma wdowy niech je wspiera, a zbór niechaj nie będzie obciążony, by wsparł te rzeczywiście wdowy.
17Starsi, którzy pięknie stoją na czele, niech będą uznani za godnych podwójnego szacunku, a najbardziej ci, co się trudzą w słowie i nauce.
18Gdyż Pismo mówi: Młócącemu bykowi nie nałożysz kagańca, oraz: Godny jest pracownik jego zapłaty.
17Bądźcie zjednani z tymi, którzy torują wasze drogi oraz im ulegajcie, by to czynili z radością, a nie ciężko wzdychając, gdyż to jest dla was niekorzystne. Bo oni trwają bez snu z powodu waszych dusz, ażeby zdać sprawozdanie.
7Bowiem doglądający musi być nienaganny, jako zarządzający domem Boga. Nie zarozumiały, nie skłonny do gniewu, nie oddany pijaństwu, nie awanturnik, nie szukający haniebnego zysku;
2Synu człowieka! Prorokuj przeciw pasterzom Israela; prorokuj i oświadcz im, tym pasterzom: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Biada pasterzom Israela; tym, którzy sami siebie paśli! Czyż pasterze nie powinni paść trzody?!
3Wyście zjadali tłuszcz, odziewaliście się wełną, a tuczne zarzynali! Lecz trzody nie paśliście!
4Słabych nie krzepiliście, chorego nie leczyliście, zranionego nie obwiązaliście, spłoszonego nie sprowadzaliście, a zabłąkanego nie odszukaliście; lecz rządziliście gwałtem i srogo.
4Tak powiedział WIEKUISTY, mój Bóg: Paś trzodę przeznaczoną na rzeź!
5Której nabywcy ją zarzynają i za to nie pokutują. Której nabywcy powiadają: Błogosławiony WIEKUISTY, bo ja się wzbogaciłem! Której właśni pasterze nie oszczędzają.
7Dlatego, pasterze, słuchajcie słowa WIEKUISTEGO!
8Ja jestem żywy – mówi Pan, WIEKUISTY! Ponieważ, z powodu braku pasterzy, Moja trzoda stała się łupem, ponieważ Moja trzoda poszła na żer wszelkiej polnej dziczy, a Moi pasterze nie pytali o Moją trzodę, lecz pasterze paśli samych siebie, a Mojej trzody nie paśli;
9dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa WIEKUISTEGO!
10Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Ja przeciw pasterzom! Zażądam z ich ręki Mojej trzody i ich usunę od pasterzenia trzodą. Nie będą nadal pasterzyć ci, co pasą samych siebie! Ocalę Moją trzodę z ich paszczy, by nie szły im na żer.
1Biada pasterzom, co gubią i rozpraszają trzodę Mojego pastwiska! mówi WIEKUISTY.
2Dlatego tak mówi WIEKUISTY, Bóg Israela, o pasterzach, którzy pasą Mój lud: Wy rozproszyliście Moje owce, rozpędziliście je oraz ich nie odszukaliście – oto będę na was poszukiwał niegodziwych waszych postępków mówi WIEKUISTY.
11Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz składa swe życie za owce.
12Najemnik i ten, co nie jest pasterzem, którego trzoda nie jest własna, widząc przychodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa oraz rozprasza owce.
13Zaś najemnik ucieka, bo jest pracownikiem najemnym oraz nie martwi się o owce.
7Czy kto kiedy służy w wojsku na własnym żołdzie? Kto sadzi winnicę, a nie spożywa jej owocu? Albo kto pasie trzodę, a nie je z mleka trzody?
12Prosimy was, bracia, aby dostrzegać tych, co pomiędzy wami się trudzą, kierują was w Panu oraz napominają was;
13i w miłości więcej im wierzyć z powodu ich pracy. Zachowujcie też pokój między sobą.
25Gdyż byliście jak owce, które się błąkają ale teraz zostaliście skierowani do Pasterza i opiekuna waszych dusz.
5Uznałem więc za konieczne zachęcić braci, aby wcześniej do was poszli oraz zawczasu przygotowali wasz zapowiedziany, hojny dar, i by to było gotowe jako chwała oddawana Bogu, a nie jako przejaw chciwości.
15Dam wam pasterzy według Mojego serca, więc rozumnie i roztropnie będą was paść.
1Prawdziwe to słowo: Jeśli ktoś pragnie doglądania pragnie pięknej pracy.
2Trzeba więc, aby doglądający był nienagannym, mężem jednej niewiasty, opanowanym, rozsądnym, statecznym, gościnnym, zdolnym do nauczania;
3nie pijakiem, nie awanturnikiem, nie goniącym za brudnym zyskiem, ale uczciwym, niewojowniczym, nie przywiązanym do pieniędzy;
16Jako wolni, ale nie jako ci, co mają złe występki pod osłoną wolności, lecz jako słudzy Boga.
5Słudzy, pośród bojaźni i drżenia, w prostocie waszego serca, bądźcie posłuszni panom według cielesnej natury, podobnie jak Chrystusowi.
6Nie przez służbę dla oka, jak chcący się przypodobać ludziom, ale jak słudzy Chrystusa, co z duszy czynią wolę Boga;
7służąc z życzliwością jak Panu, a nie jak ludziom.
11Ale ty, człowieku Boga, uciekaj przed tymi, a ścigaj sprawiedliwość, pobożność, ufność, miłość, wytrwałość, łagodność.
10nie odwracający się, ale we wszystkim okazujący szlachetne świadectwo; by we wszystkim przyozdobić naukę Boga, naszego Zbawiciela.
14Tak też Pan nakazał tym, co zwiastują Dobrą Nowinę, aby żyć z Ewangelii.
8Słudzy do określonych celów tak samo winni być szanowani, nie dwulicowi, nie oddający się znacznie winu, nie goniący za brudnym zyskiem;
1Tak tylko niech nas człowiek uważa jako poddanych Chrystusa i szafarzy tajemnic Boga.
5(bo jeśli ktoś nie potrafi stanąć na czele swojego domu, jak będzie się opiekował zgromadzeniem wybranych Boga?).
14Chciej pasterzyć Twojemu ludowi Twoją laską, trzodzie Twojego dziedzictwa, samotnie zamieszkałej pośród lasów Karmelu. Niech pasą się w Baszanie i w Gileadzie; tak, jak za starodawnych dni.
2a kto wchodzi przez bramę, ten jest pasterzem owiec.
20Zaś unikając tego, aby nas ktoś nie zganił pośród tej obfitości, którą się przez nas usługuje.
5Dlatego zostawiłem cię na Krecie, byś pozostając, mógł wszystko uporządkować oraz ustanowił starszych według miasta, jak ja ci nakazałem.
15Ja sam będę pasterzył Mojej trzodzie i Ja sam dam im się wylegiwać – mówi Pan, WIEKUISTY.
7Każdą waszą troskę przerzućcie na Niego, gdyż On się o was stara.