Ksiega Ezechiela 43:6
Usłyszałem też Tego, który przemawiał do mnie z Przybytku, podczas gdy ów mąż jeszcze przy mnie stał.
Usłyszałem też Tego, który przemawiał do mnie z Przybytku, podczas gdy ów mąż jeszcze przy mnie stał.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7I do mnie powiedział: Synu człowieka! To jest miejsce Mojego tronu; to miejsce podnóżka Moich stóp, gdzie chcę zamieszkać na wieki wśród synów Israela. Niech ci, z domu Israela, nie skalają Imienia Mojej świętości; oni i ich królowie przez swoje wszeteczeństwo, trupami swoich królów oraz ich grobowcami.
1I do mnie powiedział: Synu człowieka, stań na twoje nogi, bo będę z tobą rozmawiał.
2Więc, gdy do mnie przemówił, wstąpił we mnie Duch i postawił mnie na moje nogi, oraz słuchałem Tego, który do mnie przemawiał.
1Potem poprowadził mnie do wiadomej bramy, do bramy zwróconej ku wschodowi.
2A oto drogą od wschodu nadciągała chwała Boga Israela. Jej odgłos był jak szum wielkich wód, zaś ziemia jaśniała od Jego chwały.
3Owo widzenie zjawiska, które ujrzałem, było jak to zjawisko, które zobaczyłem przychodząc, by zburzyć miasto. I były to takie same widzenia, jak widzenia, co zobaczyłem nad rzeką Kebar. Więc upadłem na swe oblicze.
4A chwała WIEKUISTEGO weszła do Przybytku drogą bramy zwróconej ku wschodowi.
5Zaś Duch mnie uniósł oraz mnie poprowadził do wewnętrznego dziedzińca; a oto chwała WIEKUISTEGO napełniała Przybytek.
22Także tam tknęła mnie moc WIEKUISTEGO oraz do mnie powiedział: Wstaniesz i wyjdziesz do doliny, tam z tobą pomówię.
23Więc wstałem oraz wyszedłem do doliny, a oto tam unosiła się chwała WIEKUISTEGO, na podobieństwo tej chwały, którą zobaczyłem nad rzeką Kebar; zatem padłem na moje oblicze.
24Wtedy wstąpił we mnie Duch, dźwignął mnie na moje nogi oraz do mnie przemówił, mówiąc: Wejdziesz i zamkniesz się we wnętrzu twojego domu.
2W widzeniach Bożych przyprowadził mnie do ziemi israelskiej oraz postawił mnie na bardzo wysokiej górze, na której, ku południowi, jak gdyby przebiegała budowa miasta.
3Tam mnie przyprowadził; a oto mąż, którego spojrzenie było jakby spojrzeniem kruszcu. Stał on w bramie, a w swej ręce trzymał lniany sznur oraz mierniczy pręt.
4I ów mąż do mnie powiedział: Synu człowieka! Patrz swoimi oczyma i słuchaj swoimi uszami! Zwróć swoją uwagę na wszystko, co ci ukażę; ponieważ zostałeś tu przyprowadzony, by ci to ukazano. Wszystko, co zobaczysz, opowiesz domowi Israela.
5A oto wokół mur, który z zewnątrz otaczał gmach. Zaś w ręce owego męża był pręt mierniczy długości sześciu większych łokci długość każdego na łokieć i dłoń. Zatem zmierzył on grubość tej budowli – jeden pręt, i wysokość też jeden pręt.
4Następnie do mnie powiedział: Synu człowieka!Pójdziesz i przyjdziesz do domu Israela oraz przemówisz do nich Moimi słowami.
4Potem poprowadził mnie drogą bramy północnej przed front Przybytku, i spojrzałem, a oto chwała WIEKUISTEGO napełniała Przybytek WIEKUISTEGO; więc upadłem na swoje oblicze.
5A WIEKUISTY do mnie powiedział: Synu człowieka! Zwróć swoją uwagę i zobacz twymi oczyma, a twymi uszami słuchaj wszystkiego, co tobie mówię, odnośnie wszystkich ustaw dotyczących Przybytku WIEKUISTEGO oraz odnośnie wszystkich jego prawideł. Zwróć swoją uwagę na wejście do Przybytku, a zarazem na wszystkie wyjścia ze Świątyni.
12Zaś Duch mnie uniósł i usłyszałem za sobą odgłos wielkiego łoskotu:Błogosławiona chwała WIEKUISTEGO pośród każdego swego miejsca!
1I doszło do mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
2I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
16I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
1I doszło do mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
23I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
1Szóstego roku, szóstego miesiąca, piątego dnia tego miesiąca, kiedy siedziałem w swoim domu, a przede mną siedzieli judzcy starsi, stało się, że wtedy opadła mnie moc WIEKUISTEGO.
9Po czym doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, jak następuje:
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
16A po upływie siedmiu dni stało się, że doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
30Zaś o tobie, synu człowieka, synowie twojego ludu rozprawiają wzdłuż murów i we drzwiach domów; i jeden mówi do drugiego, każdy do swojego bliźniego, powiadając: Pójdźcie i posłuchajcie, jakie słowo wyszło od WIEKUISTEGO.
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
3A chwała israelskiego Boga uniosła się z cherubina, nad którym była – ku progowi Przybytku. I zawołał do tego męża, przyodzianego w lnianą szatę, który miał narzędzia pisarskie przy biodrach.
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
9Jednak teraz, niech oddalą ode Mnie swe wszeteczeństwoi trupy swoich królów, a zamieszkam pośród nich na wieki.
10Zaś ty, synu człowieka, opiszesz domowi Israela ten Przybytek, aby się powstydzili swych przewinień. Niechaj sobie rozmierzą zarys budowy.
26I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
17I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
4A oto była tam chwała Boga Israela, podobna do zjawiska, które ujrzałem w dolinie.
6Zatem do mnie powiedział: Synu człowieka, czy widzisz co oni czynią? To są wielkie obmierzłości, które tu spełnia dom Israela, bym się oddalił od Mej Świątyni. Ale ujrzysz jeszcze większe obmierzłości!
7I przyprowadził mnie do bramy dziedzińca, więc spojrzałem, a oto w murze był otwór.
3A kiedy ów mąż tam wchodził, cherubini stali po prawej stronie Przybytku, podczas gdy obłok napełniał wewnętrzny dziedziniec.
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
17Więc podszedł, gdzie stałem; a kiedy przyszedł, wystraszyłem się oraz padłem na swoje oblicze. I do mnie powiedział: Zrozum, synu człowieka! Bowiem przy końcu czasu spełni się to widzenie.
18A gdy on ze mną mówił twardo usnąłem, leżąc twarzą ku ziemi; więc się mnie dotknął i postawił mnie tam, gdzie stałem.
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
15I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
6Zatem do mnie powiedział: Czy to widziałeś, synu człowieka? Następnie mnie poprowadził i z powrotem wyprowadził nad brzeg potoku.
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
1I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
14Więc doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: