Ewangelia wedlug sw. Jana 21:12
Mówi im Jezus: Chodźcie, zjedzcie. A żaden z uczniów nie odważył się go zapytać: Kto ty jesteś? Wiedząc, że to jest Pan.
Mówi im Jezus: Chodźcie, zjedzcie. A żaden z uczniów nie odważył się go zapytać: Kto ty jesteś? Wiedząc, że to jest Pan.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Następnie Jezus przychodzi, bierze chleb i im daje, oraz tak samo rybę.
14To już trzeci raz Jezus ukazał się swoim uczniom, kiedy podniósł się z martwych.
15A kiedy zjedli, Jezus mówi Szymonowi Piotrowi: Szymonie synu Jony, miłujesz mnie więcej niż ci? Mówi mu: Tak, Panie; ty wiesz, że cię kocham. Mówi mu: Paś moje baranki.
1Potem Jezus znowu pokazał się uczniom koło morza Tyberiady; a ukazał się tak.
2Byli razem: Szymon Piotr i Tomasz, zwany Didymos, Natanel z Kany Galilei, ci Zacheusza oraz dwaj inni z jego uczniów.
3Mówi im Szymon Piotr: Idę łowić ryby. Mówią mu: My także z tobą wyruszymy. Wyszli i zaraz weszli do łodzi, lecz w tą noc nic nie złapali.
4Zaś gdy pojawił się ranek, Jezus stanął na brzegu; jednak uczniowie nie wiedzieli, że tam jest Jezus.
5A Jezus im mówi: Dzieci, czy ktoś ma posiłek? Odpowiedzieli mu: Nie.
6Zaś on im powiedział: Umieśćcie sieć na prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zatem umieścili, i już nie mieli sił jej wyciągnąć, z powodu mnóstwa ryb.
7Następnie ten uczeń, którego Jezus miłował, mówi Piotrowi: Pan jest. Więc Szymon Piotr gdy usłyszał, że jest Pan, przepasał się narzutą (bo był nagi) i rzucił się w morze.
8Nadto łodzią przybyli inni uczniowie, ciągnąc sieć ryb, bo byli niedaleko od lądu, tylko jakieś z dwieście łokci.
9Więc gdy wyszli na ląd, widzą leżące ognisko, położoną rybę i chleb.
10Mówi im Jezus: Przynieście z ryb, które teraz złapaliście.
11Zatem Szymon Piotr wszedł i wyciągnął na ziemię sieć, pełną stu pięćdziesięciu trzech wielkich ryb; a mimo, że było ich tak wiele, sieć się nie rozdarła.
31W międzyczasie prosili go uczniowie, mówiąc: Rabbi, zjedz.
32Zaś on im powiedział: Ja mam pokarm do zjedzenia, którego wy nie widzicie.
33Więc uczniowie mówili do siebie: Czy ktoś mu przyniósł jeść?
41A kiedy oni jeszcze nie wierzyli oraz z radości się dziwili, powiedział im: Macie tu coś jadalnego?
42Zaś oni podali mu część pieczonej ryby oraz z plastra pszczelego miodu.
43Więc wziął oraz wobec nich zjadł.
30Także się wydarzyło, kiedy on położył się z nimi u stołu, że wziął chleb, uwielbił Boga, a gdy połamał podał im.
39Mówi im: Chodźcie i zobaczcie. Więc poszli i zobaczyli gdzie się zatrzymuje i tego dnia z nim pozostali; a było około dziesiątej godziny.
35A oni opowiedzieli to, co się wydarzyło w drodze oraz jak go poznali przy łamaniu chleba.
36Zaś kiedy to mówili, sam Jezus stanął w ich środku i im powiedział: Pokój wam.
20Zaś Piotr odwrócił się i widzi towarzyszącego ucznia, którego Jezus miłował, który położył się przy wieczerzy na jego piersi i powiedział: Panie, kto jest tym, co cię wydaje?
23A był jeden z jego uczniów, którego Jezus miłował, leżący przy stole na piersi Jezusa.
24Temu więc, Szymon Piotr skinął, aby się dowiedzieć, kto jest tym, o którym mówi.
25Zatem tamten, upadł na pierś Jezusa i mu mówi: Panie, kto to jest?
13Ale do nich powiedział: Wy im dajcie zjeść. A oni powiedzieli: Nie mamy więcej niż pięć chlebów i dwie ryby. Chyba, że my mamy wyruszyć i kupić żywności dla całego tego ludu.
22Zaś nazajutrz, tłum stojący za morzem zobaczył, że nie było tam drugiej łodzi tylko jedna, w którą weszli jego uczniowie. I że Jezus nie wszedł do łodzi ze swoimi uczniami, ale jego uczniowie odpłynęli sami,
23(a przyszły tylko łodzie z Tyberiady, blisko miejsca, gdzie zjedli chleb Pana, który dziękował).
14A kiedy przyszła pora, położył się u stołu, a z nim dwunastu apostołów.
17A kiedy nastał wieczór, przychodzi z dwunastoma.
18A gdy leżeli u stołu i jedli, Jezus powiedział: Zaprawdę, mówię wam, że jeden z was, który ze mną je, mnie wyda.
22A kiedy oni jedli, Jezus wziął chleb i uwielbiwszy Boga, łamał, dał im oraz powiedział: Bierzcie, jedzcie, to oznacza moje ciało.
11A Jezus wziął chleby, uczynił podziękowanie i rozdał uczniom, zaś uczniowie leżącym; podobnie i z rybek, ile chcieli.
12Zaś gdy zostali nasyceni, mówi swoim uczniom: Zbierzcie zbywające ułomki, aby jakiś nie został zagubiony.
16A Jezus im powiedział: Nie potrzebują odchodzić; dajcie wy im jeść.
18A on rzekł: Przynieście mi je tutaj.
9Bo ogarnął go strach oraz wszystkich co byli z nim, z powodu połowu ryb, które złapali.
20Zaś on im mówi: Ja jestem; nie bójcie się.
50bo wszyscy go zobaczyli i byli zatrwożeni. Ale zaraz do nich przemówił i im mówi: Ufajcie, Jam jest, nie bójcie się.
37A kiedy mówił, usłyszeli go ci dwaj uczniowie, więc podążyli za Jezusem.
20To powiedział i pokazał im ręce oraz swój bok; więc uczniowie się uradowali, gdy zobaczyli Pana.
20I wszyscy zjedli oraz zostali nasyceni, i zebrali z pozostałych kawałków dwanaście pełnych koszy.
20A on, odpowiadając, rzekł im: Jeden z dwunastu, ten, co zanurza ze mną do misy.
25A gdy znaleźli go za morzem, powiedzieli mu: Rabbi, kiedy się tu pojawiłeś?
38Zaś on im mówi: Ile macie chlebów? Idźcie i zobaczcie. A kiedy się dowiedzieli, powiedzieli: Pięć, i dwie ryby.
43Zebrali też dwanaście pełnych koszy kawałków i z owych ryb.
20A kiedy nastał wieczór, leżał u stołu z dwunastoma.