Ewangelia wedlug sw. Jana 6:60
Zatem wielu z jego uczniów, kiedy to usłyszało, powiedziało: Twarde to jest słowo; któż go może słuchać?
Zatem wielu z jego uczniów, kiedy to usłyszało, powiedziało: Twarde to jest słowo; któż go może słuchać?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
61Ale Jezus widząc w sobie, że jego uczniowie o to szemrają, powiedział im: To was gorszy?
62A jeśli ujrzycie Syna Człowieka wstępującego gdzie był wcześniej?
50Po to jest chleb, co zstępuje z niebios, aby ktokolwiek z niego zje, także nie umarł.
51Ja jestem chlebem żyjącym, który zstąpił z niebios. Jeśli ktoś zje z tego chleba, będzie żył na wieczność; a chlebem, który ja dam za życie świata, jest moja cielesna natura.
52Więc Żydzi sprzeczali się ze sobą, mówiąc: Jakże ten może nam dać zjeść swoją cielesną naturę?
53A Jezus im powiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie zjecie cielesnej natury Syna Człowieka i nie wypijecie jego przelanej krwi nie macie w sobie życia.
54Kto je moją cielesną naturę oraz pije moją krew ma życie wieczne, a ja go podniosę w dniu ostatnim.
55Bowiem moja cielesna natura na pewno jest pokarmem, a moja krew na pewno jest napojem.
56Kto je moją cielesną naturę i pije moją krew we mnie mieszka, a ja w nim.
57Jak mnie posłał żyjący Ojciec, a ja żyję dla Ojca, tak i ten, który mnie spożywa, także ten będzie dla mnie żył.
58To jest chleb, co zstąpił z niebios. Nie jak za waszych przodków, którzy zjedli mannę i umarli. Kto je ten chleb będzie żył na wieczność.
59To powiedział w bóżnicy, ucząc w Kafarnaum.
64Ale są pewni z was, którzy nie wierzą. Bo Jezus wiedział od początku, którzy są niewierzący, i kto jest tym, co go ma wydać.
65Mówił też: Dlatego wam powiedziałem, że nikt nie może do mnie przyjść, jeśli mu to nie zostało dane od mego Ojca.
66Od tego czasu wielu z jego uczniów odeszło wstecz i już z nim nie chodzili.
67Zatem Jezus powiedział do dwunastu: Czy i wy chcecie odejść?
12Wtedy jego uczniowie podeszli oraz mu powiedzieli: Wiesz, że faryzeusze zostali zgorszeni, gdy usłyszeli tę mowę?
33Wtedy jego uczniowie mu powiedzieli: Skąd byśmy na pustkowiu wzięli tak wiele chleba, by nasycić tak wielki tłum?
25A razem z nim szły wielkie tłumy. Zatem gdy się odwrócił, powiedział do nich:
30I gdy on mówił te rzeczy, wielu uwierzyło względem niego.
41Zatem Żydzi szemrali co do niego, bo powiedział: Ja jestem chlebem, który zstąpił z niebios,
35A gdy była już późna godzina, jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: To jest puste miejsce i późna już godzina.
36Odpraw ich, aby odeszli do okolicznych wsi i miasteczek oraz kupili sobie chleba, bo nie mają co zjeść.
17Zatem niektórzy z jego uczniów powiedzieli między sobą: Jak to jest, że nam mówi: Niewiele, a nie ujrzycie mnie, i znowu niewiele, a zobaczycie mnie? Oraz: Bo odchodzę do Ojca?
18Mówili: Jak to jest, że mówi niewiele? Nie wiemy co mówi.
9Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.
9Ale jego uczniowie pytali go, mówiąc: Na co by było to podobieństwo?
40Zatem wielu z tłumu, gdy usłyszało te słowa, mówiło: Ten jest na pewno prorokiem.
25Co gdy jego uczniowie usłyszeli, zdumiewali się bardzo, mówiąc: Kto więc może być zbawiony?
11A on im powiedział: Nie wszystkim ta rzecz wychodzi, ale tym, którym to dano.
10Nadto przywołał tłum i im powiedział: Słuchajcie i rozumiejcie:
16Kto ma uszy do słuchania, niech słucha!
33Więc uczniowie mówili do siebie: Czy ktoś mu przyniósł jeść?
5Więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że idzie do niego wielki tłum, i mówi do Filipa: Gdzie kupimy chleby, aby ci mogli zjeść?
6A mówił to, wypróbowując go, bo sam wiedział, co ma czynić.
4A jego uczniowie mu odpowiedzieli: Skądże będzie ktoś mógł nasycić ich chlebami, tu, na pustkowiu?
26Ale słyszący to powiedzieli: A kto może być zbawiony?
12Mam wam jeszcze wiele powiedzieć, lecz teraz nie zdołacie tego unieść.
17Co Jezus poznał i im mówi: Dlaczego rozważacie, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pamiętacie, ani nie rozumiecie? Jeszcze macie zatwardziałe wasze serce?
45Lecz oni nie rozumieli tej sprawy, bo była zasłonięta, z dala od nich, aby jej nie pojęli; a obawiali się zapytać o tą rzecz.
52Bo jeszcze nie zrozumieli po cudzie z chlebami, gdyż serce ich było zatwardziałe.
15Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.
9Także im mówił: Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.
27Kto nie zniesie swojego krzyża, a idzie za mną nie może być moim uczniem.
36Ale powiedziałem wam, że także mnie widzicie a nie wierzycie.
11On jest tym, o którym wam mówimy liczne i trudne do wyjaśnienia słowo, gdyż staliście się ociężali słuchem.
34Zatem powiedzieli do niego: Panie, daj nam zawsze tego chleba.
43Zatem Jezus im odpowiedział, mówiąc: Nie szemrajcie między sobą.
9A na to powiedział: Pójdziesz i powiesz temu narodowi: Słyszeć – słyszycie, ale nie chcecie rozumieć; patrzeć patrzycie, ale nie chcecie poznawać.
16Zaś Jezus powiedział: I wy nadal jesteście bezrozumni?