Ewangelia wedlug sw. Jana 9:5
Kiedy jestem na świecie jestem światłem świata.
Kiedy jestem na świecie jestem światłem świata.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Nadto Jezus znowu im powiedział, mówiąc: Ja jestem światło świata; kto za mną idzie nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światło życia.
13Zatem faryzeusze mu powiedzieli: Ty świadczysz sam o sobie, twoje świadectwo nie jest prawdziwe.
14A Jezus im odpowiedział, mówiąc: Choćbym ja świadczył o samym sobie, moje świadectwo jest prawdziwe; bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę; ale wy nie wiecie skąd przychodzę i dokąd idę.
3A Jezus odpowiedział: Ani on nie zgrzeszył, ani jego rodzice, lecz by na nim mogły zostać ukazane dzieła Boga.
4Trzeba mi czynić dzieła Tego, co mnie posłał, dopóki jest dzień; bowiem nadchodzi noc, gdy nikt nie może działać.
45Także kto mnie widzi widzi Tego, który mnie posłał.
46Ja, światło, przyszedłem na świat, aby każdy wierzący względem mnie, nie został w ciemności.
47A jeśliby ktoś wysłuchał moich słów i nie uwierzył, ja go nie sądzę; bo nie przyszedłem abym osądził świat, ale abym świat zbawił.
9Jezus odpowiedział: Czyż dzień nie ma dwunastu godzin? Jeśli ktoś będzie chodził w dzień nie dozna urazy, gdyż widzi światło tego świata.
10Ale jeśli ktoś będzie chodził w nocy dozna urazy, bo nie ma w nim światła.
6To powiedział, po czym splunął na ziemię i ze śliny uczynił błoto oraz błotem posmarował przy oczach ślepego.
8On nie był światłem, ale przyszedł, by mogło być zaświadczone o świetle.
9Jest prawdziwe światło, które oświeca każdego człowieka, który przychodzi na świat.
35A Jezus im powiedział: Jeszcze mały okres czasu jest wśród was światło; chodźcie, gdy macie światło, żeby was nie owładnęła ciemność; bowiem chodzący w ciemności nie wie dokąd idzie.
36Dopóki macie światło, miejcie zaufanie względem światła, abyście mogli stać się dziećmi światła. To powiedział Jezus i odszedł, oraz z dala od nich się ukrył.
35On był lampką zapaloną i pokazaną, zaś wy chcieliście się do czasu cieszyć w jego świetle.
36Ale ja mam świadectwo większe od Jana; bowiem dzieła, które mi Ojciec wyznaczył, abym je mógł dopełnić te dzieła, które ja czynię świadczą o mnie, że wysłał mnie Ojciec.
39Zaś Jezus powiedział: Ja przyszedłem na ten świat na sądową sprawę, aby nie widzący widzieli, a widzący stali się ślepymi.
14Wy jesteście światłem świata; nie może być ukryte miasto, które leży na górze,
15ani nie zapalają świecy i nie stawiają jej pod naczyniem ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.
16Tak niech przed ludźmi zaświeci wasze światło, aby mogli widzieć wasze szlachetne czyny i chwalić waszego Ojca, który jest w niebiosach.
23Powiedział im także: Wy jesteście z tych poniżej, ja jestem z tych w górze; wy jesteście z tego świata, ja nie jestem z tego świata.
14A był szabat, gdy Jezus zrobił błoto oraz otworzył jego oczy.
15Zatem także faryzeusze znowu go pytali, jak przejrzał? A on im powiedział: Włożył mi błoto na oczy, umyłem się oraz widzę.
9Inni mówili: To jest on; zaś drudzy: Podobny do niego. A on mówił: Ja jestem.
10Zatem mu powiedzieli: Jak zostały otwarte twoje oczy?
11Zaś tamten odpowiedział, mówiąc: Człowiek zwany Jezusem zrobił błoto, posmarował moje oczy oraz mi powiedział: Idź do sadzawki Siloam i się umyj; więc odszedłem, umyłem się i przejrzałem.
12Zatem mu powiedzieli: Gdzie on jest? Mówi: Nie wiem.
25A tamten odpowiedział, mówiąc: Czy jest grzeszny, nie wiem; wiem tylko to, że byłem ślepym, a teraz widzę.
33Nikt z was, kto zapali lampkę, nie umieszcza jej w ukrytym miejscu, ani pod naczyniem ale na podstawce, aby ci, co wchodzą widzieli światło.
34Lampką ciała jest twoje oko; jeśli zatem, twoje oko będzie szczere, i całe twoje ciało jest jaśniejące. Zaś jeśli będzie złe, i twoje ciało będzie ciemne.
35Badaj zatem, czy blask w tobie nie jest ciemnością.
36O ile więc, całe twe jaśniejące ciało, nie mając żadnej ciemnej części – w pełni będzie jaśniejące, stanie się podobnie, jak gdyby lampka blaskiem cię oświecała.
1A przechodząc, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia.
28Więc Jezus im powiedział: Gdy wywyższycie Syna Człowieka, wtedy poznacie, że to Ja jestem i nie robię nic od samego siebie, ale tak mówię, jak mnie nauczył Ojciec.
26Co do waszego, wiele mam mówić i oddzielać; prawdomówny jest tylko Ten, kto mnie posłał; a ja mówię na świecie to, co usłyszałem od Niego.
19Jeszcze trochę, a świat już mnie nie widzi; ale wy mnie widzicie, bo ja żyję i wy będziecie żyć.
30Odpowiedział ów człowiek, mówiąc im: To jest dziwne, że wy nie wiecie skąd on jest, a otworzył moje oczy.
48Ja jestem chlebem życia.
4W Nim jest życie, a życie jest światłem ludzi,
5i światło ukazuje się w ciemności, a ciemność go nie owładnęła.
28Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat oraz idę do Ojca.
17Ale Jezus im odpowiedział: Mój Ojciec działa aż do tej chwili i ja działam.
22Oko jest świecą ciała; więc jeśli twoje oko byłoby dobre, całe twoje ciało będzie jasne;
18Jak mnie posłałeś na świat, tak ja ich posyłam na świat.
32Od wieku nie zostało usłyszane, by ktoś otworzył oczy temu, co się narodził ślepym.
41Jezus im powiedział: Jeślibyście byli ślepymi nie mielibyście winy; ale teraz mówicie – widzimy, więc wasza wina trwa.
10Nie wierzysz, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Sprawy, które ja wam mówię, nie mówię od samego siebie; ale Ojciec, co we mnie mieszka, to On czyni te dzieła.
21Ale kto czyni prawdę wychodzi naprzeciw światłu, aby zostały ukazane jego dokonane czyny; że jest w Bogu.
26Mówi jej Jezus: Ja nim jestem; ten, który tobie mówi.