Ewangelia wedlug sw. Lukasza 21:2
Ale ujrzał też pewną ubogą wdowę, wrzucającą tam dwa drobne pieniążki,
Ale ujrzał też pewną ubogą wdowę, wrzucającą tam dwa drobne pieniążki,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
40co objadają domy wdów i to pod pozorem długich modlitw; ci otrzymają szczególny wyrok.
41A gdy Jezus usiadł naprzeciwko skarbca, oglądał jak tłum rzuca pieniądze do skarbca; a liczni bogaci wiele rzucali.
42Także przyszła jedna uboga wdowa oraz wrzuciła dwa grosze, to jest ćwierć asa.
43Więc zwołał swoich uczniów i im powiedział: Zaprawdę, mówię wam, że ta uboga wdowa więcej wrzuciła, niż wszyscy, co rzucali do skarbca.
44Bo wszyscy rzucili z tego, co im zbywa; zaś ta, ze swej biedy, wrzuciła wszystko co miała, całe swoje środki do życia.
1A gdy spojrzał, zobaczył bogatych, co wrzucali ich dary do skarbony.
3i powiedział: Prawdziwie, powiadam wam, że ta uboga wdowa więcej od wszystkich wrzuciła.
4Bo ci wszyscy rzucili Bogu do darów z tego, co im zbywa, ale ta, z powodu swojego niedostatku, rzuciła całe środki na życie, które miała.
5A kiedy jacyś mówili o Świątyni, że jest przystrojona pięknymi kamieniami oraz darami, powiedział:
20A on podniósł swe oczy na swoich uczniów oraz mówił: Bogaci, którzy żebrzą, bowiem wasze jest Królestwo Boga.
22Zaś Jezus, gdy to usłyszał, powiedział mu: Jeszcze jednego ci brakuje; wszystko, jak masz liczne, sprzedaj i daj tym, którzy żebrzą, a będziesz miał skarb w niebiosach; zaś tutaj mi towarzysz.
23Ale on, kiedy to usłyszał, stał się zasmucony, bowiem był bardzo bogaty.
24A Jezus gdy zobaczył, że stał się zasmucony, powiedział: Z jakim trudem ci, co mają bogactwa wchodzą do Królestwa Boga.
25Gdyż łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igły, niż bogatemu wejść do Królestwa Boga.
5Bo mogło to zostać sprzedane powyżej trzystu denarów oraz dane ubogim; więc usilnie ją napominali.
2mówiąc: W jednym mieście był pewien sędzia, który się nie bał Boga oraz nie szanował człowieka.
3Ale była w tym mieście wdowa i przychodziła do niego, mówiąc: Weź mnie w obronę z powodu mego przeciwnika.
21A Jezus przypatrzył mu się, umiłował go oraz mu powiedział: Jednego ci brakuje; idź, sprzedaj co masz i daj tym, którzy żebrzą, a będziesz miał skarb w Niebie. I odrzuciwszy krzyż, chodź oraz mnie naśladuj.
22Zaś on, zafrasował się z powodu tego słowa i odszedł zasmucony; bowiem miał liczne mienia.
23A Jezus spojrzał wkoło i mówi swoim uczniom: Jak trudno ci, którzy mają bogactwa wejdą do Królestwa Boga.
9Kto ma życzliwe oko – będzie błogosławiony, bo udziela biednemu swego chleba.
2A zgodziwszy się z robotnikami na denara za dzień, wysłał ich do swojej winnicy.
12Ale kiedy się zbliżył do bramy miasta, oto wynoszony był zmarły, jedyny syn jego matki, a ona była wdową. I był z nią nawet znaczny tłum z miasta.
13Więc gdy ją zobaczył, Pan ulitował się nad nią oraz jej powiedział: Nie płacz.
1Mówił także do swoich uczniów: Był pewien bogaty człowiek, który miał zarządcę, i ten został przed nim oskarżony, że trwoni jego dobra.
5Dlaczego to pachnidło nie zostało sprzedane za trzysta denarów i nie zostało to dane ubogim?
6Lecz powiedział to nie dlatego, że on się troszczył o ubogich, ale ponieważ był złodziejem i mając sakiewkę, zabierał zdeponowane pieniądze.
7A Jezus powiedział: Zostaw ją, zachowała to na czas mojego pogrzebu.
3Ten, kiedy ujrzał Piotra i Jana mających wejść do Świątyni, prosił o jałmużnę.
21Taki jest ten, kto sam sobie zbiera skarb, a nie bogaci się u Boga.
47którzy objadają domy wdów i dla pozoru długo się modlą. Ci otrzymają dodatkowy wyrok.
41Byli dwaj dłużnicy pewnego człowieka, co pożyczał na procent; jeden był winien pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt.
25Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igły, niż zamożnemu wejść do Królestwa Boga.
9Bo ta maść mogła być drogo sprzedana i mogło to być dane ubogim.
17Kto się lituje nad biednym – pożycza WIEKUISTEMU; On mu wynagrodzi jego zasługę.
16I powiedział do nich podobieństwo, mówiąc: Pole pewnego bogatego człowieka przyniosło obfity urodzaj.
22A gdy młodzieniec usłyszał to słowo, odszedł zasmucony; bowiem miał liczne majętności.
23Wtedy Jezus powiedział swoim uczniom: Zaprawdę mówię wam, że zamożny z trudem wejdzie do Królestwa Niebios.
24I jeszcze raz wam mówię, że łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igły, niż zamożnemu wejść do Królestwa Boga.
32Więc spojrzał wkoło, aby zobaczyć tę, która to uczyniła.
16Jeśli jakiś wierzący, albo wierząca ma wdowy niech je wspiera, a zbór niechaj nie będzie obciążony, by wsparł te rzeczywiście wdowy.
24A gdy się zaczął rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był winien dziesięć tysięcy talentów.
25Także w prawdzie wam mówię, że w dniach Eliasza było wiele wdów w Israelu gdy na trzy lata i sześć miesięcy zostało zamknięte Niebo, aby na całej ziemi dokonał się wielki głód
7Bo ubogich zawsze zatrzymujecie ze swą pomocą i kiedy chcecie, możecie im dobrze czynić, ale mnie nie zawsze zatrzymujecie.
11Bowiem ubogich zawsze zatrzymujecie ze swą pomocą, ale mnie nie zawsze zatrzymujecie.
2A oto mąż zwany imieniem Zacheusz a był on przełożonym celników oraz był bogaty.
1A kiedy się przybliżali do Jerozolimy i przyszli do Betfage, do góry oliwek, wtedy Jezus wysłał dwóch uczniów,
19Pokażcie mi monetę czynszową. A oni podali mu denara.
35Ale kiedy on zbliżał się do Jerycha, zdarzyło się, że pewien ślepy siedział przy drodze, żebrząc.
35A na następny dzień, odjeżdżając, wyciągnął dwa denary, dał je gospodarzowi i mu powiedział: Zadbaj o niego, a to co nadto wyłożysz, ja ci oddam w czasie mego powrotu.