Ewangelia wedlug sw. Mateusza 15:39
Wtedy odprawił tłum, wszedł do łodzi, i przybył na granice Magadanu.
Wtedy odprawił tłum, wszedł do łodzi, i przybył na granice Magadanu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9A tych, co jedli było około czterech tysięcy; i ich odprawił.
10Zaraz też ze swoimi uczniami wszedł do łodzi i przybył w strony Dalmanuty.
21A tych, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężów, oprócz niewiast i dzieci.
22Jezus zaraz też przymusił swoich uczniów, aby weszli do łodzi i wyprzedzali go na drugą stronę, aż odprawi tłumy.
23A gdy odprawił tłumy, wszedł na osobności na górę, aby się modlić; i gdy nastał wieczór, był tam sam.
35A kiedy nastał wieczór, w ten dzień im mówi: Przeprawmy się na drugą stronę.
36Więc pozostawili tłum oraz wzięli go w łodzi tak jak był, a i inne łódki z nim były.
13I ich opuścił, znowu wszedł do łodzi oraz przeprawił się na drugą stronę.
29A Jezus wyszedł stamtąd, przyszedł nad morze Galilei, wstąpił na górę i tam siedział.
18A Jezus widząc wokół siebie wielkie tłumy, kazał się przeprawić na drugą stronę jeziora.
45Zaraz też przymusił swoich uczniów aby weszli do łodzi oraz wyprzedzali go do Betsaidy, na drugiej stronie, aż on odprawi tłum.
46I pożegnał ich oraz odszedł na górę się pomodlić.
47A gdy nastał wieczór, łódź była na środku morza, a on sam na ziemi.
13A kiedy Jezus to usłyszał, w łodzi wycofał się stamtąd na puste miejsce, na osobność; a tłumy gdy o tym usłyszały, szły za nim pieszo z miast.
14Zatem Jezus wyszedł i ujrzał wielki tłum, więc użalił się nad nimi oraz uzdrawiał ich chore.
15A kiedy nadchodził wieczór, podeszli do niego jego uczniowie, mówiąc: To jest puste miejsce oraz czas już przeminął; odpraw ten tłum, by odeszli do miasteczek i kupili sobie żywności.
22A w jeden z dni stało się, że on wszedł do łodzi, jak również jego uczniowie, oraz do nich powiedział: Przeprawmy się na drugą stronę jeziora. Zatem wypłynęli.
38A było tych, którzy jedli, cztery tysiące mężów, oprócz niewiast i dzieci.
2I zostały zebrane przy nim wielkie tłumy, tak, że wszedł do łodzi i siedział, a cały tłum stanął na brzegu.
34Zatem się przeprawili i przybyli do ziemi Genezaret.
37Więc poprosiło go całe mnóstwo ludzi z owej krainy Gergezeńczyków, by od nich odszedł, bo byli ogarnięci wielkim strachem.
7Zaś Jezus odszedł ze swoimi uczniami ku morzu, a wielkie rzesze za nim z Galilei i z Judei,
8z Jerozolimy, z Idumei, zza Jordanu, oraz z pobliża Tyru i Sydonu. Przyszły do niego wielkie rzesze, słysząc, jak głośne rzeczy czynił.
9Zatem powiedział swoim uczniom by stale, z powodu tłumu, była w pogotowiu dla niego łódka, aby go nie cisnęli.
32Zatem w łodzi odpłynęli do samotni, na puste miejsce.
33A tłum zobaczył ich odchodzących i wielu go poznało, więc zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, wyprzedzili ich, oraz się przy nim zgromadzili.
53Zatem się przeprawili, dotarli do ziemi Genezaret oraz przybili do brzegu.
54A gdy oni wyszli z łodzi, ludzie zaraz go rozpoznali,
21Zaś kiedy Jezus znowu przeprawił się w łodzi na drugą stronę, zebrał się przy nim wielki tłum, a był obok morza.
13I znowu wyszedł obok morza; a przychodził do niego cały tłum, i ich nauczał.
2że ujrzał dwie łodzie stojące obok jeziora. Zaś rybacy, wyszli z nich oraz płukali sieci.
3Zatem wszedł do jednej z łodzi, która była Szymona i poprosił go, aby trochę odpłynął od lądu; a gdy usiadł, uczył lud z owej łodzi.
16A gdy był wieczór, jego uczniowie zeszli do morza,
17weszli do łodzi i wyruszyli za morze, do Kafarnaum. Lecz stała się już ciemność, a Jezus jeszcze do nich nie dotarł.
2A poszły za nim wielkie tłumy, i tam ich uzdrowił.
1I znowu zaczął uczyć przy morzu. A zgromadził się koło niego bardzo wielki tłum, tak, że wszedł do łodzi oraz przebywał na morzu, a cały tłum był przy morzu, na ziemi.
1Zatem gdy wszedł do łodzi, przeprawił się i przyszedł do swojego miasta.
12Ale dzień zaczął się chylić. A dwunastu podeszło oraz mu powiedziało: Rozpuść ten tłum, by odeszli do okolicznych miasteczek i wsi, zamieszkali u kogoś oraz znaleźli żywność, bo jesteśmy tu na pustym miejscu.
42Zaś gdy był dzień, wyruszył i odszedł na puste miejsce. A tłumy go szukały. Więc przyszli do niego oraz go zatrzymywali, by od nich nie odchodził.
23Zaś gdy on wszedł do łodzi, poszli za nim jego uczniowie.
21Chcieli go także wziąć do łodzi, a łódź zaraz pojawiła się przy ziemi, do której się posuwali.
22Zaś nazajutrz, tłum stojący za morzem zobaczył, że nie było tam drugiej łodzi tylko jedna, w którą weszli jego uczniowie. I że Jezus nie wszedł do łodzi ze swoimi uczniami, ale jego uczniowie odpłynęli sami,
34A oto całe miasto wyszło na spotkanie Jezusowi, i kiedy go ujrzeli wzywali, aby odszedł z ich granic.
17A kiedy z nimi zszedł, stanął na płaskim miejscu. Przyszedł także tłum jego uczniów oraz wielkie mnóstwo ludu z całej Judei, Jerozolimy, nadmorskiego Tyru i Sydonu, którzy przybyli go usłyszeć oraz zostać uleczonymi ze swoich chorób.
1I wyruszył na drugi brzeg morza, do krainy Gadareńczyków.
35Wtedy nakazał tłumowi, aby siedli na ziemi,
36wziął te siedem chlebów oraz ryby, i podziękowawszy, połamał, i dał swym uczniom, a uczniowie tłumowi.
1Zaś kiedy schodził z góry, poszły za nim wielkie tłumy.
25A poszło za nim wiele tłumów z Galilei oraz Dziesięciogrodu, Jerozolimy, Judei i zza Jordanu.
38Więc im mówi: Idźmy do przyległych miasteczek, abym i tam głosił; bo po to wyszedłem.