Ksiega Psalmów 106:9
Zatem zgromił morze Czerwone, aż wyschło, i przeprowadził ich przez głębiny jak przez pustynię.
Zatem zgromił morze Czerwone, aż wyschło, i przeprowadził ich przez głębiny jak przez pustynię.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Tak wyswobodził ich z ręki nieprzyjaciela, wyzwolił ich z ręki wroga,
11a wody pokryły ich ciemięzców; ani jeden z nich nie pozostał.
11Rozdzieliłeś przed nimi morze, zatem przeszli po suchej ziemi przez środek morza; a tych, co ich gonili wrzuciłeś w głębinę, jak kamień w gwałtowne wody.
53Prowadził ich bezpiecznie oraz się nie trwożyli, a ich wrogów pokryło morze.
13Rozdzielił morze oraz ich przeprowadził, ustawił wody jak groble.
6Przemienił morze w ląd, a rzekę przeszli pieszo; i w Nim się tam uradowali.
29Z wiary przeszli przez morze Czerwone jak przez stały ląd, a Egipcjanie zostali pochłonięci kiedy podjęli tego próbę.
21A Mojżesz wyciągnął swoją rękę na morze; zaś WIEKUISTY przez całą noc pędził morze gwałtownym wiatrem wschodnim; zatem wody się rozstąpiły, i morze zamienił w suszę.
22A synowie Israela szli środkiem morza, po suszy; zaś wody były dla nich ścianą, po prawej oraz po lewej ich stronie.
23Podążyli także Micrejczycy wszystkie konie faraona, jego wozy i jego jeźdźcy i weszli za nimi w środek morza.
7Nasi przodkowie w Micraim nie zważali na Twoje cuda, nie pamiętali mnóstwa Twych łask, i byli oporni nad morzem, nad owym morzem Czerwonym.
8Ale pomógł im dla Swojego Imienia, aby objawić Swą potęgę.
16A ty podnieś twą laskę, wyciągnij twoją rękę na morze i je rozbij, a synowie Israela przejdą po suszy środkiem morza.
29Zaś synowie Israela przeszli po suszy środkiem morza; a wody były dla nich ścianą, z prawej i z lewej ich strony.
30Tego dnia WIEKUISTY ocalił Israelitów z rąk Micrejczyków; a Israel widział martwych Micrejczyków na brzegu morza.
4I co uczynił micrejskiemu wojsku, koniom i jego wozom, na które gdy was ścigali rozlał wody morza Sitowia, i WIEKUISTY je zagubił aż po dzisiejszy dzień.
19Tak weszły do morza konie faraona wraz z jego jeźdźcami, a WIEKUISTY skierował na nich wody morza; zaś synowie Israela przeszli po suszy środkiem morza.
22cuda na ziemi Chama, wspaniałe rzeczy nad morzem Czerwonym.
23Więc powiedział, że ich wygubi; lecz Mojżesz – Jego wybraniec, stanął przed Nim przy wyłomie, aby odwrócić Jego gniew, by nie tępił.
13Co rozdzielił na części morze Sitowia; bowiem na wieki Jego łaska.
14I jego środkiem poprowadził Israel; bowiem na wieki Jego łaska.
15A faraona i jego wojsko pogrążył w morzu Sitowia; bowiem na wieki Jego łaska.
16Tego, co prowadził Swój lud po puszczy; bowiem na wieki Jego łaska.
4Wozy faraona i jego wojska wrzucił w morze, i najlepsi jego trójzapaśnicy zostali pogrążeni w morzu Sitowia.
5Pokryły ich otchłanie, zapadli się w głębię jak kamień.
23gdyż WIEKUISTY, wasz Bóg, osuszył przed wami wody Jardenu, dopóki nie przeszliście; tak, jak WIEKUISTY, wasz Bóg, uczynił z morzem Sitowia, które przed nami osuszył, dopóki nie przeszliśmy.
10Zadąłeś Twoim tchnieniem i okryło ich morze; w potężnych wodach pogrążyli się jakby ołów.
18Ale Bóg obwodził lud drogą pustyni, ku morzu Sitowia. A synowie Israela wyszli uzbrojeni z ziemi Micraim.
26Nadto WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Wyciągnij twoją rękę na morze i niechaj wody wrócą na Micrejczyków, na ich wozy, i na ich jeźdźców.
27Zatem Mojżesz wyciągnął swoją rękę na morze i z nastaniem poranku morze wróciło do swojego łożyska, a Micrejczycy uciekali z jego powodu. Lecz WIEKUISTY wtrącił Micrejczyków w środek morza.
12Który po prawicy Mojżesza prowadził ramię Swej wspaniałości; który rozdzielił przed nimi wody, by uczynić Sobie wieczne Imię?
13Który prowadził ich przez głębie, jak rumaki po stepie i nie ponieśli szkody.
8Zadęciem Twoich nozdrzy spiętrzyły się wody, nurty stanęły jak grobla, skrzepły tonie pośrodku morza.
10Nie ty wysuszyłeś wody bezmiernej otchłani; morze, co morskie tonie zamieniło w drogę, by przeszli wyzwoleni?
3Widziało to morze i uciekło. Jarden cofnął się wstecz.
41Otworzył skały – a wypłynęły wody i strumieniem rozlały się po pustyniach.
6Wyprowadziłem waszych ojców z Micraim i dotarliście do morza. Więc Micraimczycy pognali za waszymi ojcami wojennymi wozami i konnicą, aż do morza Sitowia.
16Tak mówi WIEKUISTY, który przygotował drogę na morzu i ścieżkę na bystrych wodach.
11Po morzu przejdzie utrapienie, uderzy w fale morza, i wyschną wszelkie głębie rzeki; strącona będzie duma Aszuru i ustąpi berło Micraimu.
12Wyciągnąłeś Twoją prawicę i pochłonęła ich ziemia.
13A ten lud, który wybawiłeś, prowadzisz Twoją łaską; prowadzisz Twoją mocą do przybytku Twojej świętości.
15Kroczyłeś Twoimi rumakami po morzu, po wzburzonych i wielkich wodach.
21I nie pragnęli na stepach, po których ich poprowadził wytoczył im wody ze skały; rozsadził opokę, zatem trysnęły wody.
40A wy się zabierzcie oraz wyruszcie ku pustyni, drogą ku morzu Sitowia.
36To ten ich wyprowadził, uczynił cuda i znaki w ziemi Egiptu, na morzu Czerwonym oraz czterdzieści lat na pustkowiu.
9Spojrzałeś na niedolę naszych przodków w Micraimi wysłuchałeś ich wołania nad morzem Sitowia.
15Zaś WIEKUISTY wysuszy odnogę morza Micraimu i żarem Swego wichru, podniesie Swoją rękę przeciw rzece; rozbije ją na siedem potoków, po czym przeprowadzi przez nią w sandałach.
15Rozbijał skały na puszczy oraz ich poił, jak gdyby z wielkich głębin.