Ksiega Psalmów 106:33
Albowiem rozdraźnili ducha jego, że wyrzekł co niesłuszne usty swemi.
Albowiem rozdraźnili ducha jego, że wyrzekł co niesłuszne usty swemi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
32Znowu go byli wzruszyli do gniewu u wód Meryba, tak, iż się źle działo i z Mojżeszem dla nich.
29A tak draźnili Boga sprawami swemi, że się na nich oborzyła plaga;
10Ale oni odpornymi byli, i zasmucali Ducha jego Świętego; dla tego obrócił się im w nieprzyjaciela, a sam walczył przeciwko nim.
11I wspominał sobie lud jego na dni starodawne, i na Mojżesza, mówiąc: Gdzież jest ten, który ich wywiódł z morza, z pasterzem trzody swojej? Gdzież jest ten, który położył w pośrodku jego Ducha swego Świętego?
40Jako go często draźnili na puszczy, i do boleści przywodzili na pustyniach?
41Bo coraz kusili Boga, a Świętemu Izraelskiemu granice zamierzali.
43Częstokroć ich wybawiał; wszakże go oni wzruszali do gniewu radami swemi, zaczem poniżeni byli dla nieprawości swoich.
16Ku zapalczywości pobudzili go przez cudze bogi, i przez obrzydliwości rozdraźnili go.
11Przeto, że byli odpornymi wyrokom Bożym, a radą Najwyższego pogardzili;
56A wszakże przecież kusili i draźnili Boga najwyższego, a świadectwa jego nie strzegli.
23Przetoż rzekł, że ich chciał wytracić, gdyby się był Mojżesz, wybrany jego, nie stawił w onem rozerwaniu przed nim, a nie odwrócił popędliwości jego, aby ich nie tracił.
24Wzgardzili też ziemią pożądaną, nie wierząc słowu jego.
25I szemrząc w namiotach swoich, nie byli posłuszni głosowi Pańskiemu.
26Przetoż podniósł rękę swoję przeciwko nim, aby ich pobił na puszczy;
22Potem w Tabera i w Massa, w Kibrot Hataawa pobudziliście do gniewu Pana.
17A wszakże oni przyczynili grzechów przeciwko niemu, a wzruszyli Najwyższego na puszczy do gniewu;
13Przecież prędko zapomnieli na sprawy jego, i nie czekali na rady jego.
14Ale zdjęci będąc chciwością na puszczy, kusili Boga na pustyniach.
40Przetoż zapaliwszy się Pan w popędliwości przeciw ludowi swemu, obrzydził sobie dziedzictwo swoje,
58Bo go wzruszyli do gniewu wyżynami swemi, a rytemi bałwanami swemi pobudzili go do zapalczywości.
59Co słysząc Bóg rozgniewał się, i zbrzydził sobie bardzo Izraela,
10Skąd zapaliwszy się gniewem Pan, dnia onego przysiągł, mówiąc:
16Zatem gdy się wzruszyli zawiścią przeciw Mojżeszowi w obozie, i przeciw Aaronowi, świętemu Pańskiemu:
12Nie zabijajże ich, aby nie zapomniał lud mój; ale ich rozprosz mocą twoją, i zrzuć ich, tarczo nasza, o Panie!
10Dlategom się rozgniewał na ten naród i rzekłem: Ci zawsze błądzą sercem, a oni nie poznawają dróg moich.
11Jakom przysiągł w gniewie moim, że nie wnijdą do odpocznienia mojego.
26Ale gdy cię rozdraźnili, i stalić się odpornymi, zarzuciwszy zakon twój w tył swój, a proroków twoich pobili, którzy się oświadczali przed nimi, aby ich nawrócili do ciebie, i dopuszczali się bluźnierstwa wielkiego:
30A gdy jeszcze nie wypełnili żądości swej, gdy jeszcze pokarm był w ustach ich:
31Tedy zapalczywość Boża przypadła na nich, i pobił tłustych ich, a przedniejszych z Izraela poraził.
8Także i przy górze Horeb pobudziliście do gniewu Pana, i rozgniewał się Pan na was, aby was wygładził.
5Tedy będzie mówił do nich w popędliwości swojej, a w gniewie swoim przestraszy ich,
34Nadto nie wytracili onych narodów, o których im był Pan powiedział.
16Ale oni i ojcowie nasi hardzie sobie poczynali, i zatwardzili kark swój, i nie słuchali rozkazania twego.
16Albowiem niektórzy usłyszawszy, rozdrażnili Pana, ale nie wszyscy, którzy byli wyszli z Egiptu przez Mojżesza.
17A na którychże się gniewał przez czterdzieści lat? Izali nie na tych, którzy grzeszyli, których ciała poległy na puszczy?
2Przetoż swarzył się lud z Mojżeszem, mówiąc: Dajcie nam wody, abyśmy pili. Którym odpowiedział Mojżesz: Cóż się swarzycie ze mną? a czemu kusicie Pana?
34I usłyszał Pan głos słów waszych, a rozgniewał się bardzo, i przysiągł, mówiąc:
33Mięso jeszcze było między zębami ich nie zeżwane, gdy gniew Pański zapalił się na lud, i pobił Pan lud on plagą bardzo wielką.
21Przetoż usłyszawszy to Pan, rozgniewał się, a ogień się zapalił przeciw Jakóbowi, także i popędliwość powstała przeciw Izraelowi;
36(Aczkolwiek pochlebiali mu usty swemi, i językiem swoim kłamali mu;
37A serce ich nie było szczere przed nim, ani wiernymi byli w przymierzu jego.)
51Dla tego żeście wystąpili przeciwko mnie w pośród synów Izraelskich przy wodach w poswarku w Kades na puszczy Syn, i żeście mię nie poświęcili w pośród synów Izraelskich.
14Przeto żeście byli odpornymi słowu mojemu na puszczy Syn, przy poswarku zgromadzenia, i nie poświęciliście mię przy wodach przed oczyma ich. Oneć to są wody poswarku w Kades, na puszczy Syn.
18Nawet gdy sobie uczynili cielca ulanego, a mówili: Ten jest Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi Egipskiej, i dopuścili się bluźnierstw wielkich,
7Ojcowie nasi w Egipcie nie zrozumieli cudów twoich, ani pamiętali na wielkość miłosierdzia twego; ale odpornymi byli przy morzu Czerwonem.
1I stało się, że się lud uskarżał niesłusznie, co się nie podobało Panu. Przetoż usłyszawszy to Pan bardzo się rozgniewał, i zapalił się przeciwko nim ogień Pański, i popalił ostatnią część obozu.
16Ale oni szydzili z posłów Bożych, i lekce sobie poważyli słów jego, a naśmiewali się z proroków jego, aż przyszła popędliwość Pańska na lud jego, tak, iż żadnego uleczenia nie było.
9A tak zapalił się gniewem przeciwko nim Pan, i odszedł.
27Przeto, iż odstąpili od niego, a żadnych dróg jego zrozumieć nie chcieli:
19Co widząc Pan poruszył się gniewem na syny swoje, i na córki swoje.