Ksiega Daniela 12:13
Ale ty idź do swojego kresu; odpoczniesz oraz zostaniesz podniesiony w twym udzialeprzy końcu dni.
Ale ty idź do swojego kresu; odpoczniesz oraz zostaniesz podniesiony w twym udzialeprzy końcu dni.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Więc usłyszałem jak mąż, ubrany w biały len, który stał nad wodą owej rzeki, podniósł swoją prawicę i swą lewicę ku niebiosom i przysiągł przez Żyjącego na wieki, że to się wszystko wypełni po określonym czasie, określonych czasach i połowie, gdy zużyjesiłę świętego ludu.
8A kiedy to usłyszałem, lecz nie zrozumiałem, powiedziałem: Mój panie! Jaki będzie koniec tamtych?
9Wtedy powiedział: Idź, Danielu! Bo te słowa są zamknięte i zapieczętowane, aż do końca czasu.
10Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypróbowanych; a bezbożni, będą czynić bezbożnie. Bo wszyscy bezbożni nie zrozumieją – lecz mądrzy zrozumieją.
11Od czasu usunięcia stałej ofiary i zezwolenia na obrzydliwość spustoszenia upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni.
12Błogosławiony ten, który oczekuje i dosięgnie tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.
1W tym czasie stanie Mikael, wielki nadzorca, który jest wyznaczony dla twego ludu oraz nastanie czas ucisku, jakiego nie było, odkąd istnieją narody – aż do tego czasu. Lecz tego czasu będzie wybawionytwój lud; każdy, kto będzie znaleziony w Księgach.
2Nadto obudzi się wielu z tych, co śpią w prochu ziemi; ci do życia wiecznego, a tamci na pohańbienie oraz wieczną odrazę.
19I powiedział: Oto ja ci oznajmię, co się będzie dziać do końca tego gniewu.
14i przyszedłem, by ci oznajmić, co przyjdzie na twój lud w dniach ostatecznych; bo widzenie znowu jest o tych dniach.
15Zaś ty pójdziesz w pokoju do twoich przodków; będziesz pochowany w szczęśliwej sędziwości.
13Aby mu dać otuchę w dni niedoli, dopóki nie będzie wykopany grób niegodziwego.
3Gdyż dla tego widzenia jest jeszcze wyznaczona pora; ono się szybko zbliża do końca i nie zawiedzie. Gdyby się odwlekało – czekaj na nie, gdyż niewątpliwie nadejdzie oraz się nie opóźni!
26Zaś widzenie o wieczorach i porankach, o którym powiedziano, jest samą prawdą. Dlatego ty zapieczętuj to widzenie, bo się spełni po wielu dniach.
17A życie wzejdzie ci jaśniej niż południe; i choćby się zasępiło, to jednak będzie jak poranek.
18Możesz ufać, bo jeszcze jest nadzieja, a kiedy się rozejrzysz – będziesz mógł spokojnie się położyć.
19Będziesz leżał, a nikt cię nie wystraszy, i wielu będzie się ubiegać o twą łaskę.
4Lecz ty, Danielu, zamknijte słowa i zapieczętuj zwój aż do wyznaczonego czasu. Wtedy wielu ich będzie krążyć, zatem i zrozumienie będzie wielkie.
13Ale kto wytrwał do końca, ten zostanie zbawiony.
22to ty nim jesteś, o królu! Ponieważ wysoko wyrosłeś i się wzmocniłeś; twoja wielkość urosła oraz sięgnęła aż do niebios, a władza do krańców ziemi.
23Nadto król widział świętego anioła, schodzącego z niebios i mówiącego: Porąbcie to drzewo, zniszczcie je, jednak pień z jego korzeniem w ziemi zostawcie. Niech będzie związany na polnej trawie żelaznym oraz mosiężnym łańcuchem, by był skrapiany rosą niebios. Niech się pasie z polnymi zwierzętami, aż się nad nim wypełni siedem czasów.
6Zatem odwróć swój wzrok ode mnie, bym mógł wytchnąć i abym się ucieszył, jak najemnik swoją dzienną wysługą.
18Bo naprawdę jest przyszłość, a twoja nadzieja nie zaginie.
17Niegodziwi zaprzestali tam fukać, a wyczerpani z sił znajdują tam pokój.
7Poddaj się WIEKUISTEMU i Go wyczekuj; nie zazdrość temu, któremu się powodzi; człowiekowi, który spełnił zamiary.
28Aż dotąd, koniec tych słów. A mnie, Daniela, wielce zatrwożyły moje myśli i zmieniła się na mnie moja jasność; niemniej zachowałem to słowo w moim sercu.
25Gdyż wyrzucą cię spośród ludzi, a twe mieszkanie będzie ze zwierzem polnym; trawą będziesz się pasł jak byk, i rosą niebios będziesz skrapiany, aż się wypełni nad tobą siedem czasów. Aż do poznania, że to Najwyższy panuje nad ludzkimi królestwami i daje je, komu chce.
26A że rozkazano zostawić pień z korzeniem drzewa, to oznacza, że twe królestwo będzie trwać, kiedy poznasz, że panują niebiosa.
11Abyś w końcu nie jęczał, kiedy zanikną mięśnie i twoje ciało,
3W dniu, w którym WIEKUISTY da ci wytchnienie od twych męczarni, od twojej trwogi oraz od ciężkiej służby, którą się tobą wysługiwano,
26W pełni dni zstąpisz do grobu, tak jak swojego czasu bywają znoszone snopy.
27Oto co zbadaliśmy – że nie jest inaczej. Słuchaj tego i rozważ sam u siebie.
34Miej nadzieję w WIEKUISTYM, przestrzegaj Jego drogi, a On cię wywyższy, byś odziedziczył ziemię; zobaczysz także zagładę niegodziwych.
9Bowiem nie dostąpiliście dotąd odpoczynku i posiadłości, którą WIEKUISTY, twój Bóg ci nadaje.
7Wtedy twój poprzedni los okazałby się mizernym, a twa przyszłość wielce wspaniała.
14Zatem do niego powiedział: Do dwóch tysięcy trzystu wieczorów i poranków; wtedy te święte okażą się sprawiedliwe.
26A taki jest wykład tych słów: Mene – Bóg policzył twoje panowanie i doprowadził do końca.
27Thekel – zostałeś zważony na wadze i znaleziony lekkim.
14Kiedy człowiek umiera, to czy znowu ożyje? Jeśli tak, wtedy bym wytrwał przez wszystkie dni mej służby, aż by nadeszło moje wyzwolenie.
8Oto kładę na ciebie więzy, abyś się nie odwracał z boku na bok, dopóki nie spełnisz dni twojego oblężenia.
13by jego dusza zamieszkała w szczęściu, a jego ród odziedziczył ziemię.
9Zatem wejście w odpoczywanie jest pozostawione dla ludu Boga.
13Celem wszystkich słów, które tutaj słyszano jest stwierdzenie: Obawiaj się Boga i przestrzegaj Jego przykazań. Bo Jego jest cały człowiek.
24Siedemdziesiąt będących po siedemwyznaczono twojemu ludowi i twemu świętemu miastu na skończenieprzestępstwa, zgładzenie grzechów, oczyszczenie nieprawości, nadejście wiecznej sprawiedliwości, na zapieczętowanie widzenia oraz proroctwa i namaszczenie Świętego świętych.
23Wtedy będziesz bezpiecznie chodził po twej drodze i nie potkniesz się twoją nogą.
12Teraz wytrwaj przy czarach i mocy twoich guseł, którymi się trudziłaś od twej młodości; może potrafisz zaradzić, może odstraszysz.
12tak człowiek się kładzie i więcej nie powstaje; nie rozbudzi się dopóki stoją niebiosa, nie ocknie się ze swojego snu.
14A teraz, oto odchodzę do mego ludu; chodź, wskażę ci, co ten lud uczyni twojemu w późniejszych czasach.
36Ponieważ potrzebujecie wytrwałości, aby uczynić wolę Boga oraz jako zapłatę odebrać obietnicę.