Ewangelia wedlug sw. Mateusza 27:48
Więc zaraz jeden z nich podbiegł, wziął gąbkę, napełnił ją winnym octem, i włożywszy na trzcinę, dał mu pić.
Więc zaraz jeden z nich podbiegł, wziął gąbkę, napełnił ją winnym octem, i włożywszy na trzcinę, dał mu pić.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
35A niektórzy z obok stojących, kiedy to usłyszeli, mówili: Oto woła Eliasza.
36I ktoś podbiegł, napełnił gąbkę octem winnym, włożył ją na trzcinę, i dawał mu pić, mówiąc: Pozwólcie, patrzmy czy Eliasz nadchodzi, aby go ściągnąć.
37Zaś Jezus zawołał wielkim głosem i oddał ducha.
28Po tym Jezus widząc, że wszystko jest już dokonane, aby się wypełniło Pismo, mówi: Jestem spragniony.
29A był tam ustawiony pojemnik pełny winnego octu; więc włożyli na hyzop gąbkę wypełnioną octem i przybliżyli ją do jego ust.
30A gdy Jezus przyjął ocet, powiedział: Jest wykonane; skłonił głowę i oddał życie.
28rozebrali go i nałożyli mu płaszcz szkarłatny.
29Upletli też wieniec z cierni i włożyli na jego głowę, a trzcinę w jego prawą rękę. Po czym upadli przed nim na kolana oraz wyśmiali go, mówiąc: Bądź pozdrowiony, królu Żydów;
30i plując na niego, wzięli trzcinę oraz bili go w jego głowę.
31A kiedy go wyśmiali, rozebrali go z płaszcza, ubrali go w jego szaty oraz odprowadzili, aby go ukrzyżować.
32Zaś wychodząc znaleźli człowieka, Cyrenejczyka, imieniem Szymon; tego zmusili, aby niósł jego krzyż.
33A gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, nazywane też Miejscem Czaszki,
34dali mu wypić ocet winny zmieszany z żółcią; lecz skosztował i nie chciał pić.
35Zaś kiedy go ukrzyżowali, rozdzielili jego szaty, rzucając los; aby się wypełniło, co powiedziano przez proroka: Rozdzielili sobie moje szaty, a o mój płaszcz los rzucili.
34Zaś Jezus powiedział: Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią. A rozdzielając jego szaty rzucili losy.
35Stał też lud oraz się przypatrywał. Zaś przełożeni wyśmiewali się razem z nimi, mówiąc: Innych uratował, niech uratuje siebie, jeśli jest tym wybranym Pomazańcem Boga.
36Także żołnierze naśmiewali się z niego, przychodząc, podając mu ocet winny,
37oraz mówiąc: Jeśli ty jesteś królem Żydów, uratuj samego siebie.
47Wtedy niektórzy z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Ten woła Eliasza.
49A drudzy mówili: Zdejmij, patrzmy czy Eliasz nadchodzi, aby go uratować.
23Dawali mu też pić wino zaprawione mirrą, ale on nie przyjął.
24I go ukrzyżowali, rozdzielając jego szaty oraz rzucając o nie los, co kto miałby wziąć.
21Hańba kruszy me serce oraz jestem zbolały; oczekuję współczucia, lecz go nie ma; nie znalazłem tych, co pocieszają.
34Ale jeden z żołnierzy przebił włócznią jego bok, więc zaraz wyszła krew i woda.
17Stroją go także szkarłatem oraz po upleceniu, wkładają mu wieniec cierniowy.
18Zaczęli go też pozdrawiać: Bądź pozdrowiony królu Żydów!
19I trzciną bili jego głowę, opluwali go, i kłaniali mu się zginając kolana.
20A kiedy go wyśmiali, rozebrali go ze szkarłatu oraz ubrali go w jego szaty. I go odprowadzają, aby go ukrzyżować.
37Umieścili także nad jego głową napisaną jego sprawę: Ten jest Jezus, Król Żydów.
38Są też z nim krzyżowani dwaj rozbójnicy, jeden z prawej strony, a drugi z lewej strony.
39A ci, którzy przechodzili obok, bluźnili mu, kiwając swoimi głowami,
40oraz mówiąc: Ty, który obalasz Świątynię i w trzech dniach ją budujesz, uratuj sam siebie; jeżeli jesteś Synem Boga, zstąp z krzyża.
41Podobnie i przedniejsi kapłani wraz z uczonymi w Piśmie, i ze starszymi, wyśmiewając się, mówili:
42Innych uratował, a samego siebie uratować nie może; skoro jest królem Israela, niech teraz zstąpi z krzyża, a uwierzymy w niego.
43Był przekonany o swojej wartości w Bogu, więc niech go teraz wyrwie, jeśli go chce; bo powiedział: Jestem Synem Boga.
44Tak samo urągali mu rozbójnicy, którzy z nim zostali ukrzyżowani.
27Nadto ukrzyżowali z nim dwóch rozbójników; jednego z prawej, a drugiego z lewej jego strony.
28Więc wypełniło się Pismo, mówiące: Z niegodziwcami jest policzony.
29A ci, co obok przechodzili mu bluźnili, kiwając swoimi głowami oraz mówiąc: Ej! Ty, co obalasz Świątynię i budujesz ją w trzech dniach!
30Uratuj sam siebie i zstąp z krzyża!
39Zaś jeden z zawieszonych złoczyńców spotwarzał go, mówiąc: Jeśli ty jesteś Chrystusem, uratuj siebie i nas.
32Niech teraz Chrystus, król Israela zstąpi z krzyża, abyśmy zobaczyli i uwierzyli. Także mu urągali ci, co zostali razem z nim ukrzyżowani.
27A gdy wziął kielich, podziękował oraz im dał, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy;
2A żołnierze spletli wieniec z cierni i włożyli na jego głowę, przyodziali go purpurowym płaszczem,
3oraz mówili: Witaj królu Żydów. Dawali mu też policzki.
47A jakiś, co go bronił, dobył sztyletu, uderzył sługę arcykapłana i uciął mu ucho.
32Bowiem zostanie wydany poganom, wyśmiany, znieważony i opluty,
23Potem wziął kielich i podziękowawszy, dał im, więc wszyscy z niego wypili.
67Wtedy pluli na jego oblicze, bili go pięściami, a inni policzkowali,
49A ci przy nim, widząc co się ma zdarzyć, powiedzieli mu: Panie, czy uderzymy sztyletem?