Ksiega Nahuma 2:11
Oto opuszczenie, splądrowanie i zniszczenie – zrozpaczone serca, drżące kolana, kurcz we wszystkich biodrach i policzki wszystkich pobladłe.
Oto opuszczenie, splądrowanie i zniszczenie – zrozpaczone serca, drżące kolana, kurcz we wszystkich biodrach i policzki wszystkich pobladłe.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Gdzie jest teraz legowisko lwów, owo miejsce hodowli lwiąt, gdzie kroczył lew, lwica, oraz lwie szczenię, i nikt ich nie wystraszył?
13Lew rozszarpywał na potrzebę swych szczeniąt i dusił dla swoich lwic; swe jaskinie napełniał łupem, a swoje legowiska rozszarpanym.
10Ustaje ryk lwa i pomruk lwicy, a kły lwiąt zostają skruszone.
11Lew ginie z powodu braku zdobyczy, zaś szczenięta lwicy muszą się rozproszyć.
8Nie kroczą po niej młode bestie, ani nie stąpa po niej stary lew.
4Czy lwiątko wyda swój głos z legowiska, jeżeli czegoś nie pochwyci?
39Czy łowisz zdobycz dla lwicy? Czy zaspakajasz żądzę lwiąt;
40gdy czają się w jaskiniach, lub w gęstwinie rozkładają się na czatach?
5Zatem widząc, że się opóźnia jej nadzieja, lwica wzięła inne ze swoich szczeniąt oraz ustanowiła je młodym lwem.
6Przechadzał się między lwami i stał się młodym lwem. Nauczył się chwytać zdobycz oraz pożerał ludzi.
7Nawiedził ich bezbronne krainy oraz burzył ich miasta. Zatem przed głośnym jego rykiem spustoszała i ziemia, i to, co ją napełnia.
15Ryczały nad nim lwięta, huczały swoim głosem, i zamieniły jego kraj w pustynię, zaś jego miasta zostały opuszczone z powodu braku mieszkańca.
12Każdy podobny jest do lwa, co pragnie żeru; do lwiątka siedzącego w ukryciu.
25Kiedy jednak na początku ich osiedlenia nie bali się WIEKUISTEGO – BÓG nasłał na nich lwy, które ich rozszarpywały.
26Zatem doniesiono królowi asyryjskiemu, mówiąc: Plemiona, które wprowadziłeś, by je osiedlić w miastach Szomronu, nie znają metody służenia krajowemu bóstwu; więc nasłał na nie lwy, które ich rozszarpują, gdyż nie znają sposobu służenia krajowemu bóstwu.
2Powiesz:Jaką lwicą była twoja matka; wylegiwała się między lwami, swe szczenięta wychowywała między lwami.
3I odchowała jedno ze swoich szczeniąt, więc stał się młodym lwem. Nauczył się chwytać zdobycz oraz pożerał ludzi.
21Lwięta ryczą o żer, od Boga żądając swojego pożywienia.
29Jego ryk jakby lwicy, ryczy jak lwięta; i zahuczy, i porwie zdobycz, i uniesie, a nikt nie ocali.
6I będzie gościł wilk u jagnięcia, a pantera będzie się wylegiwać przy koźlęciu; razem będzie ciele, lwiątko i tuczny byk, a mały chłopiec je poprowadzi.
7Krowa i niedźwiedzica będą się paść, i razem wylegiwać się ich młode, a lew jak byk, będzie zajadał słomę.
30Lew – mocarz pomiędzy zwierzętami, który nie cofa się przed nikim;
38Jeszcze ryczą razem jak lwy, warczą jak lwie szczenięta.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
10Rozchwyćcie srebro, rozchwyćcie złoto, bo jest tego niewyczerpany zasób! Wielka ilość wszelkich kosztownych klejnotów!
10Pójdą za WIEKUISTYM, kiedy zahuczy jak lew; bo gdy zahuczy, od morza poderwą się synowie.
38Bo jakby młody lew, opuści Swoją gęstwinę. Z tego powodu, przed żarem Tego, co tępi, przed żarem Jego gniewu, ziemia zamienia się w pustkowie.
7Wyszedł lew ze swojego gąszczu, wyciągnął tępiciel narodów; wyruszył ze swego miejsca, by twą ziemię zamienić w pustkowie. Twoje miasta zamienią się w zgliszcza bez mieszkańca.
6Bowiem nad Moją ziemią rozpostarł się silny i niezliczony lud; jego zęby jak zęby lwa, a jego czeluście jakby lwicy.
2WIEKUISTY, Panie mój, w Tobie szukam obrony, ocal mnie od wszystkich prześladowców i mnie wyzwól.
24Oto powstaje naród jak lwica oraz jak lew się podnosi; nie położy się aż pożre zdobycz, a krew poległych wypije.
10Czcijcie BOGA Jego święci, gdyż bogobojny nie ma biedy.
7Toteż stanę się dla nich jak lew, będę czyhał jak lampart przy drodze.
8Napadnę ich niczym osierocona niedźwiedzica i rozerwę powłokę ich serca; tak, pożrę ich tam jak lwica; rozszarpie ich dziki zwierz.
25A kiedy przechodzili ludzie, spostrzegli trupa rozciągniętego na drodze i lwa, który stał obok niego. Zatem przybyli i opowiedzieli to w mieście, w którym mieszkał ten stary prorok.
8Gdy lew ryczy – kto się nie ulęknie? Kiedy Pan, WIEKUISTY, przemawia – kto by nie prorokował?
9Młody lwie Jehudo; wzrosłeś mój synu na zdobyczy. Przyklęknął, przyległ jak lew, jak lwica; kto go pobudzi?
6Dlatego gromi ich ten z lasu, pustoszy ich wilk stepów, u ich miast czyha pantera; ktokolwiek z nich wychodzi zostaje poszarpany, ponieważ liczne są ich winy, mnogie ich przekory.
10Stał się dla mnie czatującym niedźwiedziem, lwem przyczajonym w ukryciu.
9Nie będzie tam lwa i nie stanie na niej drapieżny zwierz, on tam nie będzie napotkany; natomiast przejdą po niej odkupieni.
1Niegodziwi uciekają, chociaż ich nikt nie ściga; a sprawiedliwi są pełni ufności, jak młody lew.
6by nie słyszeć głosu zaklinaczy, biegłego w czarach truciciela.
9Także wszystkie dzikie zwierzęta – przyjdźcie na żer! Wszystkie zwierzęta lasu!
3Oto odgłos narzekania pasterzy, że została spustoszona ich wspaniałość; odgłos poryku lwiąt, że spustoszona pycha Jardenu.
30a jego młode chlipią krew; bo gdzie polegli, tam i on.
8Zwierz cofa się do jaskini oraz wylega w swoich kniejach.
13Leniwy mówi: Lew na drodze; mogę być zamordowany na środku ulicy.
4Bowiem WIEKUISTY do mnie powiedział: Podobnie jak warczy nad swą zdobyczą lew, czy lwiątko, i choćby zwołano przeciw niemu gromadę pasterzy – ich głosu się nie ulęknie i przed ich tłumem nie ukorzy; tak zejdzie WIEKUISTY Zastępów, aby walczyć o górę Cyon oraz o Jego wzgórze.