Ksiega Psalmów 7:3
Aby nikt, szarpiąc, nie porwał mojego życia jak lew, gdy nie ma zbawcy.
Aby nikt, szarpiąc, nie porwał mojego życia jak lew, gdy nie ma zbawcy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4WIEKUISTY, Boże mój, jeżeli to uczyniłem, jeśli jest w mojej ręce bezprawie;
5Jeśli postępowałem z fałszem i ma noga spieszyła się do obłudy,
6niech mnie zważy na sprawiedliwej wadze, aby Bóg poznał mą niewinność.
7Jeśli mój krok zboczył z właściwej drogi, albo me serce szło za moimi oczyma, a do mych rąk przylgnęła jakaś zmaza,
3WIEKUISTY! Jeżeli zapamiętasz winy, Panie, któż się ostoi?
1Pieśń Dawida, którą zaśpiewał Bogu z powodu Kusza Binjaminity.
2WIEKUISTY, Panie mój, w Tobie szukam obrony, ocal mnie od wszystkich prześladowców i mnie wyzwól.
6że poszukujesz mej winy i pytasz o mój grzech?
7Przecież wiesz, że jestem niewinny i że nie ma nikogo, kto by wybawił z Twojej ręki.
17Chociaż nie ma krzywdy na moich rękach, a ma modlitwa jest czysta.
20Jeśli zgrzeszyłem – co Ci uczyniłem, o stróżu ludzi? Czemu mnie położyłeś za cel, że stałem się sobie ciężarem?
21Czemu nie wybaczasz mojego grzechu i nie przepuszczasz mojej winy? Położę się w prochu, a kiedy mnie poszukasz, już mnie nie będzie.
21jeśli podniosłem przeciw sierocie moją rękę, gdym widział w bramie, że potrzebna jest pomoc –
13Więc na próżno zachowałem w czystości moje serce, a mą dłoń umywałem w niewinności;
6Jeżeli zgrzeszysz – czym Go dotkniesz? A jeżeli twoje występki są liczne – czym Mu zaszkodzisz?
7Jeżeli jesteś sprawiedliwy – co Mu dasz? Czy On coś bierze z twojej ręki?
14Gdybym przewinił – wtedy byś mnie pilnował, by nie przepuścić mojej winy.
15A gdybym czynił zło – biada mi! I choćbym był sprawiedliwy– to jednak nie mógłbym podnieść głowy, będąc przesycony hańbą i świadkiem mojej nędzy.
9Doświadczę gniewu WIEKUISTEGO, bo przeciw Niemu zgrzeszyłem; aż moją sprawę poprowadzi, a moją rzecz rozsądzi. On mnie wyprowadzi na światło i zobaczę Jego sprawiedliwość.
14jeśli niesprawiedliwość jest w twojej ręce, a ją usuniesz i nie dopuścisz by krzywda zamieszkała w twym namiocie
59Spojrzałeś, WIEKUISTY, na moją krzywdę uczyń mi oczyszczenie z zarzutów.
8a zbór narodów Cię otoczy i ponad nim wzniesiesz się ku wysokości.
6Umywam ręce w niewinności oraz okrążam Twój ołtarz, WIEKUISTY,
9Powiedziałeś: Ja jestem czysty, wolny od występku, nieskazitelny i nie ma we mnie winy.
27i dało się potajemnie uwieść moje serce, by się w hołdzie do moich ustskładała moja ręka –
28to byłby to występek do osądzenia, bo bym się tym zaparł Boga na wysokości.
29Czy się cieszyłem z upadku mojego nieprzyjaciela oraz tryumfowałem, gdy go spotkała klęska?
24Cały jestem Jemu oddany i wystrzegam się mego grzechu.
27gdybym się nie wzdrygał przed złością wroga, aby się przypadkiem nie podnieśli ich ciemiężcy oraz nie powiedzieli: Górą nasza ręka, a nie, że WIEKUISTY wszystko to uczynił.
12Zatem zobacz, mój ojcze, ujrzyj w mej ręce skrawek twojego płaszcza. Z tego bowiem, że uciąłem skrawek twojego płaszcza – nie zabijając cię, możesz poznać, że nie myślę nic złego, ani występnego, oraz że nie zgrzeszyłem przeciw tobie. A ty czyhasz na moje życie, by mi je zabrać.
13Niech WIEKUISTY rozsądzi pomiędzy mną, a tobą! Niech nad tobą pomści się za mnie WIEKUISTY! Lecz moja ręka nie zwróci się przeciw tobie!
33Czy przemilczałem, jak to zwykli ludzie, swoje wykroczenia, by w moim wnętrzu ukryć winę –
1Bądź mi sędzią, Boże, i obroń moją sprawę; wybaw mnie od niemiłosiernego ludu, od ludzi zdrady i bezprawia.
11Ja jednak chodzę w niewinności; wyswobodź mnie i zmiłuj się nade mną.
7wtedy ja, będąc prostolinijny, bym się z Nim prawował, więc zostałbym przez mojego sędziego uwolniony na zawsze.
4Obmyj mnie zupełnie z mojej winy, oczyść mnie z mojego grzechu.
20Wyprowadził mnie na przestronność i mnie wybawił, gdyż mnie sobie upodobał.
21WIEKUISTY mnie wynagradza według mojej sprawiedliwości, odpłaca mi według czystości moich rąk.
23Wybawcie mnie z ręki ciemiężcy i odkupcie mnie z ręki tyrana?
3Do Ciebie, który słuchasz modlitwy, przybiega każda cielesna natura.
29Ja, przecież ja muszę być niegodziwym! Czemu jeszcze na próżno się wysilać?
30Choćbym się wykąpał w śnieżnej wodzie i moje ręce mył ługiem –
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
18Gdybym knuł niegodziwość w moim sercu, Pan by mnie nie wysłuchał.
21WIEKUISTY wynagradza mnie według mojej sprawiedliwości, odpłaca mi według czystości mojego udziału.
8Zaś Dawid powiedział do Boga: Bardzo zawiniłem, że uczyniłem tą rzecz; ale teraz oddal, proszę, winę twojego sługi; bo uczyniłem bardzo głupio.
24Sądź mnie, WIEKUISTY, mój Boże, według Twojej sprawiedliwości; niech nie mają ze mnie uciechy.
1Od Dawida. Obroń mnie, WIEKUISTY, bo postępuję w niewinności, ufam BOGU i się nie chwieję.
15Lecz teraz Panie Boże, który mocną ręką wyprowadziłeś swój lud z ziemi Micraim i do dzisiaj wyznaczyłeś sobie Imię – zgrzeszyliśmy, postępowaliśmy niegodziwie.
4A jeśli w istocie zbłądziłem, to mój błąd przy mnie zostanie.