Ksiega Hioba 21:17
Częstoż pochodnia niepobożnych gaśnie? a zginienie ich przychodzi na nich? Oddziela im Bóg boleści w gniewie swoim.
Częstoż pochodnia niepobożnych gaśnie? a zginienie ich przychodzi na nich? Oddziela im Bóg boleści w gniewie swoim.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Stawają się jako plewa przed wiatrem, i jako perz, który wicher porywa.
16Ale oto, dobra ich nie są w rękach ich; przetoż rada niepobożnych daleka jest odemnie.
5Owszem, światłość niepobożnych zgaśnie, i nie będzie świeciła iskra ognia ich.
6Światło się zaćmi w przybytku jego, i pochodnia jego nad nim zgaśnie.
7Ściśnione będą kroki siły jego, a porazi go rada jego.
3Azaż nie nagotowane zginienie złośnikom, a sroga pomsta czyniącym nieprawość?
30Że w dzień zatracenia zły zachowany bywa, w dzień, którego gniew przywiedziony bywa.
31Któż mu oznajmi w oczy drogę jego? a to, co czynił, kto mu odpłaci?
20Boć nie weźmie złośnik nagrody; pochodnia niepobożnych zgaśnie.
9Światłość sprawiedliwych jasna: ale pochodnia bezbożnych zgaśnie.
12Bóg daje przestrogę sprawiedliwemu na domie niezbożnika, który podwraca niezbożnych dla złości ich.
7Przeczże niepobożni żyją, starzeją się, i wzmagają się w bogactwa?
20Oglądają oczy jego nieszczęście swoje, a z popędliwości Wszechmocnego pić będzie.
7Drapiestwo niezbożnych potrwoży ich; bo nie chcieli czynić to, co było sprawiedliwego.
19Oto wicher Pański z zapalczywością wyjdzie, a wicher trwały nad głową niepobożnych zostanie;
6Wyleje jako deszcz na niepobożnych sidła, ogień i siarkę, a wicher będzie cząstką kielicha ich.
18Albowiem gdy się niepobożność jako ogień roznieci, pożre głóg i ciernie: potem zapali gęstwinę lasu, skąd się rozwieją jako dym na powietrzu.
20Po wszystkie dni swoje sam siebie niepobożny boleśnie trapi, a nie wiele lat zamierzono okrutnikowi.
21Głos straszliwy brzmi w uszach jego, że czasu pokoju pustoszący przypadnie nań.
20Zwłaszcza, iż nie była wycięta majętność nasza, lecz ostatki ich ogień pożarł.
15I aby była zawściągniona od niepobożnych światłość ich, a ramię wysokie było pokruszone.
28Przeniesie się urodzaj domu jego; dobra jego rozpłyną się w dzień gniewu jego.
29Tenci jest dział człowieka niepobożnego od Boga, to dziedzictwo naznaczone mu od Boga.
10Widząc to niepobożny, będzie się gniewał, i zębami swemi zgrzytał, i schnąć będzie; żądość niepobożnych zginie.
17Toć jest, com ja obaczył, że dobra i osobliwa rzecz jest, jeść i pić, i używać dobrego ze wszystkiej pracy swej, którą człowiek podejmuje pod słońcem po wszystkie dni żywota swego, które mu dał Bóg; albowiem to jest dział jego.
18Gdyż on był napełnił dobrem domy ich; (ale rada niepobożnych daleka jest odemnie.)
13Tenci jest dział człowieka bezbożnego u Boga, a toć dziedzictwo okrutnicy od Wszechmocnego wezmą.
19Oto jakoć przychodzą na spustoszenie! niemal w okamgnieniu niszczeją i giną od strachu.
11Ale biada niepobożnemu! źle mu będzie; albowiem odpłata rąk jego dana mu będzie.
14Bo czasu wieczornego nastąpi trwoga, a niż poranek przyjdzie, alić go niemasz. Tenci jest dział tych, którzy nas pustoszą, i los tych, którzy nas plundrują.
24Niech się zaćmią oczy ich, aby nie widzieli, a biodra ich niech się zawżdy chwieją.
15Przetoż prędko przyjdzie upadek jego; nagle skruszony będzie bez uleczenia.
3Cóż masz za pożytek, że mię uciskasz? a iż odrzucasz sprawę rąk twoich? a radę niepobożnych oświecasz?
25Przeto, iż zna sprawy ich, obraca im dzień w noc, aby byli potarci.
26Poraża ich jako niepobożnych na miejscu jawnem.
23Oto wicher Pański z popędliwością wynijdzie, wicher trwający nad głową niezbożników zostanie.
9Jako ślimak, który schodzi i niszczeje; jako martwy płód niewieści niech nie oglądają słońca.
17Aleś ty sąd niepobożnego zasłużył, przetoż prawo i sąd będą cię trzymać.
22Boć znagła powstanie zginienie ich, a upadek obydwóch któż wie?
7Człowiek bydlęcy nie zna, a głupi nie zrozumiewa tego,
9Znajdzie ręka twoja wszystkich nieprzyjaciół twoich, prawica twoja dosięże wszystkich, co cię w nienawiści mają.
20Przecz nędznemu dana jest światłość, a żywot tym, którzy są utrapionego ducha?
31I wyleję na cię rozgniewanie moje; ogniem popędliwości mojej na cię dmuchać będę, i podam cię w ręce ludzi zuchwałych i przemyślnych na wytracenie.
26Wszystkie nieszczęścia zasadziły się nań w tajemnych miejscach jego, a pożre go ogień nierozdymany: pozostały w przybytku jego utrapiony będzie.
7Zbierają się, i ukrywają się, i ślad mój upatrują, czyhając na duszę moję.
22Choćby i nazbyt miał wszystkiego, ściśniony będzie; wszelka ręka trapiących oburzy się nań.
27Gdy przyjdzie jako spustoszenie, czego się strachacie, i gdy zginienie wasze przypadnie jako wicher, gdy przyjdzie na was ucisk i utrapienie;
31Przetoż wyleję na nich gniew mój, ogniem popędliwości mojej wyniszczę ich; drogę ich na głowę ich obrócę, mówi panujący Pan.
14Miecza dobyli niezbożni, a naciągnęli łuk swój, aby porazili ubogiego, i niedostatecznego, ażeby pomordowali tych, którzy chodzą prostą drogą;
12Gdyż ten ogień aż do zatracenia pożera, a dochody moje wszystkie wykorzenić może.