Ksiega Hioba 24:9
Porywają sierotkę od piersi, a od ubogiego biorą zastaw.
Porywają sierotkę od piersi, a od ubogiego biorą zastaw.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Niezbożni granice przenoszą, trzody zabierają i pasą.
3Osła sierotek zajmują, a wołu od wdowy w zastawie biorą.
4Spychają ubogich z drogi; spólnie się muszą nędzni kryć na ziemi.
5Oto jako leśne osły w puszczach wychodzą na robotę swoję, wstawając rano na łupiestwo; pustynia jest chlebem ich, i dzieci ich.
6Na polu ubogiego pożynają zboże, a niepobożni z winnic zbierają.
7Nagich nocować przymuszają bez odzienia, którzy się nie mają czem nakryć na zimnie.
8Powodzią gór zmaczani bywają, nie mając mieszkania przytulają się do skały.
10Nagiemu dopuszczają chodzić bez odzienia, a o głodzie chowają tych, którzy ich snopy noszą.
11A ci, którzy między murami ich wyciskają oliwę i prasy tłoczą, pragną.
9Wdowy puszczałeś próżne, a sierót ramiona potarłeś.
2Aby odpychali ubogiego od sądu, a wydzierali sprawiedliwość ubogich ludu mego; aby wdowy były korzyścią ich, a sierotki łupem ich.
6Wdowy i przychodniów mordować? a sierotki zabijać?
5Żniwo jego głodny pożre, i z samego ciernia wybierze je; a połknie chciwy bogactwa takowych.
17Nie wywrócisz sądu przychodniowi, ani sierocie, ani weźmiesz w zastawie szaty wdowy;
3I smoki więc podawając piersi, karmią młode swoje; ale córka ludu mojego dla okrutnika podobna jest sowie na puszczy.
4Przylgnął język ssącego do podniebienia jego dla upragnienia, dzieci proszą o chleb: ale niemasz, ktoby im go ułamał.
6Albowiemeś pobierał zastaw od braci twoich bez przyczyny, a z szat odzierałeś nagich.
7Wodyś spracowanemu nie podał, a głodnemu odmówiłeś chleba.
14Jest rodzaj, którego zęby są jako miecze, a trzonowe zęby jego jako noże na pożarcie ubogich na ziemi, a nędzników między ludźmi.
4Słuchajcież tego, którzy pożeracie ubogiego, abyście wygubili chudziny z ziemi;
3Sierotamiśmy a bez ojca; matki nasze są jako wdowy.
27I na sierotę targacie się, i kopiecie doły pod przyjacielem swoim.
3Czyńcie sprawiedliwość ubogiemu i sierotce;utrapionego i niedostatecznego usprawiedliwiajcie.
4Wyrwijcie chudzinę i nędznego, a z ręki niepobożnej wyrwijcie go.
7Którzy usiłują, aby na proch potarli głowy ubogich, a drogę pokornych podwracają; nadto syn i ojciec jego wchodzą do jednejże dziewki, aby splugawili imię świętobliwości mojej;
16Jeźliżem odmówił ubogim, czego chcieli, a oczy wdowy jeźliżem zasmucił;
17Jeźliżem jadł sztuczkę swoję sam, a nie jadała i sierota z niej;
28Roztyli, lśnią się, i innych w złościach przewyższają; sprawy nie sądzą, ani sprawy sierotki; wszakże się im szczęści, chociaż sprawy ubogiego nie rozsądzili.
7Ojca i matkę znieważają w tobie, przychodniowi krzywdę czynią w pośród ciebie, sierotę i wdowę uciskają w tobie.
14Ale ty widzisz ucisk, i krzywdę upatrujesz, abyś im odpłacił ręką twą; na ciebieć się spuścił ubogi, tyś jest pomocnikiem sierocie.
12Żem wybawiał ubogiego wołającego, i sierotkę, i tego, który nie miał pomocnika.
23Albowiem Pan się podejmie sprawy ich, i wydrze duszę tym, którzy im wydzierają.
21Jeźliżem podniósł przeciwko sierocie rękę swoję, gdym widział w bramie pomoc moję:
3Mąż ubogi, który uciska nędznych, podobny jest dżdżowi gwałtownemu, po którym chleba nie bywa.
11Zaniechaj sierotek twoich, ja je żywić będę, a wdowy twoje we mnie ufać będą.
2Pożądają pól, i wydzierają; także i domów, i odejmują; a tak przewodzą gwałt nad mężem i domem jego, nad każdym mężem i nad dziedzictwem jego.
19Bo ubogich dręczył i opuszczał, złupił dom, którego nie budował; przetoż nic spokojnego nie poczuje w żywocie swoim,
10Niech będą biegunami i tułaczami synowie jego, niech żebrzą, a niech żebrzą wychodząc z pustek swoich.
11Niech lichwiarz załapi wszystko, co jest jego, a niech obcy rozchwycą pracę jego.
21Gdy będziesz obierał winnicę twoję, nie zbierajże gron pozostałych za tobą; przychodniowi, sierocie, i wdowie to będzie.
19Jeźliżem widział kogo ginącego dla tego, że szaty nie miał, a nie dałem żebrakowi odzienia;
12A jeźliby on człowiek był ubogi, nie układziesz się z zastawem jego.
21Roztrąca niepłodną, która nierodziła, a wdowie nie czyni dobrze.
10Nie przenoś granicy starej, a na rolę sierotek nie wchodź.
17I kruszyłem szczęki złośnika, a z zębów jego wydzierałem łup.
16Kto ciemięży ubogiego, aby sobie przysporzył, także kto daje bogatemu: pewnie zubożeje.
22Żadnej wdowy ani sieroty trapić nie będziecie.
30I będą się paść pierworodni nędznych, a ubodzy bezpiecznie odpoczną; ale korzeń twój głodem wygubię a ostatki twoje wybiję.
2Złośnik z hardości prześladuje ubogiego; niechajże będą uchwyceni w chytrych zamysłach, które zamyślają.
16I nikogoby nie uciskał, zastawuby nie zatrzymywał, a cudzegoby gwałtem nie brał, chlebaby swego łaknącemu udzielał, a nagiegoby szatą przyodział,