Ewangelia wedlug sw. Lukasza 2:50
Lecz oni nie zrozumieli tego słowa, które im mówił.
Lecz oni nie zrozumieli tego słowa, które im mówił.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
27Ale nie zrozumieli, że im o Ojcu mówił.
32Lecz oni tej rzeczy nie rozumieli; wszakże bali się go spytać.
33Zatem przyszedł do Kapernaum, a będąc w domu, pytał ich: O czemżeście w drodze między sobą rozmawiali?
45Lecz oni nie rozumieli słowa tego, i było zakryte od nich, że go pojąć nie mogli, i nie śmieli go pytać o to słowo.
41A rodzice jego chadzali na każdy rok do Jeruzalemu na święto wielkanocne.
42A gdy już był we dwunastym roku, a oni wstępowali do Jeruzalemu według zwyczaju onego święta;
43I gdy skończyli one dni, a już się wracali nazad, zostało dziecię Jezus w Jeruzalemie, a tego nie wiedział Józef i matka jego.
44Lecz mniemając, że jest w towarzystwie podróżnem, uszli dzień drogi, i szukali go między krewnymi i między znajomymi.
45A gdy go nie znaleźli, wrócili się do Jeruzalemu, szukając go,
46I stało się po trzech dniach, że go znaleźli siedzącego w kościele w pośrodku doktorów, słuchającego ich i pytającego ich.
47I zdumiewali się wszyscy, którzy go słuchali, nad rozumem i nad odpowiedziami jego.
48A ujrzawszy go rodzice, zdumieli się. I rzekła do niego matka jego: Synu! przeczżeś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja z boleścią szukaliśmy cię.
49I rzekł do nich: Cóż jest, żeście mię szukali? Izaliście nie wiedzieli, iż w tych rzeczach, które są Ojca mego, ja być muszę?
51I zstąpił z nimi, i przyszedł do Nazaretu, a był im poddany. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swojem.
52A Jezus pomnażał się w mądrości, i we wzroście i w łasce u Boga i u ludzi.
6Tę im przypowieść Jezus powiedział; lecz oni nie zrozumieli tego, co im mówił.
34Lecz oni z tego nic nie zrozumieli, i było to słowo zakryte przed nimi, i nie wiedzieli, co mówiono.
21A on im rzekł: Jakoż tedy nie rozumiecie?
16I rzekł Jezus: Jeszczeż i wy bezrozumni jesteście?
33A ojciec i matka jego dziwowali się temu, co powiadano o nim.
16Ale oczy ich były zatrzymane, aby go nie poznali.
23A oni nie wiedzieli, żeby rozumiał Józef; bo tłumacz był między nimi.
6Albowiem nie wiedział, co by mówił; bo przestraszeni byli.
18Przetoż mówili: Cóż to jest, co mówi: Maluczko? Nie wiemy, co mówi.
13Dlategoć im w podobieństwach mówię, iż widząc nie widzą, i słysząc nie słyszą, ani rozumieją.
14I pełni się w nich proroctwo Izajaszowe, które mówi: Słuchem słuchać będziecie, ale nie zrozumiecie; i widząc widzieć będziecie, ale nie ujrzycie;
52Bo nie zrozumieli z strony chlebów, gdyż serce ich było zdrętwiało.
42I mówili: Izaż ten nie jest Jezus, syn Józefa, którego my ojca i matkę znamy; jakoż teraz tedy ten powiada: Żem z nieba zstąpił?
12Aby patrząc patrzeli, ale nie widzieli, i słysząc słyszeli, ale nie zrozumieli, by się snać nie nawrócili, a byłyby im grzechy odpuszczone.
13Zatem rzekł do nich: Nie rozumiecie tego podobieństwa? A jakoż zrozumiecie wszystkie inne podobieństwa?
9Albowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, iż miał zmartwychwstać.
13Tedy zrozumieli uczniowie, że o Janie Chrzcicielu mówił do nich.
26Mówiąc: Idź do tego ludu, a mów: Słuchem słuchać będziecie, ale nie zrozumiecie, a widząc widzieć będziecie, ale nic nie ujrzycie;
17I ujrzawszy rozsławili to, co im było powiedziano o tem dzieciątku.
26I nie mogli go podchwycić w mowie jego przed ludem, a zadziwiwszy się odpowiedzi jego, umilknęli.
12Potem zstąpił do Kapernaum, on i matka jego i bracia jego i uczniowie jego, i zamieszkali tam niewiele dni;
8Tedy poznał Józef bracią swą; ale go oni nie poznali.
18Nie wiedzą, ani rozumieją, przeto, że Bóg zaślepił oczy ich, aby nie widzieli, i serca ich, aby nie rozumieli.
16Ale tego z przodku nie zrozumieli uczniowie jego, ale gdy był Jezus uwielbiony, tedy wspomnieli, iż to było o nim napisane, a że mu to uczynili.
19Tedy mu rzekli: Gdzież jest ten twój Ojciec? Odpowiedział Jezus: Ani mnie znacie, ani Ojca mego; byście mnie znali, i Ojca byście mego znali.
20Te słowa mówił Jezus w skarbnicy, ucząc w kościele, a żaden go nie pojmał; bo jeszcze była nie przyszła godzina jego.
17Co poznawszy Jezus, rzekł im: O czemże rozmawiacie, iż nie macie chleba? Jeszczeż nie baczycie i nie zrozumiewacie? Jeszczeż macie serce swoje zdrętwiałe?
7I odpowiedzieli, że nie wiedzą, skąd by był.
10A tak oni zatrzymali tę rzecz u siebie, pytając się między sobą, co by to było zmartwychwstać.
6I nie mogli mu na to odpowiedzieć.
25Albowiem mniemał, że bracia jego rozumieją, że Bóg przez rękę jego daje im wybawienie; lecz oni tego nie rozumieli.
51Rzekł im Jezus: Wyrozumieliście to wszystko? Rzekli mu: Tak, Panie!
43Przeczże tej powieści mojej nie pojmujecie? przeto, iż nie możecie słuchać mowy mojej.
16I przygroził im, aby go nie objawiali,
45Tedy im otworzył zmysł, żeby rozumieli Pisma.