Ksiega Psalmów 44:24
Ocuć się; przeczże śpisz, Panie! Przebudź się, nie odrzucaj nas na wieki.
Ocuć się; przeczże śpisz, Panie! Przebudź się, nie odrzucaj nas na wieki.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
23Aleć nas dla ciebie zabijają na każdy dzień; poczytają nas jako owce na rzeź zgotowane.
25Przeczże oblicze twoje ukrywasz, a zapominasz utrapienia naszego i ucisku naszego?
26Albowiem potłoczona jest aż do prochu dusza nasza, a przylgnął do ziemi żywot nasz. Powstańże na ratunek nasz, a odkup nas dla miłosierdzia twego.
24Przeczże oblicze twoje zakrywasz, a poczytasz mię sobie za nieprzyjaciela?
20Przeczże nas na wieki zapominasz, a opuszczasz nas przez tak długi czas?
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
14Lecz ja, Panie! do ciebie wołam, a z poranku uprzedza cię modlitwa moja.
1Panie! przeczże stoisz z daleka? przeczże się ukrywasz czasu ucisku?
12Izali nad tem zatrzymasz się Panie? izali milczeć a nas tak bardzo trapić będziesz?
9Wszakże we dnie udzieli mi Pan miłosierdzia swego, a w nocy piosnka jego będzie ze mną, i modlitwa do Boga żywota mego.
11Mówi w sercu swem: Zapomnałci tego Bóg; zakrył oblicze swoje, nie ujrzy na wieki.
12Powstańże, Panie Boże! podnieś rękę twoję; nie zapominajże ubogich.
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
15Wystawiłeś nas na przypowieść między poganami, tak, że nad nami narody głową kiwają.
16Na każdy dzień wstyd mój jest przedemną, a hańba twarzy mojej okrywa mię.
17Dla głosu tego, który mię sromoci i potwarza, dla nieprzyjaciela, i tego, który się mści.
1Wspomnij, Panie! na to, co się nam przydało; wejrzyj a obacz pohańbienie nasze.
1Pieśń wyuczająca, podana Asafowi. Przeczżeś nas, o Boże! do końca odrzucił? Przeczże się rozpaliła zapalczywość twoja przeciwko owcom pastwiska twego?
7Nadto niemasz, ktoby wzywał imienia twego, i pobudził się do tego, aby się chwycił ciebie, przynajmniej teraz, gdyś zakrył twarz swoję przed nami, a sprawiłeś, abyśmy niszczeli dla nieprawości naszych.
13Że zapominasz na Pana stworzyciela swego, który rozciągnął niebiosa, i założył ziemię? a że się lękasz ustawicznie każdego dnia popędliwości trapiącego, gdy się gotuje, aby zatracał? Ale gdzież jest ta popędliwość trapiącego?
19Nie cofnęło się nazad serce nasze, ani się uchyliły kroki nasze od ścieżki twojej,
20Chociażeś nas był potarł, wrzuciwszy nas na miejsce smoków, i okryłeś nas cieniem śmierci.
9Przetoż chlubimy się w tobie, Boże! na każdy dzień, a imię twoje na wieki wysławiamy. Sela.
17Wysłuchajże mię, Panie! boć dobre jest miłosierdzie twoje; według wielkiej litości twojej wejrzyj na mię.
46Ukróciłeś dni młodości jego, a przyodziałeś go hańbą. Sela.
9Izali do końca ustanie miłosierdzie jego, i koniec weźmie słowo od rodzaju aż do rodzaju? Izali zapomniał Bóg zmiłować się?
22Powstańże, o Boże! ujmij się o sprawę twoję; wspomnij na pohańbienie twoje, które się dzieje od szalonych na każdy dzień.
27Przeczże tedy powiadasz, Jakóbie! przeczże tak mówisz Izraelu: Skryta jest droga moja przed Panem, a sprawa moja przed Boga mego nie przychodzi?
49Któż z ludzi tak żyć może, aby nie oglądał śmierci? któż wyrwie duszę swą z mocy grobu? Sela.
19Izali do końca odrzucasz Judę? Izali Syon obrzydziła sobie dusza twoja? Przecz nas bijesz, tak abyśmy już nie byli uzdrowieni? Oczekujemyli na pokój, alić oto następuje nic dobrego; a jeźli na czas uleczenia, a oto zatrwożenie.
20Uznajemy, Panie! niezbożność swoję, i nieprawość ojców naszych, iżeśmy zgrzeszyli przeciw tobie.
21Nie odrzucajże nas dla imienia twego, nie podawajże w lekkość stolicy chwały twojej; wspomnijże, nie targaj przymierza twego z nami.
43Okryłeś się zapalczywością, i gonisz nas, mordujesz, a nie szanujesz.
44Okryłeś się obłokiem, aby cię nie dochodziła modlitwa.
45Za śmieci i za pomiotło położyłeś nas w pośrodku tych narodów.
24Mówiąc: Którzy się boicie Pana, chwalcie go; wszystko potomstwo Jakóbowe wysławiajcie go, a niech się go boi wszystko nasienie Izraelskie.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Sussanedut złota pieśń Dawidowa do nauczania;
10Moab miednicą do umywania mego; na Edoma wrzucę buty moje; ty, Palestyno! wykrzykaj nademną.
3Czemuż nas poczytają jako bydło? zdajemy się mu przemierzłymi, jako sami widzicie.
7Tedyśmy wołali do Pana, Boga ojców naszych, i wysłuchał Pan głos nasz, a wejrzał na utrapienie nasze, i na pracę naszę, i na ucisk nasz;
11Któż mię zaprowadzi do miasta obronnego? Któż mię przywiedzie aż do ziemi edomskiej?
14Ale Syon rzekł: Opuścił mię Pan, a Pan zapomniał na mię.
1Przedniejszemu śpiewakowi na czas poranny psalm Dawidowy.
9Nie ukrywajże twarzy twojej przedemną, ani odrzucaj w gniewie sługi twego; tyś bywał ratunkiem moim, nie opuszczajże mię, ani mię odstępuj, Boże zbawienia mego.
9Czemuż się pokazujesz jako mąż strudzony, albo jako mocarz, który nie może wybawić? Wszakeś ty jest w pośrodku nas, Panie! a imię twoje wzywane jest nad nami; nie opuszczajże nas.
8Nie wspominajże nam przeszłych nieprawości naszych; niech nas rychło uprzedzi miłosierdzie twoje, bośmy bardzo znędzeni.
17Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
22Bo izali nas cale odrzucisz, a gniewać się będziesz na nas tak bardzo?
4O Boże! przywróć nas, a rozjaśnij nad nami oblicze twoje, a będziemy zbawieni.
9Z mnóstwa uciśnionych, którzy do tego przywiedzieni są; aby narzekali i wołali dla ramienia mocarzów,