1 List do Koryntian 11:21
Bo każdy się prześciga w zjadaniu swojej wieczerzy i jeden łaknie, a drugi jest pijany.
Bo każdy się prześciga w zjadaniu swojej wieczerzy i jeden łaknie, a drugi jest pijany.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
20Zatem wy, gdy się schodzicie na to samo, nie jest to spożycie Wieczerzy Pańskiej.
22Jakże to? Czy nie macie domów do jedzenia i picia? Albo gardzicie zgromadzeniem wybranych Boga oraz zawstydzacie tych, co nie mają? Co mam wam powiedzieć? Mam was pochwalić? W tym nie pochwalam.
23Gdyż ja przejąłem od Pana to, co i wam przekazałem, że Pan Jezus wśród owej nocy, której był wydawany, wziął chleb,
24podziękował, złamał oraz powiedział: Bierzcie, jedzcie, to jest moje, za was łamane ciało; to czyńcie na moją pamiątkę.
32Zaś będąc oceniani przez Pana jesteśmy wychowywani, byśmy nie mogli zostać potępieni ze światem.
33Wobec tego, moi bracia, schodząc się dla zjedzenia, czekajcie jedni na drugich.
34A jeśli ktoś łaknie, niech je w domu, byście się nie schodzili dla oceny. Zaś inne sprawy uporządkuję, kiedy przyjdę.
26Bowiem ilekroć byście jedli ten chleb oraz pili ten kielich śmierć Pana zwiastujecie, aż do czasu, którego przyjdzie.
27Wobec tego, kto by jadł ten chleb, albo pił kielich Pana niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pana.
28Zaś człowiek niech próbuje samego siebie i niech tak tylko je z tego chleba oraz pije z tego kielicha.
29Bo jedząc i pijąc niegodnie, je i pije dla siebie potępienie, nie rozróżniając ciała Pana.
30Przez to jest między wami wielu nędznych, chorych oraz dość liczni zasypiają.
11Ale teraz wam napisałem, aby się nie mieszać w takim przypadku, gdyby ktoś, nazywając się bratem był nierządnym, chciwcem, lub bałwochwalcą, albo rzucającym obelgi, czy też pijakiem lub rabusiem; aby z takim i razem nie jeść.
17A to polecając, nie pochwalam was, ponieważ nie ku doskonalszemu, ale ku gorszemu się schodzicie.
18Bo przede wszystkim słyszę, że między wami tymi, co się schodzicie w zborze – powstają rozłamy, i w jakiejś części w to wierzę.
6A kiedy jecie, czy pijecie, czy nie wy jesteście tymi, co się posilają i piją?
16Czyż kielich błogosławieństwa, którym wielbimy Boga, nie jest wspólnotą krwi Chrystusa? Czyż chleb, który łamiemy, nie jest wspólnotą ciała Chrystusa?
17Ponieważ przez jeden chleb wielu jest w Ciele; bo wszyscy jesteśmy częścią z powodu tego jednego chleba.
24Bowiem powiadam wam, że żaden z tych zaproszonych mężów nie skosztuje mej uczty.
49i zaczął bić współsługi, a jeść i pić z tymi, co się upijają,
20Ze względu na pokarm nie obalaj dzieła Boga. Wprawdzie wszystko jest czyste, ale nieszczęsne dla człowieka, który je pośród zgorszenia.
21Szlachetnie jest nie jeść mięsa, nie wypić wina, ani nie robić nic, przez co twój brat się gorszy, obraża, albo staje się słaby.
17Nadto przyjął kielich, podziękował oraz powiedział: Zrozumcie to i podzielcie się między sobą.
2Przecież jakiś wierzy, że może zjeść wszystko; a ten, co jest słabym je jarzyny.
3Kto je niech nie lekceważy tego, co nie je; zaś kto nie je niech nie sądzi tego, co je; gdyż dobrał go sobie Bóg.
20Nie przebywaj z tymi, którzy się upijają winem i obżerają mięsem.
21Bo opój i żarłok zubożeje, i opasłość będzie odziewał w łachmany.
15Zaś kiedy to usłyszał ktoś z współleżących, powiedział mu: Bogaty ten, kto będzie jadł chleb w Królestwie Boga.
16A on mu rzekł: Pewien człowiek sprawił wielką ucztę oraz wielu zaprosił.
21Nie możecie pić kielicha Pana oraz kielicha demonów; nie możecie być częścią stołu Pana i stołu demonów.
7Ponieważ śpiący śpią w nocy, a upijający się są pijani nocą.
7Nie stawajcie się też bałwochwalcami jak niektórzy z nich, skoro jest napisane: Usiadł lud, aby zjeść i wypić oraz wstali się bawić.
17Żywią się chlebem niegodziwości i zapijają winem krzywdy.
15Zaś jeśli gryziecie i pożeracie jedni drugich, uważajcie, abyście jedni przez drugich nie zostali zniszczeni.
4Przez to są wami zaskoczeni oraz rzucają oszczerstwa, ponieważ się nie zbiegacie na ten wylew rozwiązłości.
8Czy raczej mu nie powie: Przygotuj, co mógłbym zjeść na wieczerzę; a kiedy się przepaszesz usłuż mi, aż się najem oraz wypiję, a potem ty sobie zjesz i wypijesz?
21I gdy jedli, powiedział im: Zaprawdę, mówię wam, że jeden z was mnie wyda.
23Potem wziął kielich i podziękowawszy, dał im, więc wszyscy z niego wypili.
24Niech nikt nie szuka swojego, ale każdy drugiego.
18A gdy leżeli u stołu i jedli, Jezus powiedział: Zaprawdę, mówię wam, że jeden z was, który ze mną je, mnie wyda.
17Gdyż ty, rzeczywiście, pięknie dziękujesz, ale drugi nie jest budowany.
18Gdyż przyszedł Jan, niejedzący i niepijący, a mówią: Demona ma.
19Przyszedł Syn Człowieka, jedzący i pijący, a mówią: Oto człowiek żarłoczny i pijanica wina, przyjaciel poborców podatków i grzeszników. Bodaj została uznana za sprawiedliwą mądrość ze swojego potomstwa.
2A wy jesteście nadęci próżnością oraz wcale, bardziej się nie smucicie, aby z pośrodku was pozbyć się sprawcy tego czynu?
11Słyszeliśmy, że niektórzy wśród was postępują nieporządnie, nic nie zapracowując, a będąc wścibskimi.
19Wziął też przaśny chleb, podziękował oraz łamał i dał im, mówiąc: To jest moje ciało, które jest za was wyznaczone, to czyńcie na moją pamiątkę.
13Pokarmy są dla brzucha, a brzuch dla pokarmów; ale Bóg i to, i tamte wniwecz obróci. Zaś ciało nie jest dla cudzołóstwa, ale dla Pana, a Pan dla ciała.
34Uważajcie na samych siebie, by wasze serca nie stały się przygniecione w przepiciu, pijaństwie oraz życiowych troskach. I by nagle nie stanął przy was ten dzień.
20Bo znosicie jeśli was ktoś zniewala, jeśli ktoś pożera, jeśli ktoś się wynosi, jeśli ktoś bije was po twarzy.
27Jeśli ktoś z niewierzących was zaprasza, a chcecie iść, jedzcie wszystko, co wam jest podawane, nic nie oceniając przez sumienie.