Ksiega Ezechiela 21:10
Niech wszelka cielesna natura S pozna, że Ja, WIEKUISTY, wydobyłem Mój miecz z jego pochew; gdyż więcej się nie cofnie.
Niech wszelka cielesna natura S pozna, że Ja, WIEKUISTY, wydobyłem Mój miecz z jego pochew; gdyż więcej się nie cofnie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Zaś ty, synu człowieka zawodź, jak gdyby łamały się twoje biodra; w rozgoryczeniu zajęcz przed ich oczyma!
12A kiedy ci powiedzą: Dlaczego tak zawodzisz? Wtedy oświadcz: Z powodu wieści, co nadchodzi; na którą roztopi się każde serce, omdleją wszystkie ręce, zamroczy się wszelki duch, a wszystkie kolana rozpłyną się niby woda. Oto nadejdzie i się spełni! – mówi Pan, WIEKUISTY.
13I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc:
14Synu człowieka! Prorokuj oraz oświadcz: Tak powiedział WIEKUISTY: Wołaj: Miecz, wyostrzony miecz został też wygładzony!
15Wyostrzony by sprawił rzeź, wygładzony aby lśnił blaskiem! Wobec tego, czy mamy się cieszyć? To rózga dla Mojego syna, która lekceważy każde drzewo !
8Oświadcz ziemi israelskiej: Tak mówi WIEKUISTY: Oto Ja przeciw tobie! Dobędę Mojego miecza z jego pochew oraz wytępię spośród ciebie niesprawiedliwych i bezbożnych!
9Więc dlatego, że chcę wytępić spośród ciebie niesprawiedliwych i bezbożnych, niech Mój miecz wyjdzie z swoich pochew przeciw wszelkiej cielesnej naturze, od południa aż do północy.
15Czy siekiera przechwala się wobec tego, kto nią rąbie; albo piła wynosi nad tym, kto ją wprawia w ruch? To jak gdyby bicz wywijał tymi, którzy nim wywijają; albo kij podnosił tego, co nie jest drewnem.
28Ale to jest w ich oczach jakby fałszywa wyrocznia, bo mają przysięgi nad przysięgami; to właśnie przypomina o ich winie, aby zostali pojmani.
24Choć się schroni przed żelazną zbroją – przebije go grot z kruszcu.
25Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
29drżyjcie przed mieczem! Gdyż zapalczywość będzie pomszczona przez miecz, byście poznali, że jest sąd.
9Kto wyłamuje kamienie może się nimi urazić; a kto rozłupuje drwa może się nimi skaleczyć.
10Jeśli żelazo się stępiło, a ktoś nie naostrzył jego ostrza wtedy musi natężyć siły; ale pożytek z naprawy pochodzi od mądrości.
23Nad nim chrzęści kołczan, błyszczy włócznia i lanca.
5Bo w niebiosach został upojony Mój miecz – oto spadnie na Edom i na Mój lud wyklęty, aby się z nim rozprawić.
3Oświadcz lasowi południa: Posłuchaj słowa WIEKUISTEGO! Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto rozniecę wśród ciebie ogień, więc strawi w tobie każde świeże drzewo i każde uschłe drzewo; gorejący płomień nie wygaśnie i spłoną w nim wszystkie twarze, od południa – do północy.
4Wszelkie ciało ujrzy, że Ja, WIEKUISTY, go rozżarzyłem; bo nie wygaśnie.
5Zatem powiedziałem: Biada, Panie, WIEKUISTY! Bo oni o mnie mówią: Czyż on nie prawi jedynie samych przypowieści?
14Więc wyszedł ogień z jednego pręta jej gałązek oraz pochłonął jej owoc; tak, że na niej nie ma już silnego pręta na władczą buławę. To jest żałobne porównanie, a będzie żałobną pieśnią.
6W jego miastach będzie krążył drąg, zniweczy jego zawory i z powodu ich knowań będzie chłonął.
14Niegodziwcy dobyli miecza, naciągnęli swój łuk, by porazić żebrzącego i uciśnionego, aby wytracić tych, co chodzą prostą drogą.
10Oto ten dzień! Oto nadszedł! Przyszedł koniec; wyrosła rózga, kiedy zakiełkowała pycha !
3Ponieważ obyczaje narodów – to marność. Bo drzewo, które siekierą wycięto z lasu, jest wyrobem ręki rzemieślnika.
4Ozdabia go się srebrem i złotem, gwoździami i młotami je przytwierdzają, aby się nie chwiało.
5Biada Aszurowi – rózdze Mojego gniewu, u którego maczugą w jego ręce jest Moje rozjątrzenie.
4że jesteś jak wyostrzone strzały bohatera, czy też jak węgle jałowca?
41Gdy zaostrzę Mój błyszczący miecz i do sądu się zabierze Moja ręka – oddam pomstę Mym wrogom i Moim nieprzyjaciołom odpłacę.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.
12Bóg jest sędzią sprawiedliwym; Bóg jest wciąż groźnym.
13Jeśli człowiek się nie nawróci wyostrzy Swój miecz, Swój łuk naciągnie i wymierzy.
30Zaś tobie, zniesławiony niegodziwcze, przywódco israelski, którego pora nadchodzi w czasie ostatecznej kaźni;
20Bo dotychczas, każdy z całego Israela, musiał się zwrócić do Pelisztinów, gdy chciał naostrzyć lemiesz, sierp, siekierę, lub swój rydel.
21Do lemieszy, sierpów, wideł trójzębnych i do wyprostowania ośćca służyła piła z ostrzami.
18Jak szaleniec, który rzuca płomienne strzały oraz śmiertelne pociski
12Bo to jest ogień, co pożera aż do zniszczenia oraz wyplenia cały dobytek.
32Zaś każde uderzenie będzie maczugą przeznaczenia, którą przy bębnach i cytrach spuści na niego WIEKUISTY; bo będzie walczył przeciw niemu walką szermierza.
7Moją winnicę podał na spustoszenie, a Me figowe drzewo na porąbanie; doszczętnie je obnażył i porzucił, więc jego gałązki zbielały.
10Nie będą znosili drzewa z pola, ani nie będą go ścinali w lasach – bo ogień będą rozniecali z oręża. Złupią swoich łupieżców i ograbią swoich grabieżców – mówi Pan, WIEKUISTY.
24Kto powściąga swą rózgę – nienawidzi swojego syna; lecz kto go miłuje zawczasu go karci.
26Lekceważy wszystko, co wysokie; on jest królem wszystkich dzikich zwierząt.
16Czy nie na waszych oczach został odjęty pokarm, a z Domu naszego Boga radość i wesele?
3Oto WIEKUISTY przywrócił wspaniałość Jakóba i wielkość Israela! Bowiem łupieżcy ich złupili, zniweczyli ich latorośle.
3Czy bierze się z tego drzewa aby wyrabiać narzędzia? Czy wybiera się z niego kołek, by na nim zawiesić jakieś naczynie?
21Dlatego wydaj ich synów na głód, powal ich mieczem, by ich żony były osierocone i owdowiałe, ich młodzieńcy porażeni mieczem na wojnie, a ich mężowie zabici śmiercią.
18A wspaniałość jego lasu i sadu – wyniszczy od duszy aż do ciała, i będzie tak jakby znikał chory.
7Powołam przeciwko tobie burzycieli, każdego z jego narzędziami, więc wytną wyborne twoje cedry oraz rzucą je w ogień.
26WIEKUISTY Zastępów podniesie na niego bicz, jak w czasie klęski Midjanu przy skale Oreb; a Swoją laskę nad morze – tak jak ją podniósł na drodze Micrejczyków.
20Zaprawdę, nie ma nic, nasi przeciwnicy są unicestwieni, a ich pozostałość pochłonął ogień.