Ksiega Hioba 15:12
Czemu tak się uniosłotwoje serce i czemu tak łypiesz swoimi oczami?
Czemu tak się uniosłotwoje serce i czemu tak łypiesz swoimi oczami?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
11Czy sobie lekceważysz Boskie pociechy oraz słowo, co się z tobą łagodnie obeszło?
3Cóż ci za pożytek z tego, że mnie ciemiężysz; że porzucasz dzieło Twych rąk, a planom niegodziwych przyświecasz?
4Czy masz cielesne oczy? Albo, czy widzisz tak, jak widzą ludzie?
5Czy Twe dni są jak dni człowieka, albo czy Twoje lata, jak lata ludzkie,
6że poszukujesz mej winy i pytasz o mój grzech?
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
25Niech twe oczy patrzą przed siebie, niech twe rzęsy spoglądają prosto.
13Ty, twe oczy są zbyt czyste, by spoglądały na zło; nie możesz patrzeć na bezprawie – więc czemu przypatrujesz się przewrotnym; milczysz, gdy niegodziwiec pochłania sprawiedliwszego od siebie?
24Czemu zakrywasz Twoje oblicze i uważasz mnie za Swojego wroga?
25Czyżbyś straszył liść na wietrze i ścigał suche źdźbło?
27i dało się potajemnie uwieść moje serce, by się w hołdzie do moich ustskładała moja ręka –
33Twoje oczy zaczynają widzieć dziwadła, a twe serce mówi przewrotności.
12Oto wszyscy to widzieliście; więc czemu mówicie marności?
7Jeśli mój krok zboczył z właściwej drogi, albo me serce szło za moimi oczyma, a do mych rąk przylgnęła jakaś zmaza,
8Czy podsłuchiwałeś na radzie Bożej i tam zdobyłeś sobie taką mądrość?
9Co ty wiesz, co by i nam nie było wiadomo; co ty rozumiesz, czego byśmy i my nie rozumieli?
2A tu jeszcze stroją ze mnie drwiny; moje oko musi spoczywać na ich obelgach.
3Twoje brednie mają zniewolić mężów do milczenia? Miałbyś urągać, a nikt by cię nie zawstydził?
4Przecież powiedziałeś: Moja nauka jest czysta oraz jestem nieskazitelny przed Twoimi oczami.
5Zaprawdę, gdyby Bóg zechciał przemówić i otworzył przeciwko tobie Swe usta,
6wtedy by ci objawił jak wieloraką prawdę mieszczą tajne mądrości. Wtedy byś poznał, że Bóg przebaczył część twojej winy.
1Zawarłem przymierze z moimi oczyma; w jakim celu mamzwrócić uwagę na dziewicę?
2Czym byłby u góry dział od Boga i dziedzictwo Wszechmocnego z wysokości?
37Odwróć me oczy, aby nie spoglądały za marnym; daj mi żyć na Twych drogach.
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
5Bo wina wyćwiczyła twoje usta oraz wybrałeś sobie mowę chytrych.
25Nie pożądaj jej piękności w swoim sercu i niech cię nie ujmie swoimi rzęsami.
18Aby tego nie ujrzał WIEKUISTY i na ten widok tak się obruszył, że odwrócił od niego swój gniew.
9Ciesz się młodzieńcze w twojej młodości, bądź wesołej myśli w twoich młodzieńczych latach; chodź, dokąd cię ciągnie serce i za widokiem twoich oczu; lecz pamiętaj, że za to wszystko Bóg cię przyprowadzi na sąd.
9Czy byłoby to dobrze, gdyby was zbadał; czy też chcecie Go zwodzić, jak się zwodzi człowieka?
5Spójrz ku niebu i zobacz, przypatrz się obłokom, które są wysoko nad tobą.
6Jeżeli zgrzeszysz – czym Go dotkniesz? A jeżeli twoje występki są liczne – czym Mu zaszkodzisz?
15Chcesz się trzymać odwiecznego szlaku, którym kroczyli ludzie fałszu?
18Twoja droga i twe postępki sprowadziły na ciebienieszczęście, które jest takie gorzkie i przenika do twojego serca.
3Czy już koniec tych czczych mów? Bo cóż cię pobudza do takiej wypowiedzi?
3Czemu mi pozwalasz spoglądać na bezeceństwo i przypatrujesz się bezprawiu? Przede mną ucisk i zdzierstwo; wciąż obecny jest ten, co wznieca swar i niezgodę.
7Czy broniąc Boga chcecie pleść i z uwagi na Niego prawić mamidła?
51Łza mojego oka dręczy mą duszę z powodu wszystkich cór mojego ludu.
6Czyżby twoja bogobojność nie była twą ufnością, a nadzieją twoje nieskazitelne postępowanie?
1Przewodnikowi chóru, od sługi WIEKUISTEGO, od Dawida.
12Gdy porywa – któż Go powstrzyma? Kto Mu powie: Co czynisz?
10A w twojej niegodziwości mieniłaś się bezpieczną, sądziłaś: Nikt mnie nie widzi. Twoja mądrość i wiedza, to one cię uwiodły, że pomyślałaś w swoim sercu: Ja i nikt inny.
13Chociaż to skryłeś w swoim sercu; wiem, że tak sobie umyśliłeś.
18Kiedy nadchodzi żar, niech cię swoim nadmiarem nie skusi do urągania; ani niech cię nie uwiedzie wielkość daru.
10Kto znacząco mruga okiem sprawia strapienie, a kto jest głupich ust – upada.
23Jestem człowiekiem, którego ścieżka została zakryta, którego Bóg zewsząd ogrodził.
18Że nawiedzasz go każdego poranku i w każdej chwili go doświadczasz?
22A gdy pomyślisz w swoim sercu: Czemu mnie to spotkało? Zostały odkryte poły twojej szaty i obnażone twe pięty z powodu mnóstwa twych przewinień!
7Z otyłości wystąpiło ich oko; wezbrały urojenia ich serca.