Ksiega Hioba 3:23
Jestem człowiekiem, którego ścieżka została zakryta, którego Bóg zewsząd ogrodził.
Jestem człowiekiem, którego ścieżka została zakryta, którego Bóg zewsząd ogrodził.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
20Po co On obdarza światłem nędzarzy, a życiem rozgoryczonych w duchu?
21Tych, którzy wypatrują śmierci a nie przychodzi; którzy jej poszukują pilniej niż skarbów.
22Tych, co by się cieszyli aż do zachwytu, radowali, gdyby znaleźli grób.
19Która jest droga tam, gdzie przebywa światło, a mrok – gdzie jego miejsce,
20byś je sprowadził do swej granicy, jeżeli zrozumiałeś ścieżki do ich domu?
8Zagrodził moją drogę tak, że nie mogę przejść, a nad moją ścieżką mrok rozpostarł.
17Ponieważ nie czułem się zniweczony ani widokiem ciemności, ani moim obliczem, które pokryło nieszczęście.
1Ja jestem tym mężem, co widział nędzę pod biczem Jego zagniewania.
2On mnie prowadził i zaprowadził w mrok, bez światła.
6Osadził mnie w ciemnościach, tak, jak od dawna umarłych.
7Zagrodził mnie bez wyjścia i obciążył moje kajdany.
3Kiedy Jego pochodnia jeszcze świeciła nad mą głową; gdym jeszcze w Jego świetle szedł przez ciemność.
9Moje drogi zagrodził ciosem, a me ścieżki wywrócił.
1Czemu przez Wszechmocnego nie są ustalone czasy, oraz ci, którzy Go poznali, nie mogą zobaczyć Jego dni.
24Która jest droga tam, gdzie się dzieli światło, a po ziemi roztacza wschodni wicher?
9Po lewej, choć może działa – nie mogę Go dojrzeć; ukrywa się po prawej – ale też Go nie ujrzę.
23Tuła się za chlebem – gdzie go znaleźć? Wie, że dla niego zgotowany jest dzień ciemności.
3Bodajby zginął ten dzień, w którym się urodziłem oraz noc w której mówiono: Poczęty chłopiec.
4Bodajby ten dzień pozostał ciemnym; bodajby się o niego nie pytał Bóg na wysokości, a także nie zaświecił nad nim jasny promień.
3Gdzież jest ten pytasz, co bez rozsądku zamroczy Twoje postanowienie? Mówiłem, ale nie rozumiałem; zbyt dziwne to dla mnie rzeczy, których nie pojmuję.
24Czemu zakrywasz Twoje oblicze i uważasz mnie za Swojego wroga?
9Bodajby się zaćmiły jej gwiazdy brzasku, daremnie czekała na świt i nigdy nie zobaczyła słońca poranku.
10Ponieważ nie zamknęła bram mojego matczynego łona oraz nie skryła nędzy przed mymi oczami.
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
24Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
3Czy jest znana liczba Jego zastępów? A nad kim nie wschodzi Jego światło?
11Wciąż nie widzisz wskutek ciemności oraz powodzi wód, która cię okrywa.
16Albo czemu jak zagrzebany płód, nie byłem jak niemowlęta, które nigdy nie ujrzały światła?
6W jego namiocie jasność się ściemnia, a jego pochodnia nad nim gaśnie.
13Czyż nie jestem zupełnie pozbawiony oparcia, a wytrwałość usunięto daleko ode mnie?
10Jeżeli przemknie, uwięzi oraz zgromadzi na sąd – kto Mu wzbroni?
19Wskaż, co Mu mamy powiedzieć; bowiem nie potrafimy odpowiedzieć z powodu naszego mroku.
20Czy należy Go powiadomić, że chcę mówić? Czy człowiek kiedyś żądał, aby został zgładzony?
3Cóż ci za pożytek z tego, że mnie ciemiężysz; że porzucasz dzieło Twych rąk, a planom niegodziwych przyświecasz?
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
4Czy przeciw ludziom zwraca się moja skarga? Jakbym wtedy zdołał zachować cierpliwość?
39Czemu człowiek utyskuje póki żyje mąż, co cierpi za swoje grzechy?
9Dlatego sąd się od nas oddalił i nie dochodzi nas sprawiedliwość; czekamy na światło – a oto ciemność, na jasność – a błądzimy w mrokach.
27Czemu powiadasz Jakóbie i mówisz Israelu: Moja droga jest zakryta przed WIEKUISTYM, a ma sprawa nie dochodzi do mego Boga.
12Ale mądrość – gdzie ją znaleźć? I gdzie jest siedlisko poznania?
28Wyzwolił moją duszę i nie uległa ruinie; moje życie może oglądać światło.
30aby jego osobę wyprowadzić z grobu i by był oświetlony światłem życia.
9Czy Bóg usłyszy jego wołanie, gdy przypadnie na niego niedola?
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
18Czemu więc, wyprowadziłeś mnie z łona matki? Bodajbym skonał, zanim ujrzało mnie oko!
29Jeśli więc daje pokój, któż Go potępi? A jeśli skrywa Swoje oblicze, kto Go zobaczy? Jednak On czuwa nad narodem, jak i nad pojedynczym człowiekiem.
2Któż to jest, co zaciemnia Mój plan bezmyślnymi słowami?
12Czemu tak się uniosłotwoje serce i czemu tak łypiesz swoimi oczami?
13To oni należą do zawziętych wrogów światła; ci, którzy nie znają Jego dróg i nie postali na Jego szlakach.
23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.