Ksiega Hioba 3:24
Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
3Moja dusza łaknie Boga, Boga żywego. Kiedy przyjdę i się ukażę przed obliczem Boga?
11Dlatego nie pohamuję swych ust i będę mówił w udręczeniu mojego ducha; zawodził w goryczy mojej duszy.
12Czyż ja jestem morzem, albo potworem, że obsadziłeś mnie strażą?
8Gdyż moje biodra pełne są zgorzeli i nie ma nic zdrowego w mojej cielesnej naturze.
9Zdrętwiałem, wielce się skruszyłem, jęczę ze wzburzenia mego serca.
10Panie, przed Tobą całe moje pragnienie, przed Tobą nie jest ukryte me westchnienie.
20Spójrz, WIEKUISTY, jak mi ciasno oraz jak wrze me wnętrze. W moim łonie przewraca się serce, gdyż jestem krnąbrna i byłam krnąbrna. Na zewnątrz miecz osierocał, a wewnątrz mór.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
22Niech przyjdzie przed Ciebie cała ich niecność i im uczyń, tak jak mnie uczyniłeś z powodu wszystkich moich grzechów. Gdyż niezliczone są moje męki, a moje serce boleje.
2Wspomóż mnie, Panie, bo wody doszły aż do zagrożenia życia.
3Ugrzęzłem w bezdennym bagnie i nie ma oparcia; dostałem się na głębię wód i prąd mnie zniósł.
9Cały dzień urągają mi moi wrogowie oraz mnie przeklinają ci, co się pastwią nade mną.
9Nie wydałeś mnie w moc wroga, a me nogi postawiłeś na rozległej przestrzeni.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
6Gdyż nie w śmierci jest pamięć o Tobie; któż Cię wielbi w Krainie Umarłych?
17Ponieważ powiedziałem: Niech nie mają ze mnie radości, kiedy się chwieje moja noga; niech się nade mnie nie wynoszą.
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
3Wtedy by się okazało, że jest cięższe niż piasek morski; dlatego nieskładne są moje słowa.
3Gdy milczałem, próchniały moje kości oraz jęczałem cały dzień.
4Ponieważ dzień i noc ciążyła na mnie Twoja ręka, wilgoć moja zanikła jak od upałów lata. Sela.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
14Rozwarli na mnie swą paszczę, jak lew co porywa i ryczy.
15Jestem rozlany jak woda, rozeszły się wszystkie moje członki, pośród moich wnętrzności, moje serce jest roztopione jak wosk.
2Moim głosem wołam do BOGA, moim głosem błagam WIEKUISTEGO.
3Moje biodra są pełne dreszczu; ogarnęły mnie bóle, jak bóle rodzącej; jestem tak oszołomiony, że nie słyszę; strwożony tak, że nie widzę.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
2Jeszcze dzisiaj muszę uskarżać się w goryczy, bo ciężko leży na mym westchnieniu moja ręka.
27Wrą moje wnętrzności oraz nie mogą się uciszyć, gdyż wyszły mi na spotkanie dni utrapienia.
28Błądzę sczerniały, lecz nie od słońca; dźwigam się i publicznie wołam o pomoc.
20Naśmiewają się ze mnie moi przyjaciele, więc moje łzawe oko spogląda ku Bogu.
4Bo moje dni znikają jak dym, a moje członki są jak rozpalone głownie.
5Porażone jak słońcem trawa zwiędło też moje serce, i zapominam jeść mój chleb.
1Obrzydziłem sobie me życie, to też swobodnie wyleję moją skargę nad sobą i w goryczy mej duszy będę mówił.
4Czy przeciw ludziom zwraca się moja skarga? Jakbym wtedy zdołał zachować cierpliwość?
7Panie mój, zgnębiona jest we mnie moja dusza, kiedy Ciebie wspominam na ziemi Jardenu i Chermonu oraz na górze Micar.
16Me oblicze zaczerwienione jest od płaczu, a na moich powiekach mrok śmiertelny.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
6Z powodu mej głupoty, zaropiały i zajątrzyły się me rany.
18Nie dopuścił abym odetchnął, lecz nasycił mnie gorzkim bólem.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
16Krzemieniem wykruszył moje zęby oraz podeptał mnie w prochu.
16A ja nad tym płaczę; we łzach rozpływa się moje oko. Bo dalekim ode mnie wydaje się pocieszyciel, który by pokrzepił moją duszę. Me dzieci osowiały, ponieważ wróg wziął górę.
18Boleje we mnie serce, słabe jest ukojenie dla smutku!
21Gdyż wrzało moje serce i kłuły mnie wnętrzności,
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
49Moje oko wycieka i nie ustaje, bo nie znajduje wytchnienia,
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
8Chociaż krzyczę i wołam On tamuje moją modlitwę.
23Jestem człowiekiem, którego ścieżka została zakryta, którego Bóg zewsząd ogrodził.