Ksiega Hioba 3:25
Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
26Nie zaznałem jeszcze wypoczynku, spokoju oraz wytchnienia, a już nadeszła nowa trwoga.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
24Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
15Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
3Moje biodra są pełne dreszczu; ogarnęły mnie bóle, jak bóle rodzącej; jestem tak oszołomiony, że nie słyszę; strwożony tak, że nie widzę.
4Odurzone jest moje serce oraz przeraża mnie strach; wieczór mojej rozkoszy zamieniono mi w grozę.
14ogarnął mnie lęk i drżenie, zadygotały wszystkie moje członki.
23Niechybnie padła by na mnie trwoga przed karą Boga i nie mógłbym się ostać w obliczu Jego majestatu.
6Tak, kiedy o tym pomyślę – przerażam się, a dreszcz przenika moje ciało.
47Naszym działem były trwoga i dół, spustoszenie oraz zniszczenie.
16Usłyszałem oraz zadrżały me wnętrzności; na samą wieść zadrgały moje wargi. Jakby rdza przeniknęła me kości i zatrzęsłem się na swym miejscu; ja, co mam czekać na dzień niedoli, aż nadciągnie przeciw ludowi ten, co go zgnębi.
28Wtedy lękam się wszystkich utrapień; bowiem wiem, że mi nie przepuści.
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
25Nie powinieneś się obawiać nagłego strachu, ani grozy, gdy przypadnie na niegodziwych.
34by się lękać licznego tłumu, albo trwożyć przed najpośledniejszą z rodzin – i dlatego milczałem oraz nie wychodziłem za drzwi?
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
15Przeciw mnie zwróciły się strachy; jak wiatr ścigają moją godność, więc jak obłok zanika moje zwycięstwo.
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
5A obecnie, ponieważ to spadło na ciebie – rozpaczasz; ponieważ ciebie dotknęło – ogarnia cię trwoga.
34Niech odejmie ode mnie swój bat i niech mnie nie trwoży Jego groza.
35Wtedy potrafię mówić, nie obawiając się Go – gdyż nie czuję się takim u siebie.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
4Wzywam Wielbionego, WIEKUISTEGO, więc jestem wybawiony od mych wrogów.
5Ogarnęły mnie bóle śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości;
3Ogarnęły mnie bóle śmierci, nawiedziły mnie męczarnie grobu, ucisk i smutek mnie dościgły.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
27Kiedy przyjdzie na was jak burza, gdy jak wicher nadciągnie wasze nieszczęście, kiedy przyjdzie na was nędza i utrapienie.
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
27Wrą moje wnętrzności oraz nie mogą się uciszyć, gdyż wyszły mi na spotkanie dni utrapienia.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
1Nad tym drży także moje serce i jakby wyskakuje ze swego miejsca.
5Już ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości.
6Męki Krainy Umarłych mnie osnuły i pochwyciły sidła śmierci.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
20Spójrz, WIEKUISTY, jak mi ciasno oraz jak wrze me wnętrze. W moim łonie przewraca się serce, gdyż jestem krnąbrna i byłam krnąbrna. Na zewnątrz miecz osierocał, a wewnątrz mór.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
22Niech przyjdzie przed Ciebie cała ich niecność i im uczyń, tak jak mnie uczyniłeś z powodu wszystkich moich grzechów. Gdyż niezliczone są moje męki, a moje serce boleje.
17Ponieważ powiedziałem: Niech nie mają ze mnie radości, kiedy się chwieje moja noga; niech się nade mnie nie wynoszą.
16Jestem nędzny i konający od wstrząsów; znosiłem Twoje grozy, upadam.
18Powiedziałem: Zniknęła moja żywotna siła i ma nadzieja od WIEKUISTEGO.
1Ja jestem tym mężem, co widział nędzę pod biczem Jego zagniewania.
13Zostawcie mnie, abym mógł mówić i niech przyjdzie na mnie, co chce.
12Ty, WIEKUISTY, nie powstrzymasz mnie od Twej litości; niechaj zawsze mnie strzegą: Twoja wierność i prawda.
3Wtedy by się okazało, że jest cięższe niż piasek morski; dlatego nieskładne są moje słowa.
120Z obawy przed Tobą drętwieje moja cielesna natura oraz lękam się Twych wyroków.