Ksiega Hioba 21:6
Tak, kiedy o tym pomyślę – przerażam się, a dreszcz przenika moje ciało.
Tak, kiedy o tym pomyślę – przerażam się, a dreszcz przenika moje ciało.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14ogarnął mnie lęk i drżenie, zadygotały wszystkie moje członki.
15Przede mną wionęło tchnienie, więc włosy najeżyły się na mym ciele.
15Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
3Moje biodra są pełne dreszczu; ogarnęły mnie bóle, jak bóle rodzącej; jestem tak oszołomiony, że nie słyszę; strwożony tak, że nie widzę.
4Odurzone jest moje serce oraz przeraża mnie strach; wieczór mojej rozkoszy zamieniono mi w grozę.
120Z obawy przed Tobą drętwieje moja cielesna natura oraz lękam się Twych wyroków.
1Nad tym drży także moje serce i jakby wyskakuje ze swego miejsca.
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
26Nie zaznałem jeszcze wypoczynku, spokoju oraz wytchnienia, a już nadeszła nowa trwoga.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
5Spójrzcie na mnie oraz zdrętwiejcie, połóżcie dłoń na usta.
28Wtedy lękam się wszystkich utrapień; bowiem wiem, że mi nie przepuści.
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
4Lecz ja na Tobie polegam w dzień trwogi.
16Usłyszałem oraz zadrżały me wnętrzności; na samą wieść zadrgały moje wargi. Jakby rdza przeniknęła me kości i zatrzęsłem się na swym miejscu; ja, co mam czekać na dzień niedoli, aż nadciągnie przeciw ludowi ten, co go zgnębi.
23Niechybnie padła by na mnie trwoga przed karą Boga i nie mógłbym się ostać w obliczu Jego majestatu.
20Pamięta, o, pamięta; lecz we mnie jest pognębiona moja dusza.
14wtedy przez sny mnie trwożysz i straszysz mnie widziadłami.
53Żar mnie ogarnia wobec niegodziwych, co porzucają Twoje Prawo.
34Niech odejmie ode mnie swój bat i niech mnie nie trwoży Jego groza.
35Wtedy potrafię mówić, nie obawiając się Go – gdyż nie czuję się takim u siebie.
21Tak, zaiste, i wy zeszliście w nicość; spoglądacie na zgrozę oraz się wzdrygacie.
3W dzień mojej niedoli szukam Pana, w nocy nie przestaje wyciągać się moja ręka i nie daje się ukoić moja dusza.
5Porażone jak słońcem trawa zwiędło też moje serce, i zapominam jeść mój chleb.
21A tak straszne to było zjawisko, że Mojżesz powiedział: Jestem napełniony bojaźnią i drżący.
5A obecnie, ponieważ to spadło na ciebie – rozpaczasz; ponieważ ciebie dotknęło – ogarnia cię trwoga.
11Ale przed kim się wystraszyłaś i zatrwożyłaś, tak, że zaczęłaś kłamać? Przecież o Mnie nie pamiętałaś, ani tego nie wzięłaś sobie do serca – bo Ja milczę i to od dawna; nie Mnie się obawiałaś!
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
27Kiedy przyjdzie na was jak burza, gdy jak wicher nadciągnie wasze nieszczęście, kiedy przyjdzie na was nędza i utrapienie.
5Moje ciało przyobleka się w robactwo, w ziemską skorupę; moja skóra zabliźnia się i znów ropieje.
7Od Twojej grozy, Panie Jakóba, zdrętwieli - jeździec i koń.
31Strasznie jest wpaść w ręce Boga Żyjącego.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
6spojrzeli i się zdumieli, struchleli oraz pierzchli.
7Zatem nie powinna cię trwożyć jakaś obawa przede mną, a me brzemię zbytnio cię nie przytłoczy.
4Starł moją cielesną naturę, moją skórę i pogruchotał me kości.
34by się lękać licznego tłumu, albo trwożyć przed najpośledniejszą z rodzin – i dlatego milczałem oraz nie wychodziłem za drzwi?
10Czy Bóg zapomniał się litować? Czy w gniewie wstrzymał Swe miłosierdzie? Sela.
18Boleje we mnie serce, słabe jest ukojenie dla smutku!
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
11Czyż nie zatrwoży was Jego majestat i lęk przed Nim na was nie spadnie?
20Do skóry, do mojego ciała przylgnęły moje kości, a ocalały zaledwie dziąsła moich zębów.
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.
21Gdyż wrzało moje serce i kłuły mnie wnętrzności,
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.