Ksiega Hioba 9:34
Niech odejmie ode mnie swój bat i niech mnie nie trwoży Jego groza.
Niech odejmie ode mnie swój bat i niech mnie nie trwoży Jego groza.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
35Wtedy potrafię mówić, nie obawiając się Go – gdyż nie czuję się takim u siebie.
19Kto jest tym, co mógłby się ze mną spierać? Wtedy zamilknę i skonam.
20Tylko nie czyń mi tych dwóch rzeczy, a nie będę się skrywał przed Twym obliczem.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
22niech odpadnie moja łopatka od swego grzbietu, a me ramię niech będzie odtrącone od łokcia!
23Niechybnie padła by na mnie trwoga przed karą Boga i nie mógłbym się ostać w obliczu Jego majestatu.
31to byś jednak zanurzył mnie w kałuży i brzydziły by się mnie moje szaty.
32Gdyż On nie jest jak ja – człowiekiem, abym Mu mógł odpowiedzieć, byśmy razem stanęli do sądu.
33Nie ma między nami rozjemcy, co by rękę położył na nas obu.
7Zatem nie powinna cię trwożyć jakaś obawa przede mną, a me brzemię zbytnio cię nie przytłoczy.
34by się lękać licznego tłumu, albo trwożyć przed najpośledniejszą z rodzin – i dlatego milczałem oraz nie wychodziłem za drzwi?
15Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
17Ponieważ nie czułem się zniweczony ani widokiem ciemności, ani moim obliczem, które pokryło nieszczęście.
28Wtedy lękam się wszystkich utrapień; bowiem wiem, że mi nie przepuści.
13Zostawcie mnie, abym mógł mówić i niech przyjdzie na mnie, co chce.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
11Rozciągnij Twoją łaskę nad tymi, co Cię poznali; a Twoją sprawiedliwość na prawych sercem.
9Gdyby Bóg zechciał mnie skruszyć; gdyby puścił rękę, aby mnie odciąć.
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
14ogarnął mnie lęk i drżenie, zadygotały wszystkie moje członki.
15Przede mną wionęło tchnienie, więc włosy najeżyły się na mym ciele.
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
6Czy będzie się ze mną spierał wielkością Swojej siły? Nie. Gdyby tylko zechciał zwrócić na mnie uwagę,
7wtedy ja, będąc prostolinijny, bym się z Nim prawował, więc zostałbym przez mojego sędziego uwolniony na zawsze.
11Czyż nie zatrwoży was Jego majestat i lęk przed Nim na was nie spadnie?
5Raczej niech chwycą się Mej potęgi i zawarą ze Mną pokój, tak, zawarą ze Mną pokój.
13Bóg nie powstrzymuje swojego gniewu przed Nim ukorzyli się pomocnicy Rahaba.
14Jakże ja zdołam Mu odpowiedzieć, czy wobec Niego dobrać słowa.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
6Tak, kiedy o tym pomyślę – przerażam się, a dreszcz przenika moje ciało.
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
32a jeśli na coś nie uważałem – Ty mnie naucz; jeżeli popełniłem niecność, nadal tego nie będę czynił
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
14Ijob nie do mnie wystosował swe mowy, więc nie odpowiem mu waszymi słowami.
9Ich domy są bezpieczne, wolne od trwogi, nie dotyka ich Boża rózga.
1Psalm Dawida na wspomnienie.
5Bodajby zachmurzyła go ciemność oraz śmiertelna pomroka, zawisnął nad nim gęsty obłok i trwożyły go dzienne zaćmienia.
4Czy cię karci z powodu twojej bogobojności? Czy dlatego wszczynał z tobą sprawę?
4Bo tkwią we mnie groty Wszechmocnego, a mój duch wsysa ich jad, który pali; nacierają na mnie grozy Boże.
14wtedy przez sny mnie trwożysz i straszysz mnie widziadłami.
1Ja jestem tym mężem, co widział nędzę pod biczem Jego zagniewania.
18Nie dopuścił abym odetchnął, lecz nasycił mnie gorzkim bólem.
9Odarł mnie z mojej czci oraz strącił koronę z mojej głowy.
17Nie stań się moim strachem! Ty jesteś moją obroną w dniu niedoli.
2Powiem Bogu: Nie potępiaj mnie; powiedz mi, czemu mnie zwalczasz?
27gdybym się nie wzdrygał przed złością wroga, aby się przypadkiem nie podnieśli ich ciemiężcy oraz nie powiedzieli: Górą nasza ręka, a nie, że WIEKUISTY wszystko to uczynił.