Ksiega Hioba 23:15
Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
17Ponieważ nie czułem się zniweczony ani widokiem ciemności, ani moim obliczem, które pokryło nieszczęście.
6Tak, kiedy o tym pomyślę – przerażam się, a dreszcz przenika moje ciało.
23Niechybnie padła by na mnie trwoga przed karą Boga i nie mógłbym się ostać w obliczu Jego majestatu.
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
26Nie zaznałem jeszcze wypoczynku, spokoju oraz wytchnienia, a już nadeszła nowa trwoga.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
34Niech odejmie ode mnie swój bat i niech mnie nie trwoży Jego groza.
35Wtedy potrafię mówić, nie obawiając się Go – gdyż nie czuję się takim u siebie.
14Tak, spełni co mi przeznaczył; a powziął jeszcze więcej podobnych postanowień.
14ogarnął mnie lęk i drżenie, zadygotały wszystkie moje członki.
15Przede mną wionęło tchnienie, więc włosy najeżyły się na mym ciele.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
28Wtedy lękam się wszystkich utrapień; bowiem wiem, że mi nie przepuści.
1Nad tym drży także moje serce i jakby wyskakuje ze swego miejsca.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
120Z obawy przed Tobą drętwieje moja cielesna natura oraz lękam się Twych wyroków.
4Odurzone jest moje serce oraz przeraża mnie strach; wieczór mojej rozkoszy zamieniono mi w grozę.
34by się lękać licznego tłumu, albo trwożyć przed najpośledniejszą z rodzin – i dlatego milczałem oraz nie wychodziłem za drzwi?
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
11Czyż nie zatrwoży was Jego majestat i lęk przed Nim na was nie spadnie?
14wtedy przez sny mnie trwożysz i straszysz mnie widziadłami.
15Przeciw mnie zwróciły się strachy; jak wiatr ścigają moją godność, więc jak obłok zanika moje zwycięstwo.
15Gdybym powiedział: Będę mówił jak oni – to bym się sprzeniewierzył pokoleniu Twych synów.
16I rozmyślałem, by tego dociec; lecz daremna to praca w moich oczach.
15O WIEKUISTY, czemu porzucasz moją duszę i ukrywasz przede mną Twe oblicze?
16Usłyszałem oraz zadrżały me wnętrzności; na samą wieść zadrgały moje wargi. Jakby rdza przeniknęła me kości i zatrzęsłem się na swym miejscu; ja, co mam czekać na dzień niedoli, aż nadciągnie przeciw ludowi ten, co go zgnębi.
14co bym zrobił, gdyby powstał Bóg i gdyby to badał; co bym Mu odpowiedział?
15Przecież i tak mnie uśmierci; już nie mam nadziei. BG Ale przed Jego obliczem chcę obronić moje postępowanie.
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.
7Zatem nie powinna cię trwożyć jakaś obawa przede mną, a me brzemię zbytnio cię nie przytłoczy.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
3W dzień mojej niedoli szukam Pana, w nocy nie przestaje wyciągać się moja ręka i nie daje się ukoić moja dusza.
4Wspominam Boga i zawodzę; rozmyślam i omdlewa mój duch. Sela.
7wtedy ja, będąc prostolinijny, bym się z Nim prawował, więc zostałbym przez mojego sędziego uwolniony na zawsze.
8Ale oto, gdy idę naprzód nie ma Go, a kiedy wstecz – też Go nie zauważam.
9Po lewej, choć może działa – nie mogę Go dojrzeć; ukrywa się po prawej – ale też Go nie ujrzę.
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
24Dlatego ludzie powinni się Go obawiać; bo On lekceważy wszystkich mądrych we własnym mniemaniu.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
21A tak straszne to było zjawisko, że Mojżesz powiedział: Jestem napełniony bojaźnią i drżący.
15A gdybym czynił zło – biada mi! I choćbym był sprawiedliwy– to jednak nie mógłbym podnieść głowy, będąc przesycony hańbą i świadkiem mojej nędzy.
4Czy przeciw ludziom zwraca się moja skarga? Jakbym wtedy zdołał zachować cierpliwość?
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
1Ja jestem tym mężem, co widział nędzę pod biczem Jego zagniewania.
10Zaprawdę, Bóg wynajduje przeciw mnie szykany i uważa mnie za Swojego wroga.
17Ponieważ powiedziałem: Niech nie mają ze mnie radości, kiedy się chwieje moja noga; niech się nade mnie nie wynoszą.