Ksiega Hioba 30:15
Przeciw mnie zwróciły się strachy; jak wiatr ścigają moją godność, więc jak obłok zanika moje zwycięstwo.
Przeciw mnie zwróciły się strachy; jak wiatr ścigają moją godność, więc jak obłok zanika moje zwycięstwo.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
13Zburzyli moją ścieżkę; przyczyniają się do mej nędzy; oni, co sami nie mają nikogo, kto by ich wspomógł.
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
15O WIEKUISTY, czemu porzucasz moją duszę i ukrywasz przede mną Twe oblicze?
16Jestem nędzny i konający od wstrząsów; znosiłem Twoje grozy, upadam.
17Przeszły po mnie Twe ognie i skruszyły mnie Twoje trwogi.
20Dosięgną go strachy jak powodzie, w nocy uprowadzi go nawałnica.
21Wicher go uniesie i odejdzie, gdyż porwie go z jego miejsca.
22Podnosisz mnie, zawieszasz w powietrzu oraz niweczysz mój rozsądek.
8Bym się oto oddalił lotem i osiadł na pustyni. Sela.
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
4Odurzone jest moje serce oraz przeraża mnie strach; wieczór mojej rozkoszy zamieniono mi w grozę.
25Lecz moje dni przeminęły chyżej niż goniec, przeleciały i nie doznały szczęścia.
26Przemknęły jak czółna z trzciny; niby orzeł, co spuszcza się do żeru.
12Ty, WIEKUISTY, nie powstrzymasz mnie od Twej litości; niechaj zawsze mnie strzegą: Twoja wierność i prawda.
15Jak ogień, który zapala las, i płomień, co ogarnia góry pożarem,
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
11Przed grozą i Twoim gniewem, gdyż mnie uniosłeś i rzuciłeś.
5Już ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości.
6Męki Krainy Umarłych mnie osnuły i pochwyciły sidła śmierci.
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
15Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
27Kiedy przyjdzie na was jak burza, gdy jak wicher nadciągnie wasze nieszczęście, kiedy przyjdzie na was nędza i utrapienie.
13Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
3Przed Nim wylewam mój żal; przed Nim moją niedolę wypowiadam.
5jeżeli odpłaciłem płacącemu mi złem, ja, który wyzwoliłem tego, co mnie niewinnie prześladował
4Wzywam Wielbionego, WIEKUISTEGO, więc jestem wybawiony od mych wrogów.
5Ogarnęły mnie bóle śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości;
27Wrą moje wnętrzności oraz nie mogą się uciszyć, gdyż wyszły mi na spotkanie dni utrapienia.
23Gdyż jestem uciśniony i biedny, a me serce zranione jest w moim wnętrzu.
10Panie, przed Tobą całe moje pragnienie, przed Tobą nie jest ukryte me westchnienie.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
15Przede mną wionęło tchnienie, więc włosy najeżyły się na mym ciele.
15Ale ja polegam na Tobie, WIEKUISTY; powiedziałem: Ty jesteś moim Bogiem.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
11Ale WIEKUISTY jest ze mną, jako groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną, bowiem nie podołają; zostaną wielce pohańbieni, bo im się nie powiedzie ku ich wiecznej, niezapomnianej hańbie.
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.