Ksiega Hioba 16:13
Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
15Uszyłem wórwokół mej skóry, a mój rógwryłem w ziemię.
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
11Bóg wydał mnie przewrotnym, wtrącił mnie w ręce niegodziwych.
12Żyłem spokojnie – a mnie skruszył; pochwycił za mój kark, wstrząsnął mną oraz mnie Sobie postawił za cel.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
12Napiął Swój łuk, a mnie postawił jako cel dla strzały.
13Wbił w moje nerki dzieci Swojego kołczanu.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
14Jego ręką naciśnięte jest jarzmo moich grzechów; splotły się oraz złożyły na mym karku; złamał moją siłę. Pan wydał mnie w ręce, z których nie mogę powstać.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
4Starł moją cielesną naturę, moją skórę i pogruchotał me kości.
5Obudował mnie i ogarnął jadem oraz strapieniem.
4Bo tkwią we mnie groty Wszechmocnego, a mój duch wsysa ich jad, który pali; nacierają na mnie grozy Boże.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
14Rozwarli na mnie swą paszczę, jak lew co porywa i ryczy.
15Jestem rozlany jak woda, rozeszły się wszystkie moje członki, pośród moich wnętrzności, moje serce jest roztopione jak wosk.
16Jak skorupa zaschła ma siła, mój język przylgnął do mego podniebienia, powaliłeś mnie do prochu śmierci.
2WIEKUISTY, nie gań mnie w Twoim gniewie, a w Twoim oburzeniu mnie nie karz.
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
17Noc przewierca we mnie me kości, lecz i żyły nie mają pokoju.
11Bowiem Bóg rozwiązał moją przewagę oraz mnie upokorzył; dlatego i oni skierowali przede mnie wędzidło.
17Raczej rozsrożyłby się na mnie w burzy i bez przyczyny mnożył me rany.
18Nie dopuścił abym odetchnął, lecz nasycił mnie gorzkim bólem.
15Nasycił mnie goryczami oraz napełnił piołunem.
16Krzemieniem wykruszył moje zęby oraz podeptał mnie w prochu.
21Gdyż wrzało moje serce i kłuły mnie wnętrzności,
20Spójrz, WIEKUISTY, jak mi ciasno oraz jak wrze me wnętrze. W moim łonie przewraca się serce, gdyż jestem krnąbrna i byłam krnąbrna. Na zewnątrz miecz osierocał, a wewnątrz mór.
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
12Razem nadciągnęły Jego hufce; do mnie utorowały sobie drogę i rozłożyły się dookoła mego namiotu.
9Moje drogi zagrodził ciosem, a me ścieżki wywrócił.
25Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
14jednak pokarm zamienia się w jego trzewiach w jaszczurzą żółć we wnętrzu.
11Kładzie w okowy moje nogi oraz śledzi wszystkie moje ścieżki.
7Zagrodził mnie bez wyjścia i obciążył moje kajdany.
13Zburzyli moją ścieżkę; przyczyniają się do mej nędzy; oni, co sami nie mają nikogo, kto by ich wspomógł.
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
3Oracze orali po mym grzbiecie i wydłużali swe bruzdy.
27Wrą moje wnętrzności oraz nie mogą się uciszyć, gdyż wyszły mi na spotkanie dni utrapienia.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
7Teraz Bóg wyczerpał już moją siłę. Opustoszyłeś całe moje koło rodzinne.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
7Pokrzywiłem się, bardzo pochyliłem i przez cały dzień chodzę w żałobie.
16Jestem nędzny i konający od wstrząsów; znosiłem Twoje grozy, upadam.
13Wołałem do rana jak lew – bo tak gruchotał wszystkie moje kości; a dziś, zanim nadejdzie noc, to mi dokonasz.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.