Ksiega Hioba 20:25
Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
22Gnębi się w pełni swego dostatku oraz spada na niego cała moc strapienia.
23Choćby mu starczyło na napełnienie swojego wnętrza Bóg spuszcza na niego żar Swojego gniewu oraz zrasza go siarczystą swą wilgocią.
24Choć się schroni przed żelazną zbroją – przebije go grot z kruszcu.
22Urąga trwodze i się nie lęka; nie ustępuje także przed ostrzem miecza.
23Nad nim chrzęści kołczan, błyszczy włócznia i lanca.
26Cały mrok zasadził się na jego skarby, pożera go ogień nie rozniecony przez ludzi; strawia szczątki w jego namiocie.
27Niebiosa odsłaniają jego winę, a ziemia powstaje przeciw niemu.
13Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
14jednak pokarm zamienia się w jego trzewiach w jaszczurzą żółć we wnętrzu.
15Pochłonął bogactwa, ale musi je znowu wypluć; Bóg wyrzuci je z jego głodnego wnętrza.
16Wessał jad jaszczurzy, więc uśmierca go żądło syczących gadów.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
26Lekceważy wszystko, co wysokie; on jest królem wszystkich dzikich zwierząt.
10Niech wszelka cielesna natura S pozna, że Ja, WIEKUISTY, wydobyłem Mój miecz z jego pochew; gdyż więcej się nie cofnie.
11Zaś ty, synu człowieka zawodź, jak gdyby łamały się twoje biodra; w rozgoryczeniu zajęcz przed ich oczyma!
25Z zewnątrz będzie tępił miecz młodzieńca, jak i dziewicę, niemowlę wraz z sędziwym mężem – natomiast w domach trwoga.
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
12Łaknie go niedola, zaś u jego boku przygotowana jest klęska.
13Pierworodny śmiercipożera włókna jego skóry oraz pochłania jego członki.
14Zostaje wyrwany ze swego namiotu, w którym uważał się za bezpiecznego oraz pędzi do króla strachów.
21Odgłos strachów brzmi w jego uszach, a pogromca napada gowśród pokoju.
22Nie wierzy że może ujść z pomroki i zachowany jestdla miecza.
21Niby źdźbła są też maczugi i drwi sobie ze świstu lancy.
22U spodu ma zębate skorupy, nimi zatacza ślad po mule.
13Wbił w moje nerki dzieci Swojego kołczanu.
20Dosięgną go strachy jak powodzie, w nocy uprowadzi go nawałnica.
20Tak, legną pośród pobitych od miecza! On jest wydany na miecz! Ściągnijcie go wraz ze wszystkimi jego tłumami!
21O nim oraz o jego sojusznikach będą rozprawiać najpotężniejsi mocarze z Krainy Umarłych: Zstąpili, pobici mieczem; legli ci nieobrzezańcy!
23póki strzała nie przebije mu wątroby. Spieszy się do sideł jak ptak – nie wiedząc, że chodzi o jego duszę.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
18Tak,ochrania jego duszę od zniszczenia, by pod oręż nie poszło jego życie.
30Nie ujdzie on ciemności; płomień wysuszy jego odrośl oraz zniknie przez tchnienie Jego ust.
15Gdyż uciekają przed mieczami; przed wydobytym mieczem, przed napiętym łukiem i przed naciskiem wojny.
22Tak, że za brzeszczotem weszła również rękojeść, a brzeszczot otoczył tłuszcz; bowiem miecza, co przebił krocze już nie wyciągnął z jego wnętrza.
29drżyjcie przed mieczem! Gdyż zapalczywość będzie pomszczona przez miecz, byście poznali, że jest sąd.
4Bo tkwią we mnie groty Wszechmocnego, a mój duch wsysa ich jad, który pali; nacierają na mnie grozy Boże.
21Zanika jego ciało, tracąc wygląd i przedtem niewidoczne, gołe wysadzają się jego kości.
22Tak do grobu zbliża się jego osoba, a jego życie do śmiercionośnych potęg.
5Zatem powiedziałem: Biada, Panie, WIEKUISTY! Bo oni o mnie mówią: Czyż on nie prawi jedynie samych przypowieści?
22Bóg go odtrąci, wciąż będzie na niego mierzył; zatem przed Jego mocą musi uciekać i uciekać. 23 Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
13Powstań WIEKUISTY, uprzedź go i połóż; Twoim mieczem wybaw od niegodziwca moje życie.
19Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
21podniósł rękę na Swoich przyjaciół i wzruszył Swoje przymierze.
19Żelazo uważa za słomę, a mosiądz za zbutwiałe drzewo.
15Wyostrzony by sprawił rzeź, wygładzony aby lśnił blaskiem! Wobec tego, czy mamy się cieszyć? To rózga dla Mojego syna, która lekceważy każde drzewo !
3Jeźdźcy, którzy szturmują; skrzące się miecze i lśniące oszczepy! Mnóstwo poległych, wiele trupów i nie ma końca zwłokom, tak, że się potykają o zwłoki.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.