Ksiega Hioba 33:18
Tak,ochrania jego duszę od zniszczenia, by pod oręż nie poszło jego życie.
Tak,ochrania jego duszę od zniszczenia, by pod oręż nie poszło jego życie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
28Wyzwolił moją duszę i nie uległa ruinie; moje życie może oglądać światło.
17Aby odwieść człowieka od złego czynu i uchronić męża od pychy.
19Bywa też na swym łożu karmiony cierpieniem, a w jego członkach jest uporczywa walka.
20Chleb staje się zmierzłym w jego życiu i ulubiona strawa jego osoby.
21Zanika jego ciało, tracąc wygląd i przedtem niewidoczne, gołe wysadzają się jego kości.
22Tak do grobu zbliża się jego osoba, a jego życie do śmiercionośnych potęg.
30aby jego osobę wyprowadzić z grobu i by był oświetlony światłem życia.
19By wybawił ich duszę od śmierci i zachował ich życie podczas głodu.
20W czasie głodu wybawia cię od śmierci, a na wojnie z mocy oręża.
3WIEKUISTY, Boże mój, wołałem do Ciebie, a Ty mnie uleczyłeś.
11Ratuj tych, których wleką na śmierć; a gdy się toczą na rzeź – staraj się temu zapobiec.
22Nie wierzy że może ujść z pomroki i zachowany jestdla miecza.
18Kiedy nadchodzi żar, niech cię swoim nadmiarem nie skusi do urągania; ani niech cię nie uwiedzie wielkość daru.
13chociaż je pielęgnuje i nie wypuszcza, trzymając na swoim podniebieniu;
5Na drodze przewrotnego są ciernie i zasadzki; kto strzeże swego życia – od nich stroni.
23Kto strzeże ust oraz swojego języka – ochrania od utrapień swoje życie.
24jeśli Bóg się nad nim zmiłuje oraz powie: Otrzymałem okup; wybawiam, aby nie zstąpił do grobu –
25wtedy jego cielesna natura odświeża się szybciej niż za młodu i znowu wraca do swej młodzieńczej siły.
16Kto zachowuje przykazanie – zachowuje swe życie; a kto nie zwraca uwagi na swoje drogi – zginie.
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
15Tak wybawia od miecza, od ich paszczy; biedaka z mocy przemożnego.
24Ale czyż każdy nie wyciąga jeszcze ręki w upadku; albo czy ginąc, nie podnosi jeszcze błagalnego krzyku?
27Ale gdyby niegodziwy odwrócił się od swojej niegodziwości, której się dopuścił, a pełnił sąd oraz sprawiedliwość – on zachowa swą duszę przy życiu.
18Karcił, karcił mnie PAN, ale nie poddał mnie śmierci.
2Szczęśliwy ten, kto ma wzgląd na żebrzącego, w zły dzień BÓG go ocali.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
15Przecież i tak mnie uśmierci; już nie mam nadziei. BG Ale przed Jego obliczem chcę obronić moje postępowanie.
17Człowiek, który jest gnębiony krwią zamordowanego, musi uciekać aż do grobu i nikt go nie wesprze.
22Póki żyw tylko nad nim samym boleje jego cielesna natura, tylko nad nim samym smuci się jego dusza.
15Wolałbym uduszenie; raczej śmierć, niż ten mój szkielet.
17Torem prawych jest wymijanie złego; kto strzeże swojej drogi, ten zachowuje życie.
16Panie! Pozwól mi wyzdrowieć i ożyć. Przez nie się żyje i jedynie w nich jest życie mojego ducha.
17Na szczęście, oto zamieniła się moja gorycz, gdyż z otchłani zbutwienia miłościwie wydarłeś moją duszę; bowiem rzuciłeś za Siebie wszystkie moje winy.
13Powstań WIEKUISTY, uprzedź go i połóż; Twoim mieczem wybaw od niegodziwca moje życie.
24Choć się schroni przed żelazną zbroją – przebije go grot z kruszcu.
25Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
15Jak stado pędzą do grobu, ich pasterzem jest śmierć, a nazajutrz panować tam będą prawi. Gdy odejdą ze swojego mieszkania, ich osoba stanie się pastwą mogiły.
32A kiedy zostanie wyprowadzony do grobów, jeszcze trzymają straż przy jego kurhanie.
24Rozumnego prowadzi w górę ścieżka życia, by uniknął przepaści na nizinie.
22Urąga trwodze i się nie lęka; nie ustępuje także przed ostrzem miecza.
14Zgnębiony szybko zostanie uwolniony, nie umrze w grobie i nie zabraknie jego chleba.
4Stosownie do słowa Twoich ust, wobec spraw ludzi wystrzegałem się dróg przestępcy.
48Wspomnij jak jestem nikły; czy na marne stworzyłeś wszystkich synów ludzkich?
15niegodziwy będzie zwracał zastaw, oddawał grabież i postępował według ustaw życia, nie dopuszczając się bezprawia tak, będzie żył i nie zginie!
13Aby mu dać otuchę w dni niedoli, dopóki nie będzie wykopany grób niegodziwego.
30Nie ujdzie on ciemności; płomień wysuszy jego odrośl oraz zniknie przez tchnienie Jego ust.
13Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
7Jego dzielne kroki się skracają i strąca go w przepaść jego własny zamiar.
8Bowiem własnymi stopami bywa wpędzany w sieć i musi chodzić po plecionce.