Ksiega Hioba 33:24
jeśli Bóg się nad nim zmiłuje oraz powie: Otrzymałem okup; wybawiam, aby nie zstąpił do grobu –
jeśli Bóg się nad nim zmiłuje oraz powie: Otrzymałem okup; wybawiam, aby nie zstąpił do grobu –
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
25wtedy jego cielesna natura odświeża się szybciej niż za młodu i znowu wraca do swej młodzieńczej siły.
26Kiedy się modli do Boga, przyjmuje go łaskawie, i w triumfie pozwala mu oglądać Swoje oblicze. Tak wynagradza On człowiekowi jego sprawiedliwość.
27A człowiek wyśpiewuje to przed ludźmi i powiada: Zgrzeszyłem, a co jest proste – skrzywiłem, ale mi tego nie policzono.
28Wyzwolił moją duszę i nie uległa ruinie; moje życie może oglądać światło.
29To wszystko Bóg spełnia z człowiekiem – dwukrotnie i trzykrotnie,
30aby jego osobę wyprowadzić z grobu i by był oświetlony światłem życia.
22Tak do grobu zbliża się jego osoba, a jego życie do śmiercionośnych potęg.
23Jeśli jest więc, dla niego posłaniec, orędownik, jeden z oddziału pod komendą jednego wodza, co objawi człowiekowi jego powinność;
18Tak,ochrania jego duszę od zniszczenia, by pod oręż nie poszło jego życie.
18Kiedy nadchodzi żar, niech cię swoim nadmiarem nie skusi do urągania; ani niech cię nie uwiedzie wielkość daru.
7wtedy ja, będąc prostolinijny, bym się z Nim prawował, więc zostałbym przez mojego sędziego uwolniony na zawsze.
14Czy mam ich wykupić z mocy grobu? Wybawić od śmierci? Gdzie twoje zarazy, o śmierci! Gdzie twoje dżumy, Kraino Umarłych? Litość skryje się przed Moimi oczami.
30Jeśli jednak włożono na niego cenę życia wtedy da okup za swoją duszę, jaki zostanie na niego nałożony.
29Gdyby kogoś poniżyli, a ty zawołasz – patrz wyżej; to Bóg wspomoże tego, kto będzie uniżonych oczu.
30Wybawi nawet tego, kto nie jest niewinnym, i będzie ocalony dzięki czystości twoich rąk.
20Jeśli zgrzeszyłem – co Ci uczyniłem, o stróżu ludzi? Czemu mnie położyłeś za cel, że stałem się sobie ciężarem?
21Czemu nie wybaczasz mojego grzechu i nie przepuszczasz mojej winy? Położę się w prochu, a kiedy mnie poszukasz, już mnie nie będzie.
9Czy Bóg usłyszy jego wołanie, gdy przypadnie na niego niedola?
24Ale czyż każdy nie wyciąga jeszcze ręki w upadku; albo czy ginąc, nie podnosi jeszcze błagalnego krzyku?
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
14Kiedy człowiek umiera, to czy znowu ożyje? Jeśli tak, wtedy bym wytrwał przez wszystkie dni mej służby, aż by nadeszło moje wyzwolenie.
15Lecz nędzarza ocala z jego nędzy i w ucisku otwiera im ich ucho.
23Bo nie wkłada na kogoś więcej, by przed Bogiem ukazał się na sąd.
15Jak stado pędzą do grobu, ich pasterzem jest śmierć, a nazajutrz panować tam będą prawi. Gdy odejdą ze swojego mieszkania, ich osoba stanie się pastwą mogiły.
18Okupem za sprawiedliwego będzie niegodziwy, a za prawych – oszust.
27Nie będziesz złorzeczył sędziom, a księcia twojego ludu nie przeklinaj.
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
14co bym zrobił, gdyby powstał Bóg i gdyby to badał; co bym Mu odpowiedział?
9Do Ciebie wołałem, WIEKUISTY; modliłem się do PANA, mówiąc:
23Wybawcie mnie z ręki ciemiężcy i odkupcie mnie z ręki tyrana?
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.
7Was, co polegacie na swym mieniu oraz przechwalacie się swoim wielkim bogactwem.
8Zaprawdę, nikt się nie zdoła odkupić i za siebie nie złoży Bogu okupu.
32Gdyż On nie jest jak ja – człowiekiem, abym Mu mógł odpowiedzieć, byśmy razem stanęli do sądu.
33Nie ma między nami rozjemcy, co by rękę położył na nas obu.
22Bóg go odtrąci, wciąż będzie na niego mierzył; zatem przed Jego mocą musi uciekać i uciekać. 23 Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
13Aby mu dać otuchę w dni niedoli, dopóki nie będzie wykopany grób niegodziwego.
14Tak, spełni co mi przeznaczył; a powziął jeszcze więcej podobnych postanowień.
29Niech położy na prochu swoje usta może jest jeszcze nadzieja.
25Co do mnie, wiem, że mój Wybawcażyje, i że nad prochem wzniesie się jako ostatni.
19Kto jest tym, co mógłby się ze mną spierać? Wtedy zamilknę i skonam.
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
26Tak, wtedy będziesz się rozkoszować Wszechmocnym i ku prawdziwemu Bogu podniesiesz swoje oblicze.
21By rozstrzygnął ten spór człowieka z Bogiem i syna Adama ze swoim bliźnim.
11Tak przyjdą i będą się weselić na wyżynie cyońskiej; podążą do dobra WIEKUISTEGO, do zboża, do moszczu, do oliwy oraz do młodych trzód i stad; a ich dusza będzie niczym zroszony ogród, nie będą więcej mdleć.
7Przecież wiesz, że jestem niewinny i że nie ma nikogo, kto by wybawił z Twojej ręki.
3WIEKUISTY, Boże mój, wołałem do Ciebie, a Ty mnie uleczyłeś.
29A jeżeli sprzed mego oblicza zabierzecie i tego, a spotka go nieszczęście, wtedy w niedoli strącicie do grobu mą siwiznę.