Lamentacje 3:29
Niech położy na prochu swoje usta może jest jeszcze nadzieja.
Niech położy na prochu swoje usta może jest jeszcze nadzieja.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
30Niech nadstawi policzki Temu, co go uderza i niech się nasyca hańbą.
28Niechaj siedzi samotnie i milczy, kiedy go jarzmem obarczył.
16Więc słabemu wschodzi nadzieja, a złość stula swe usta.
9Jedna do drugiej przylega, sczepiają się nierozłącznie.
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
32Jeżeli byłeś głupim – wywyższając się, chodź z namysłem, z ręką na ustach.
19Kto jest tym, co mógłby się ze mną spierać? Wtedy zamilknę i skonam.
15Uszyłem wórwokół mej skóry, a mój rógwryłem w ziemię.
16Krzemieniem wykruszył moje zęby oraz podeptał mnie w prochu.
6Dlatego odwołuję co powiedziałem; pokutuję w pyle i prochu.
20Czy należy Go powiadomić, że chcę mówić? Czy człowiek kiedyś żądał, aby został zgładzony?
15gdzież jest wtedy moja nadzieja? Tak, moja nadzieja; kto ją wyśledzi?
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
29Gdyby kogoś poniżyli, a ty zawołasz – patrz wyżej; to Bóg wspomoże tego, kto będzie uniżonych oczu.
9Czy Bóg usłyszy jego wołanie, gdy przypadnie na niego niedola?
26Kiedy się modli do Boga, przyjmuje go łaskawie, i w triumfie pozwala mu oglądać Swoje oblicze. Tak wynagradza On człowiekowi jego sprawiedliwość.
13Zostawcie mnie, abym mógł mówić i niech przyjdzie na mnie, co chce.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
15Przecież i tak mnie uśmierci; już nie mam nadziei. BG Ale przed Jego obliczem chcę obronić moje postępowanie.
5Zaprawdę, gdyby Bóg zechciał przemówić i otworzył przeciwko tobie Swe usta,
3Gdyby mi ktoś oznajmił, gdzie Go mogę znaleźć, szedłbym aż do Jego siedziby.
29Jeśli więc daje pokój, któż Go potępi? A jeśli skrywa Swoje oblicze, kto Go zobaczy? Jednak On czuwa nad narodem, jak i nad pojedynczym człowiekiem.
20Jeśli zobaczysz człowieka porywczego w swych słowach – oto więcej nadziei dla głupca, niż dla niego.
11Choć jego członki napełnione są młodzieńczą siłą, to ona musi spocząć z nim w prochu.
13Zagrzeb ich razem w prochu, a ich oblicze zaplątaj w potrzask.
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
5Jeżeli chcecie się nade mnie wywyższać, wtedy złóżcie mi dowód mojej hańby.
3Kto Mnie wpierw zobowiązał, abym mu musiał odpłacić? Wszystko pod całym niebem jest Moje.
27Kiedy sobie pomyślę: Zapomnę o moim żalu, zaniecham mojej niechęci oraz spojrzę pogodnie.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
21By rozstrzygnął ten spór człowieka z Bogiem i syna Adama ze swoim bliźnim.
3Gdyby zechciał toczyć z Nim spór, nie zdoła Mu odpowiedzieć na jedno z tysiąca pytań.
14A ja nie słyszę jak głuchy; jak niemy, co nie otwiera swoich ust.
18Tak,ochrania jego duszę od zniszczenia, by pod oręż nie poszło jego życie.
19Bywa też na swym łożu karmiony cierpieniem, a w jego członkach jest uporczywa walka.
4Zaprawdę, jestem zbyt znikomy; co miałbym Ci odpowiedzieć? Moją dłoń położę na swe usta.
25Czemu zakrywasz Twe oblicze? Zapominasz naszą nędzę i ucisk?
9Kto wie, może cofnie, może użali się Bóg oraz odwróci się od Swojego płonącego gniewu, abyśmy nie zginęli!
9Gdyby Bóg zechciał mnie skruszyć; gdyby puścił rękę, aby mnie odciąć.
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
21Czemu nie wybaczasz mojego grzechu i nie przepuszczasz mojej winy? Położę się w prochu, a kiedy mnie poszukasz, już mnie nie będzie.
30Nie ujdzie on ciemności; płomień wysuszy jego odrośl oraz zniknie przez tchnienie Jego ust.
31Kto mu w twarz wytyka jego drogę? Spełnił – któż mu za to odpłaci?
3Twoje brednie mają zniewolić mężów do milczenia? Miałbyś urągać, a nikt by cię nie zawstydził?
22Bóg go odtrąci, wciąż będzie na niego mierzył; zatem przed Jego mocą musi uciekać i uciekać. 23 Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
23Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
19Gdybym się udał do siły – oto On mocniejszy; a jeżeli do sądu – kto mnie z Nim sprowadzina rozprawę?
39Czemu człowiek utyskuje póki żyje mąż, co cierpi za swoje grzechy?
31to byś jednak zanurzył mnie w kałuży i brzydziły by się mnie moje szaty.