Ksiega Hioba 30:19
Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Krzemieniem wykruszył moje zęby oraz podeptał mnie w prochu.
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
15Uszyłem wórwokół mej skóry, a mój rógwryłem w ziemię.
16Me oblicze zaczerwienione jest od płaczu, a na moich powiekach mrok śmiertelny.
20Wołam do Ciebie, lecz mi nie odpowiadasz; stoję przed Tobą, lecz na mnie nie spoglądasz.
14Rozwarli na mnie swą paszczę, jak lew co porywa i ryczy.
15Jestem rozlany jak woda, rozeszły się wszystkie moje członki, pośród moich wnętrzności, moje serce jest roztopione jak wosk.
31to byś jednak zanurzył mnie w kałuży i brzydziły by się mnie moje szaty.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
18Wskutek przemożnej siły Boga zmieniła się moja szata i mnie ściska jak szyjny otwór mojej tuniki.
9Cały dzień urągają mi moi wrogowie oraz mnie przeklinają ci, co się pastwią nade mną.
10Popiół jadam jak chleb, a mój napój zakrapiam łzami.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
6Dlatego odwołuję co powiedziałem; pokutuję w pyle i prochu.
8Zagrodził moją drogę tak, że nie mogę przejść, a nad moją ścieżką mrok rozpostarł.
9Odarł mnie z mojej czci oraz strącił koronę z mojej głowy.
10Skruszył mnie dookoła, abym zginął, a mą nadzieję wyrwał jak drzewo.
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
6Osadził mnie w ciemnościach, tak, jak od dawna umarłych.
7Zagrodził mnie bez wyjścia i obciążył moje kajdany.
4Starł moją cielesną naturę, moją skórę i pogruchotał me kości.
2Wspomóż mnie, Panie, bo wody doszły aż do zagrożenia życia.
9O, pamiętaj, że uformowałeś mnie jak glinę; a miałbyś mnie znowu w proch obrócić?
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
5Moje ciało przyobleka się w robactwo, w ziemską skorupę; moja skóra zabliźnia się i znów ropieje.
6Wiedzcie, że to Bóg mnie ugiął i oplątał mnie Swoją siecią.
3W dzień mojej niedoli nie ukrywaj przede mną Twojego oblicza, skłoń ku mnie Twoje ucho,i w dzień, w którym Cię wzywam, szybko mi odpowiedz.
30Moja skóra poczerniała i ze mnie spada, a me kości spieczone są od żaru.
53W dole zadławili me życie i zatoczyli na mnie kamień.
8Zatem Ijob wziął skorupę, aby się nią skrobać, po czym usiadł na środku popieliska.
28Błądzę sczerniały, lecz nie od słońca; dźwigam się i publicznie wołam o pomoc.
9Do Ciebie wołałem, WIEKUISTY; modliłem się do PANA, mówiąc:
22Podnosisz mnie, zawieszasz w powietrzu oraz niweczysz mój rozsądek.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
18Nie dopuścił abym odetchnął, lecz nasycił mnie gorzkim bólem.
6Bóg mnie wystawił na przysłowie ludziom, na takiego, któremu plują w twarz.
7Teraz Bóg wyczerpał już moją siłę. Opustoszyłeś całe moje koło rodzinne.
8Pochwyciłeś mnie i to ma przeciwko mnie świadczyć! Tak, przeciw mnie występuje moja własna niemoc, oskarża mnie przed moim obliczem.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
9Moje drogi zagrodził ciosem, a me ścieżki wywrócił.
6Z powodu mej głupoty, zaropiały i zajątrzyły się me rany.
20Jeśli zgrzeszyłem – co Ci uczyniłem, o stróżu ludzi? Czemu mnie położyłeś za cel, że stałem się sobie ciężarem?
21Zmiłujcie, zmiłujcie się nade mną, wy, moi przyjaciele, bo dotknęła mnie ręka Boga.
12Żyłem spokojnie – a mnie skruszył; pochwycił za mój kark, wstrząsnął mną oraz mnie Sobie postawił za cel.
12Z powodu moich prześladowców jestem hańbą nawet dla mych sąsiadów oraz postrachem dla znajomych. Ci, którzy mnie spotykają na ulicy ode mnie się usuwają.
4Bo syta jest cierpień moja dusza, a me życie chyli się do grobu.
29Niech położy na prochu swoje usta może jest jeszcze nadzieja.