Ksiega Hioba 40:19
Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Jego piszczele – niby rury z kruszcu, jego gnaty jak pręt żelazny.
20Jemu dostarczają swojego plonu góry, gdzie igrają wszelkie dzikie zwierzęta.
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
3Gdyby zechciał toczyć z Nim spór, nie zdoła Mu odpowiedzieć na jedno z tysiąca pytań.
4Temu, który jest wszechmądrej myśli oraz przemożnej potęgi. Kto kiedy Mu się sprzeciwił, a potem wyszedł nietknięty?
19Czy dajesz rumakowi dzielność? Czy jego szyję przystrajasz w falującą grzywę?
20Czy puszczasz go w podskokijak szarańczę? A przenikliwość jego rżenia wzbudza trwogę.
21Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
22Urąga trwodze i się nie lęka; nie ustępuje także przed ostrzem miecza.
23Nad nim chrzęści kołczan, błyszczy włócznia i lanca.
24Choć się schroni przed żelazną zbroją – przebije go grot z kruszcu.
25Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
15Oto behamot, którego stworzyłem jak i ciebie – zajada trawę niczym byk.
32Bo któż jest Bogiem, oprócz WIEKUISTEGO; kto Opoką, oprócz prawdziwego Boga?
33Boga, co mnie opasał siłą oraz prostą uczynił moją drogę.
34Moje nogi upodobnił do jelenich i mnie stawia na mych wyżynach.
26Lekceważy wszystko, co wysokie; on jest królem wszystkich dzikich zwierząt.
33Ten Bóg mnie opasał siłą, a mą drogę uczynił prostą.
34Upodobnił me nogi do jelenich i na moich wyżynach mnie utwierdza.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
7Wspaniałe są łuski jego kolczugi, zwartej jakby pieczęcią z krzemienia.
13Ale u Niego samego jest tylko mądrość i moc, Jego jest rada i roztropność.
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
11Zaś ty, synu człowieka zawodź, jak gdyby łamały się twoje biodra; w rozgoryczeniu zajęcz przed ich oczyma!
9Czy masz ramię jak Bóg? Czy jak On, możesz zagrzmieć twym głosem?
18Więc do kogo chcecie porównać Boga i jaką podobiznę Mu przeciwstawić?
19Czy ów posąg, który odlewa rzeźbiarz, a złotnik oprawia złotem i przyozdabia srebrnymi łańcuszkami?
30Bo w Tobie przełamię szyki i w mym prawdziwym Bogu przestąpię mury.
12Swoją mocą spienił morze, a Swą mądrością zmiażdżył jego napór.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.
13Jego dech rozżarza węgle, a z jego paszczy bije łuna.
14Na jego szyi zamieszkuje siła, a przed jego obliczem skacze trwoga.
31Bóg – nieskazitelna Jego droga; czyste jest Słowo WIEKUISTEGO; On tarczą dla wszystkich, którzy Mu ufają.
2Kto pobudził ze Wschodu tego, którego na każdym kroku spotyka zwycięstwo, podbił sobie narody oraz ujarzmił królów; poddał ich jak proch pod swój miecz i pod swój łuk jak gdyby rozproszone plewy.
2Jego jest panowanie i majestat; Tego, co tworzy pokój na Swoich wysokościach.
13On jednak trwa przy jednym – któż Go powstrzyma? Jego istota zapragnęła i dlatego to spełnia.
22Oto Bóg wzniośle działa Swą mocą; któż jest mistrzem takim jak On?
14Oto zarysy Jego dróg, ale i tylko szept wieści, którą zasłyszeliśmy o Nim. Przecież Jego wszechmoc jest gromowładną – któż ją zrozumie!
2Czy ten, który wiedzie spór chce jeszcze krytykować Wszechmocnego? Niech odpowie ten, co strofuje Boga.
10Jeżeli przemknie, uwięzi oraz zgromadzi na sąd – kto Mu wzbroni?
12Gdy porywa – któż Go powstrzyma? Kto Mu powie: Co czynisz?
18Bo On rani, ale i leczy; uderza, lecz Jego ręce uzdrawiają.
16Tylko przy Nim potęga i trwałość; do Niego należy zwiedziony i zwodziciel.
43Wyniosłeś prawicę jego ciemięzców, uradowałeś wszystkich jego wrogów.
5Gdyż ustanowione są jego dni, a liczba jego miesięcy została u ciebie ustalona; gdy wyznaczyłeś jego kres, którego nie jest w stanie przekroczyć.