Ksiega Hioba 40:18
Jego piszczele – niby rury z kruszcu, jego gnaty jak pręt żelazny.
Jego piszczele – niby rury z kruszcu, jego gnaty jak pręt żelazny.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
15Oto behamot, którego stworzyłem jak i ciebie – zajada trawę niczym byk.
16Popatrz na siłę w jego biodrach, na moc w muskułach jego cielska.
17Zgina swój ogon, potężny jak cedr, ścięgna jego lędźwi są mocno splecione.
19Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
21Niby źdźbła są też maczugi i drwi sobie ze świstu lancy.
22U spodu ma zębate skorupy, nimi zatacza ślad po mule.
23Jak kocioł spienia głębię, a morze przeistacza jakby w wrzątek.
24Za nim lśni jego ślad, jakby toń miała siwiznę.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
26Lekceważy wszystko, co wysokie; on jest królem wszystkich dzikich zwierząt.
12Czyż moja siła to moc kamienia, albo czyż moje ciało jest z kruszcu?
32Głowa tego obrazu była ze szczerego złota, jego piersi oraz jego ramiona ze srebra, jego brzuch oraz jego biodra z miedzi,
33jego golenie z żelaza, a jego nogi po części z żelaza i po części z gliny.
2Żelazo wydobywa się z ziemi, a z kamienia stapiają kruszec.
24Choć się schroni przed żelazną zbroją – przebije go grot z kruszcu.
14Na jego szyi zamieszkuje siła, a przed jego obliczem skacze trwoga.
15Szczelnie przylega jego sadło, jakby na nim ulane, niewzruszone.
7Wspaniałe są łuski jego kolczugi, zwartej jakby pieczęcią z krzemienia.
20Czy puszczasz go w podskokijak szarańczę? A przenikliwość jego rżenia wzbudza trwogę.
21Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
25Żelazo i miedź twoimi zaworami, a twój dobrobyt dopóki twoje dni.
6Nosił on również na swych goleniach nakolanniki z kruszcu, a między ramionami – dzidę z kruszcu.
24jego kadzie napełnione są mlekiem, a szpik jego kości – napojony.
16Bo skruszył spiżowe bramy, a żelazne zawory połamał.
4Starł moją cielesną naturę, moją skórę i pogruchotał me kości.
21Zanika jego ciało, tracąc wygląd i przedtem niewidoczne, gołe wysadzają się jego kości.
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
33Boga, co mnie opasał siłą oraz prostą uczynił moją drogę.
34Moje nogi upodobnił do jelenich i mnie stawia na mych wyżynach.
19Bywa też na swym łożu karmiony cierpieniem, a w jego członkach jest uporczywa walka.
12Czy żelazo skruszy północną stal, albo spiż?
14Jego ręce są jak złote walce, wysadzane topazem; jego łono jak misterne dzieło, wykonane z kości słoniowej oraz pokryte szafirami.
15Jego uda jak marmurowe słupy ustawione na szczerozłotych cokołach; jego postać jak Liban, a smukłość jak smukłość cedrów.
19Żelazo uważa za słomę, a mosiądz za zbutwiałe drzewo.
11Choć jego członki napełnione są młodzieńczą siłą, to ona musi spocząć z nim w prochu.
34Upodobnił me nogi do jelenich i na moich wyżynach mnie utwierdza.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
20Liczne są dolegliwości sprawiedliwego, ale WIEKUISTY go ze wszystkich wybawia.
23Nad nim chrzęści kołczan, błyszczy włócznia i lanca.
10Ustaje ryk lwa i pomruk lwicy, a kły lwiąt zostają skruszone.
4Ponieważ wiedziałem, że ty jesteś krnąbrny, twój kark jest żelaznym ścięgnem, a twoje czoło ze spiżu,
12Łaknie go niedola, zaś u jego boku przygotowana jest klęska.
13Pierworodny śmiercipożera włókna jego skóry oraz pochłania jego członki.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
18Jego nogę spętali więzami i skuto go w żelazo,
40A czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo; bo jak żelazo wszystko kruszy i łamie tak też pokruszy i połamie.
13Wołałem do rana jak lew – bo tak gruchotał wszystkie moje kości; a dziś, zanim nadejdzie noc, to mi dokonasz.