Ksiega Izajasza 41:2
Kto pobudził ze Wschodu tego, którego na każdym kroku spotyka zwycięstwo, podbił sobie narody oraz ujarzmił królów; poddał ich jak proch pod swój miecz i pod swój łuk jak gdyby rozproszone plewy.
Kto pobudził ze Wschodu tego, którego na każdym kroku spotyka zwycięstwo, podbił sobie narody oraz ujarzmił królów; poddał ich jak proch pod swój miecz i pod swój łuk jak gdyby rozproszone plewy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Ściga ich, bezpiecznie przebiega drogę, na której nie stały jego nogi.
1Umilknijcie przede Mną wybrzeża, a ludy niech odświeżają siłę! Niech się zbliżą i niech przemówią; razem przystąpmy do rozprawy.
25Pobudziłem go z północy i przybył; ze wschodu słońca wygłasza Moje Imię; on kroczy po zarządcach jak po błocie i jak garncarz, co depcze glinę.
26Kto to z początku zapowiedział, abyśmy przedtem wiedzieli oraz mogli powiedzieć: Sprawiedliwie! Przecież nikt tego nie zapowiedział, nikt nie oznajmił i nikt nie słyszał waszych słów.
42Wołali, ale nikt im nie pomógł; i do BOGA, ale im nie odpowiedział.
43Więc starłem ich jak proch na przedzie wiatru, rozrzuciłem jak błoto ulic.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.
43Starłem ich jak proch ziemi, jak błoto ulic ich zdeptałem i rozrzuciłem.
44Wybawiłeś mnie od zatargów w moim ludzie, zachowałeś mnie jako głowę plemion; służą mi ludy, których nie znałem.
13Ja go także prowadzę do zwycięstwa oraz wyrównam wszystkie jego drogi. On odbuduje Moje miasto oraz wyzwoli Moich jeńców; nie za okup, nie za dary – mówi WIEKUISTY Zastępów.
6Tego, który razami bez ustanku gromił narody w zaciekłości; co w gniewie gnębił ludy, prześladując bez ograniczeń.
39Skruszyłem ich tak, że nie mogli powstać; upadli pod moimi stopami.
5Pan po twojej prawicy rozbił królów w dzień Swojego gniewu.
6Sądził ludy, pełno poległych, zgruchotał panujące głowy ziem.
40Tak do boju opasałeś mnie mocą, a moich przeciwników powaliłeś pode mnie.
7Wielkością Twojego majestatu kruszysz Twych przeciwników; wywierasz Twój gniew, więc pożera ich jakby źdźbło.
41Oto nadciąga lud z północy, wielki naród, oraz na krańcach ziemi budzą się liczni królowie.
10On poraził liczne narody i pobił potężnych królów.
10WIEKUISTY! Skruszeni będą Jego przeciwnicy! Nad każdym z nich zagrzmi z niebios. WIEKUISTY będzie sądził krańce ziemi, użyczy mocy Swojemu królowi, wywyższy róg Swojego pomazańca!
42Po drodze obdzierają go wszyscy przechodnie, stał się pośmiewiskiem dla swych sąsiadów.
43Wyniosłeś prawicę jego ciemięzców, uradowałeś wszystkich jego wrogów.
8I niech panuje od morza do morza, i od strumienia aż do krańców ziemi.
9Niech przed nim klękają mieszkańcy stepu, a jego wrogowie niech liżą proch.
11Wyostrzcie strzały! Napełniajcie sajdaki! WIEKUISTY rozbudził ducha królów Madaju, gdyż Jego zamysł skierowany jest przeciwko Babelowi, by go zgładzić. To pomsta WIEKUISTEGO, pomsta za Swój Przybytek.
10Tobie, który dajesz zwycięstwo królom i który wybawiłeś od srogiego miecza Twojego sługę Dawida.
27Podnieście na ziemi sztandar! Uderzcie w surmę pomiędzy narodami! Wezwijcie przeciwko niemu ludy! Zwołujcie przeciw niemu królestwa Araratu, Minnii Aszkenasu! Ustanówcie przeciwko niemu wodza! Sprowadźcie rumaki, niczym najeżoną szarańczę!
11Który wzywam ze Wschodu drapieżnego ptaka, męża Mojego przeznaczenia z dalekiej ziemi. Powiedziałem, więc to osiągnę; ułożyłem, więc spełnię.
13Słaby szczątek zwyciężył potężny naród; wśród bohaterów, WIEKUISTY go dla mnie pokonał.
19Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
4Lecz będzie sądził biednych w sprawiedliwości, a dla pokornych w kraju uchwyci w prawości. Uderzy ziemię chłostą swych ust, a tchnieniem swoich warg zabije niegodziwego.
2WIEKUISTY wyniesie z Cyonu berło twojej potęgi; panuj wśród twoich wrogów.
41Gdy zaostrzę Mój błyszczący miecz i do sądu się zabierze Moja ręka – oddam pomstę Mym wrogom i Moim nieprzyjaciołom odpłacę.
3Urodziwszy jesteś od synów ludzkich, wdzięk jest rozlany na twych ustach; z powodu sprawiedliwości uwielbił cię Bóg na wieczność.
4Przypasz swój miecz do biodra, mocarzu, twoją świetność oraz twój strój.
11Dlatego podałem go w rękę mocarza narodów, by z nim okrutnie postąpił; wypędziłem go z powodu jego niegodziwości.
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
11Zaś ty, synu człowieka zawodź, jak gdyby łamały się twoje biodra; w rozgoryczeniu zajęcz przed ich oczyma!
4Z niego wyjdzie filar, z niego gwóźdź, z niego łuk wojenny, z niego wszelki ten, co napędza.
14W środku ich pokoleń przebijasz jego głowę, głowę ich mniejszych wodzów, co pędzą wichrem, by mnie rozproszyć. Sam ich okrzyk jak gdyby ma pochłonąć biednego, który się schował w kryjówce.
1Tak mówi WIEKUISTY do Swego pomazańca, do Koresza, którego prawicę ująłem, by upokorzyć przed nim narody oraz otworzyć biodra królów; aby otworzyć przed nim wrota, a bramy, by nie były zamknięte.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
7Bo czy go tak uderzył, jak uderzył jego pogromcę? Albo czy on tak poległ, jak legli jego polegli?
8Skarciłeś go wygnaniem dopiero wtedy, gdy miara była pełna; w dzień burzliwy, dopiero wtedy go wypędziłeś Swoim gwałtownym wichrem.
7Aby spełnić pomstę na poganach i karę na narodach.
14Kogo się radził, aby Mu dodał rozumu, nauczył Go ścieżek porządku, posiadł wiedzę oraz wskazał Mu drogę umiejętności?
4On jest niczym blask jutrzni, kiedy zaświeci słońce; jak poranek bez chmur, kiedy od słonecznego blasku i od deszczu, ruń wschodzi na ziemi.
9Wspinajcie się konie, tętnijcie wozy i niech wyruszą rycerze, co noszą tarcze: Kuszi Put; Ludejczycy – co trzymają i napinają łuk!
44Oto są jak lew, co wychodzi z gęstwiny Jardenu na stale rozkwitłą niwę ale naraz ich spłoszę z niej; a tego, kto wybrany, nad nią ustanowię. Bowiem kto Mnie równy, kto Mi ustali; kto jest pasterzem, co się postawi przede Mną?