Ksiega Izajasza 41:3
Ściga ich, bezpiecznie przebiega drogę, na której nie stały jego nogi.
Ściga ich, bezpiecznie przebiega drogę, na której nie stały jego nogi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Kto pobudził ze Wschodu tego, którego na każdym kroku spotyka zwycięstwo, podbił sobie narody oraz ujarzmił królów; poddał ich jak proch pod swój miecz i pod swój łuk jak gdyby rozproszone plewy.
11Moja stopa trzymała się silnie Jego śladów; przestrzegałem Jego drogi i nie zbaczałem.
36Dałeś mi tarczę Twojego zbawienia, Twoja prawica mnie wspierała, a Twa troskliwość czyni mnie wielkim.
37Rozszerzyłeś moje kroki pode mną i nie zachwiały się moje stawy.
38Ścigałem moich wrogów, dogoniłem ich i nie wróciłem, aż doszczętnie ich wytępiłem.
53Prowadził ich bezpiecznie oraz się nie trwożyli, a ich wrogów pokryło morze.
19W wichrze odgłos Twojego gromu, świat oświeciły błyskawice; drżała i wstrząsnęła się ziemia.
13WIEKUISTY także użyczy szczęścia, a ziemia wyda swój plon.
7I poprowadził ich prostą drogą, aby doszli do miasta osiedlenia.
37Rozszerzyłeś pode mną moje kroki i me stawy się nie zachwiały.
38Ścigałem moich wrogów i ich zgładziłem; nie wróciłem, aż ich nie wytępiłem.
39Zgładziłem ich i skruszyłem tak, że nie mogli powstać; padli pod moimi stopami.
11Oto przechodzi obok mnie, a Go nie widzę; idzie, a tego nie zauważam.
16Tak mówi WIEKUISTY, który przygotował drogę na morzu i ścieżkę na bystrych wodach.
13Który prowadził ich przez głębie, jak rumaki po stepie i nie ponieśli szkody.
15Kroczyłeś Twoimi rumakami po morzu, po wzburzonych i wielkich wodach.
23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.
21Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
33Boga, co mnie opasał siłą oraz prostą uczynił moją drogę.
23Kroki szlachetnego męża są kierowane przez Boga, bo upodobał sobie jego drogę.
5Przed Jego obliczem idzie mór, a w ślad za nim ciągnie zaraza.
12WIEKUISTY Sam go prowadzi nie był z nim cudzy bóg.
34Upodobnił me nogi do jelenich i na moich wyżynach mnie utwierdza.
5Moje kroki trzymają się Twoich ścieżek, nie chwieją się moje stopy.
8Także ochrania ścieżki Prawa i strzeże drogi swoich świętych.
4Zatem Gideon przybył nad Jarden – przeprawił się przez niego, a wraz z nim trzystu znużonych ściganiem ludzi, którzy mu towarzyszyli;
19I Asahel pędził za Abnerem, nie zbaczając w biegu za Abnerem ani na prawo, ani na lewo.
9Zatem zgromił morze Czerwone, aż wyschło, i przeprowadził ich przez głębiny jak przez pustynię.
23Wtedy będziesz bezpiecznie chodził po twej drodze i nie potkniesz się twoją nogą.
8Nie kroczą po niej młode bestie, ani nie stąpa po niej stary lew.
42Wołali, ale nikt im nie pomógł; i do BOGA, ale im nie odpowiedział.
12Gdy będziesz tak chodził – nie ścieśni się twój krok, a kiedy będziesz biegł – to się nie potkniesz.
16Poprowadzę ślepych po drodze, której nie znali; powiodę ich po nieznanych im szlakach; ciemność przed nimi przemienię w światło, a manowce zamienię w prostą drogę. Oto rzeczy, które spełnię oraz ich nie zaniecham.
43Starłem ich jak proch ziemi, jak błoto ulic ich zdeptałem i rozrzuciłem.
28Po czym do nich powiedział: Chodźcie za mną, bo WIEKUISTY poddał w waszą moc Moabitów – waszych wrogów. Tak za nim zeszli, obsadzili brody Jardenu, prowadzące ku Moabowi, i nikomu nie pozwolili się przeprawić.
31W jego sercu jest Prawo Pana, jego kroki się nie zachwieją.
11Kładzie w okowy moje nogi oraz śledzi wszystkie moje ścieżki.
4Czyżby nie widział moich dróg i nie liczył wszystkich moich kroków?
36Ale przeminął, otóż go nie ma; szukałem go i się nie znalazł.
2On mnie prowadził i zaprowadził w mrok, bez światła.
8A Dawid radził się WIEKUISTEGO, mówiąc: Czy mam ścigać tę hordę? Czy ją dopędzę? Zatem mu odpowiedział: Ścigaj, ponieważ z pewnością ją dopędzisz, a także sprowadzisz wyzwolenie!
21Jego oczy są zwrócone na drogi każdego człowieka i On widzi wszystkie jego ścieżki.
12Gdyż nie wyjdziecie z pośpiechem, ani nie ujdziecie w popłochu, bowiem przed wami idzie WIEKUISTY, a i waszym odwodem jest Bóg Israela.
6Przemienił morze w ląd, a rzekę przeszli pieszo; i w Nim się tam uradowali.
9Stóp Swoich pobożnych strzeże, a niegodziwi giną w ciemności, gdyż nie siłą zwycięża człowiek.
10Nie ty wysuszyłeś wody bezmiernej otchłani; morze, co morskie tonie zamieniło w drogę, by przeszli wyzwoleni?
3Przed jego obliczem chłonie ogień, a za nim pali płomień! Przed nim ziemia, jak rozkoszny ogród – a za nim jak pusty step; nic przed nim nie uchodzi!
13Zstąpi ten, co przełamie; przedzierają się, wylewają z powodu bramy i w nią wkraczają, a ich król ciągnie przed nimi, zaś WIEKUISTY na ich czele.
18Jak cię napadli na drodze oraz pozabijali wszystkich, co w nieładzie ciągnęli za tobą, gdy byłeś znużony i strudzony; zatem nie obawiali się Boga.