Ksiega Hioba 39:21
Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
22Urąga trwodze i się nie lęka; nie ustępuje także przed ostrzem miecza.
23Nad nim chrzęści kołczan, błyszczy włócznia i lanca.
24Z drżeniem i gniewem wchłania pył i nie daje się zatrzymywać na głos trąby.
25Kiedy uderzy trąba, zarży, że hej! Z daleka wyczuwa bój, gromkie okrzyki wodzów i wrzawę bitwy.
19Czy dajesz rumakowi dzielność? Czy jego szyję przystrajasz w falującą grzywę?
20Czy puszczasz go w podskokijak szarańczę? A przenikliwość jego rżenia wzbudza trwogę.
21Niby źdźbła są też maczugi i drwi sobie ze świstu lancy.
22U spodu ma zębate skorupy, nimi zatacza ślad po mule.
15Oto behamot, którego stworzyłem jak i ciebie – zajada trawę niczym byk.
16Popatrz na siłę w jego biodrach, na moc w muskułach jego cielska.
17Zgina swój ogon, potężny jak cedr, ścięgna jego lędźwi są mocno splecione.
18Jego piszczele – niby rury z kruszcu, jego gnaty jak pręt żelazny.
19Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
20Jemu dostarczają swojego plonu góry, gdzie igrają wszelkie dzikie zwierzęta.
21Wylega się między krzewami lotosu, w kniei sitowia i wśród bagniska.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
25Gdyż wyciągnął swoją rękę przeciwko Bogu i opierał się Wszechmocnemu.
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
9Jedna do drugiej przylega, sczepiają się nierozłącznie.
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
34Upodobnił me nogi do jelenich i na moich wyżynach mnie utwierdza.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
33Boga, co mnie opasał siłą oraz prostą uczynił moją drogę.
23Nie spłoszy się, gdy go ogarnie strumień; leży spokojnie, choćby Jarden rzucił się w jego paszczę.
24Któżby go tknął przed jego oczami i przeszył pętlicami jego nozdrza?
7Ze zgiełku miasta się wyśmiewa i wrzasku poganiacza nie słyszy.
8Co wypatrzył po górach – to jest jego paszą, więc śledzi wszelką zieleń.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
13WIEKUISTY wystąpi jako mocarz, wzbudzi zapał jako mąż bojów, zagrzmi i rzuci hasło, okaże się potężnym dla Swych wrogów.
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
6Przechadzał się między lwami i stał się młodym lwem. Nauczył się chwytać zdobycz oraz pożerał ludzi.
10Płaszczy się, czai, aż owi nieszczęśnicy wpadną w jego moc.
19WIEKUISTY, Pan moją siłą! On uczyni me nogi jakby nogi jeleni oraz poprowadzi mnie po mych wyżynach! Przewodnikowi chóru, z towarzyszeniem instrumentów smyczkowych.
10Nie kocha się w mocy konia, ani nie ma upodobania w biodrach męża.
30Lew – mocarz pomiędzy zwierzętami, który nie cofa się przed nikim;
31rumak opasany w biodrach; kozioł, i król, któremu nikt się nie oprze.
3Ściga ich, bezpiecznie przebiega drogę, na której nie stały jego nogi.
7Kto pił ze strumienia po drodze, dzięki temu podniesie głowę.
11Czy możesz na nim polegać oraz mu powierzyć swój trud, ponieważ wielką jest jego siła?
8To Bóg wyprowadził go z Micraim, On u niego jak siła bawołu; pożera narody, swoich wrogów; zgruchocze ich kości i porazi swoimi strzałami.
1Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.
39Czy łowisz zdobycz dla lwicy? Czy zaspakajasz żądzę lwiąt;
4Temu, który jest wszechmądrej myśli oraz przemożnej potęgi. Kto kiedy Mu się sprzeciwił, a potem wyszedł nietknięty?
19Żelazo uważa za słomę, a mosiądz za zbutwiałe drzewo.
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
5Czy dziki osioł ryczy na zielonym pastwisku? Albo, czy byk porykuje nad swoją sieczką?
39Skruszyłem ich tak, że nie mogli powstać; upadli pod moimi stopami.
12Razem nadciągnęły Jego hufce; do mnie utorowały sobie drogę i rozłożyły się dookoła mego namiotu.