Ksiega Hioba 6:21
Tak, zaiste, i wy zeszliście w nicość; spoglądacie na zgrozę oraz się wzdrygacie.
Tak, zaiste, i wy zeszliście w nicość; spoglądacie na zgrozę oraz się wzdrygacie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5A obecnie, ponieważ to spadło na ciebie – rozpaczasz; ponieważ ciebie dotknęło – ogarnia cię trwoga.
6Czyżby twoja bogobojność nie była twą ufnością, a nadzieją twoje nieskazitelne postępowanie?
24Oto jesteście mniej niż nicość, a wasze dzieło mniej niż tchnienie; ohydny ten, co sobie was obrał.
20Lecz doznały zawodu, kiedy im zaufały; zmieszały się, gdy przy nich stanęły.
5Czyż wszyscy sprawcy bezprawia nie poznają, że pożerają mój lud i spożywają jak chleb? Lecz Boga nie wzywali!
11Czyż nie zatrwoży was Jego majestat i lęk przed Nim na was nie spadnie?
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
22Czy mówiłem: Dajcie mi i ze swojego mienia składajcie za mnie dary?
35Z twojego powodu przerażeni są wszyscy mieszkańcy wybrzeży, a królowie zasępili oblicze, zdjęci trwogą.
11Oto się zawstydzą i będą pohańbieni wszyscy, którzy pałają gniewem przeciw tobie; twoi przeciwnicy obrócą się w niwecz i wyginą.
12Będziesz ich szukał – ale nie znajdziesz, tych ludzi twojej zwady. Mężowie, którzy cię chcieli zwalczyć, będą jak nicość i marność.
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.
27Kiedy przyjdzie na was jak burza, gdy jak wicher nadciągnie wasze nieszczęście, kiedy przyjdzie na was nędza i utrapienie.
15Ale stoczyłeś się do Krainy Umarłych, do tylnej części dołu.
16Ci, co spoglądają na ciebie, przypatrują się tobie oraz zastanawiają się nad tobą, mówiąc: Czy to ten ktoś, co trwożył ziemię, który wstrząsał państwami?
6Tak, kiedy o tym pomyślę – przerażam się, a dreszcz przenika moje ciało.
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
9Jedna do drugiej przylega, sczepiają się nierozłącznie.
12Oto wszyscy to widzieliście; więc czemu mówicie marności?
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
6O języku zdradziecki, upodobałeś sobie wszelkie zgubne mowy.
19Wszyscy z narodów, którzy cię znali – przerazili się twoim widokiem; wziąłeś nagły koniec oraz zniknąłeś na wieki.
6Do Ciebie wołali, więc byli ocaleni; Tobie ufali, zatem nie byli zawstydzeni.
12Zdumiejcie się nad tym niebiosa, wzburzcie się przeciw i spowodujcie spustoszenie! mówi WIEKUISTY.
21ponieważ się ciebie obawiałem; bo jesteś człowiekiem surowym usuwasz, czego nie postawiłeś oraz żniesz, czego nie siałeś.
10Wszyscy się odezwą i powiedzą do ciebie: I ty zaniemogłeś jak my, stałeś się do nas podobnym.
46Synowie obczyzny omdleli i drżąc, uchodzą ze swoich zamków.
18bojaźń Boga nie jest naprzeciwko ich oczu.
17Wszystkie narody są przy Nim jak nicość; są poczytane przez Niego jako cząstka próżności i marności.
11Ale przed kim się wystraszyłaś i zatrwożyłaś, tak, że zaczęłaś kłamać? Przecież o Mnie nie pamiętałaś, ani tego nie wzięłaś sobie do serca – bo Ja milczę i to od dawna; nie Mnie się obawiałaś!
5Ale ostrzegę was, kogo macie się bać: Bójcie się Tego, co ma władzę razem z zabiciem wrzucenia do gehenny; zaiste, mówię wam, Tego się bójcie.
7Od Twojej grozy, Panie Jakóba, zdrętwieli - jeździec i koń.
26Dlatego nie bójcie się ich; gdyż nic nie jest ukryte, co nie zostanie odsłonięte, i nic tajemne, czego by się dowiedzieć nie miano.
20Powstań, WIEKUISTY, niech się nie rozzuchwala śmiertelny, niechaj przed Twym obliczem będą sądzone ludy.
10Wejdź w skałę, skryj się w prochu w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu.
27Nawet o sierotę byście rzucali los i handlowali własnym przyjacielem.
21Uczynię z tobą nagły koniec i cię nie będzie. Będą cię szukali, ale przez wieki nie znajdą – mówi Pan, WIEKUISTY.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
15Oto cię uczynię nieznacznym pomiędzy narodami, wzgardzonym między ludźmi.
29I będą zawstydzeni za dęby, które sobie upodobali; tak, będziecie się rumienić za ogrody, które sobie wybraliście.
15wtedy wzniesiesz twoje wolne od zmazy oblicze, silnie staniesz oraz nie będziesz się obawiał.
17ak węże będą lizać proch; jak te, co pełzają po ziemi. Drżąc, wyjdą ze swoich zamków i z trwogą będą patrzeć na WIEKUISTEGO, naszego Boga, oraz będą się Ciebie obawiać.
13Wy, co cieszycie się niczym i którzy powiadacie: Czy nie naszą mocą zdobyliśmy sobie sławę?
22Zrozumiejcie, niepomni Boga, bym was kiedyś nie schwytał, a wtedy nikt nie ocali.
22twoi nieprzyjaciele okryją się hańbą, a namiotu niegodziwych nie będzie.
21Zatem jaki mieliście wtedy owoc taki, za który się teraz wstydzicie? Bowiem ich końcem jest śmierć.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
6Możecie gardzić radą żebrzącego, ale BÓG jest jego obroną.
17Strach, przepaść oraz zasadzka na was, mieszkańcy ziemi!