Ksiega Psalmów 52:6
O języku zdradziecki, upodobałeś sobie wszelkie zgubne mowy.
O języku zdradziecki, upodobałeś sobie wszelkie zgubne mowy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Niegodziwy knuje przeciw sprawiedliwemu, ostrzy na niego swoje zęby.
13Ale WIEKUISTY mu urąga, bo widzi, że Jego dzień nadchodzi.
19Ale sprawiedliwi widzą ich koniec i się cieszą, a niewinny się z nich naśmiewa.
20Zaprawdę, nie ma nic, nasi przeciwnicy są unicestwieni, a ich pozostałość pochłonął ogień.
7To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
26Dlatego i Ja się pośmieję, gdy nadejdzie wasze nieszczęście; będę urągał, kiedy przypadnie na was trwoga.
4Ten, co króluje w niebiosach się uśmiecha, Pan im urąga.
5Zatem przemówi do nich w Swoim gniewie i w Swojej grozie ich zatrwoży.
5Raczej upodobałeś sobie zło niż dobro, fałsz zamiast sprawiedliwych słów. Sela.
8Oto plują swoimi ustami, a miecze są na ich wargach. Mówią: Czy ktoś usłyszy?
42Widzą to prawi i się cieszą, a wszelkie bezprawie zamyka swoje usta.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
10Widzi to niegodziwy i się złości, zgrzyta zębami i ginie; znika pragnienie nieprawych.
4Stałem się pośmiewiskiem dla własnego przyjaciela, ja, który wzywając Boga, byłem wysłuchiwany; jestem pośmiewiskiem, ja, sprawiedliwy, nieskazitelny.
21W czasie gdy śmiechem napełni twoje usta, a twoje wargi tryumfem –
22twoi nieprzyjaciele okryją się hańbą, a namiotu niegodziwych nie będzie.
12Sprawiedliwy zastanawia się nad domem niegodziwego, kiedy On wtrąci niegodziwych w niedolę.
23Gdy Jego bicz nagle zabija, jeszcze urąga rozpaczy niewinnych.
8Wzdrygają się nad tym szczerzy, a niewinny obrusza się nad szalbierzem.
6W występku niecnego człowieka kryją się sidła dla niego; a sprawiedliwy może się weselić i radować.
10Zaś on – on też drwi z królów, a książęta u niego są na śmiech; wyśmiewa się z każdej warowni, usypuje ziemięi ją zdobywa.
11Przechodzi jak wicher i ciągnie dalej – lecz grzeszy ten, co własną siłę nazywa swoim bogiem.
32Niegodziwy czyha na sprawiedliwego i pragnie zadać mu śmierć.
32Przez swą złość bywa strącony niegodziwy; lecz sprawiedliwy ufa jeszcze przy swojej śmierci.
6Sprawiedliwość ratuje prawych; lecz przeniewiercy zostaną oplątani przez swoją własną chuć.
23Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
20Niech jego własne oczy zobaczą zgubę i niech sam pije z zapalczywości Wszechmocnego.
24Czego się obawia niegodziwy – to na niego przypadnie; a czego pragną sprawiedliwi – to im będzie dane.
10Nim wasze garnki rozgrzeje ogień cierni, żywą jak też i opaloną gałąź wiatr rozwieje.
10Przestraszyli się wszyscy ludzie; opowiadają czyn Boga, a Jego dzieło rozważają.
22Możesz urągać spustoszeniu, głodowii nie musisz się obawiać zwierząt ziemi.
20Bowiem zginie okrutnik, zniknie bluźnierca i będą wytępieni wszyscy stróże bezprawia,
7Słuchajcie Mnie świadomi sprawiedliwości; narodzie, co w sercu ma Moje Prawo: Nie lękajcie się urągania ludzi oraz nie obawiajcie się ich obelg.
6Bowiem WIEKUISTY uznaje drogi sprawiedliwych, zaś ślad po niegodziwych zaginie.
32I będzie to milsze WIEKUISTEMU niż cielę, niż dwukopytny, rogaty byk.
9Wśród głupców panuje występek, a pośród prawych łagodność.
19Szczęśliwie wybawił z boju moją duszę, choć tłumnie stanęli przeciw mnie.
16Ci, co spoglądają na ciebie, przypatrują się tobie oraz zastanawiają się nad tobą, mówiąc: Czy to ten ktoś, co trwożył ziemię, który wstrząsał państwami?
1Przewodnikowi chóru. Dumanie Dawida,
5Tam zatrwożą się trwogą, gdyż Bóg jest tylko w sprawiedliwym plemieniu.
17Ty jednak napełniłeś się sądem niegodziwego i dlatego mocno cię trzymają i sąd, i wyrok.
6Karmisz ich chlebem płaczu i poisz łez pełną miarą.
1Przewodnikowi chóru, od sługi WIEKUISTEGO, od Dawida.
11Radujcie się w WIEKUISTYM, cieszcie się sprawiedliwi i weselcie się wszyscy szczerego serca.
3Twoje brednie mają zniewolić mężów do milczenia? Miałbyś urągać, a nikt by cię nie zawstydził?
27Bo czy Israel nie był u ciebie w pośmiewisku? Czy złapano go między złodziejami? Gdyż ile razy o nim mówiłeś – trzęsłeś się.
5Kto urąga ubogiemu – bluźni jego Stwórcy; kto cieszy się z nieszczęścia – nie ujdzie bezkarnie.
26Na publicznym miejscu chłoszcze ich jako niegodziwców,
15Niech się zawstydzą i razem zarumienią ci, co czyhają na me życie, aby je porwać; niechaj pierzchną i okryją się hańbą ci, co pragną mojego nieszczęścia.
12Gdy radują się sprawiedliwi – wzmaga się świetność; gdy podnoszą się niegodziwi – ludzie się ukrywają.