Ksiega Psalmów 52:7
To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6O języku zdradziecki, upodobałeś sobie wszelkie zgubne mowy.
6Czemu mam się obawiać złego, w dniach, w których mnie otacza nieprawość mych napastników?
4Dał też w moje usta nową pieśń, chwałę naszego Boga; ujrzą to tłumy, ulękną się i zaufają WIEKUISTEMU.
28Kto polega na swym bogactwie – upadnie; ale sprawiedliwi rozwiną się jak liść.
1Przewodnikowi chóru. Dumanie Dawida,
7Jeden udaje bogatego, chociaż nic nie posiada; inny udaje biednego, chociaż ma znaczne mienie.
12Oto wzrośli w potęgę ci, którzy są niegodziwi oraz zawsze szczęśliwi.
3Bowiem pozazdrościłem pyszałkom, widząc powodzenie nieprawych;
10Przecież synowie ludzcy są marnością, zawodnymi są też synowie dostojników; umieszczeni na wagach, tak samo są marnością.
5Tak mówi WIEKUISTY: Przeklęty mąż, który polega na człowieku, i śmiertelne ciało czyni swym ramieniem, gdyż od WIEKUISTEGO odwraca się jego serce.
6Będzie on jak wrzosna stepie, który nie zauważa, że przybliża się dobro; który stoi na rozpalonym gruncie, na pustyni, na glebie bezpłodnej i bezludnej.
7Błogosławiony mąż, który polega na WIEKUISTYM i WIEKUISTY jest jego schronieniem !
11Mienie bogatego jest jego warownym miastem i niby wysokim murem w jego wyobraźni.
10A w twojej niegodziwości mieniłaś się bezpieczną, sądziłaś: Nikt mnie nie widzi. Twoja mądrość i wiedza, to one cię uwiodły, że pomyślałaś w swoim sercu: Ja i nikt inny.
8Zobaczą to sprawiedliwi, wzdrygną się i będą mu urągać.
6Tak mówi w swoim sercu: Nie zachwieję się, od pokolenia do pokolenia nie spotka mnie zła dola.
11Człowiek bogaty uważa się za mądrego, lecz rozumny ubogi go przenika.
1Przewodnikowi chóru, od sługi WIEKUISTEGO, od Dawida.
2Niegodziwy przechowuje w swoim sercu głos występku, Przed jego oczami nie ma bojaźni Boga.
3Schlebia w oczy bliźniemu, by znaleźć jego nieprawość i nienawidzić.
11Tak mówi w swoim sercu: Bóg zapomniał, zakrył Swoje oblicze, nie zobaczy na wieki.
1Przewodnikowi chóru Macholitów. Dumanie Dawida.
25Chciwy wznieca swary; a kto polega na WIEKUISTYM – będzie utuczony.
3Niegodziwy chlubi się żądzą swej duszy, a łupieżca bluźni oraz lży BOGA.
4Niegodziwy w wyniosłości swojego ducha powiada: Nie ma Boga, On nie karci – takie są wszystkie jego myśli.
6Oto piędziami wymierzyłeś dni moje, a mój wiek jak nicość przed Tobą. Zaprawdę, wszystko marnością, każdy istniejący człowiek. Sela.
5Pogarda nieszczęściu – tak należy uważać według wyobrażeń szczęśliwca; pchnięcietym, którym się chwieje noga!
6Namioty łupieżców stoją bezpiecznie oraz bez troski żyją ci, którzy wzbudzają Boży gniew – wszyscy, co swego Boga trzymają w swojej pięści.
18Oto On swoim sługom nie ufa, a swym aniołom wytyka zmazy.
13Czemu niegodziwiec ma lżyć Boga i mawiać w swoim sercu, że Ty nie poszukujesz.
2Ale i On jest mądry, zatem sprowadzi klęskę, a Swoich słów nie cofnie. Powstanie przeciw domowi zbrodniarzy oraz przeciw pomocy złoczyńców.
7Poddaj się WIEKUISTEMU i Go wyczekuj; nie zazdrość temu, któremu się powodzi; człowiekowi, który spełnił zamiary.
31Niechaj nie ufa kłamstwu, bo się zawiedzie, a fałsz będzie jego nagrodą.
20Rzetelnemu człowiekowi towarzyszy wiele błogosławieństw; a komu spieszno się wzbogacić – ten nie ujdzie bezkarnie.
22Gnębi się w pełni swego dostatku oraz spada na niego cała moc strapienia.
25Gdyż wyciągnął swoją rękę przeciwko Bogu i opierał się Wszechmocnemu.
3Głupota człowieka skrzywia jego drogę, a jego serce narzeka na WIEKUISTEGO.
15Mienie możnego jest jego warownym grodem; a postrachem biednych ich ubóstwo.
6Lecz czy razem nie zaintonują o nim szyderczej pieśni, uszczypliwych baśni i gadek, mówiąc: Biada temu, który zgromadził cudze dobro i obarczył się zastawami! Bo na jak długi czas?
35Widziałem wyniosłego bezbożnika, rozpierającego się niby samorosłe, zielone drzewo.
9Przecież on powiedział: Człowiek nie ma pożytku, choć stara się podobać Bogu.
21Taki jest ten, kto sam sobie zbiera skarb, a nie bogaci się u Boga.
15To wszystko widziałem w dniach mojej znikomości. Niejeden sprawiedliwy znika ze swoją sprawiedliwością a niejeden niegodziwiec długo żyje pośród swojej niecności.
19Położy się jako bogaty, lecz tego więcej nie uczyni; otworzy swoje oczy, ale już go nie będzie.
7Dlatego ty nawróć się do twojego Boga, przestrzegaj miłosierdzia i sądu; zawsze ufaj tylko twojemu Bogu.
16Lepiej z małym sprawiedliwemu, niż wielu niegodziwcom w dostatku.
9Biada temu, kto w swoim domu gromadzi niecny zysk, pragnąc wysoko założyć swoje gniazdo i w ten sposób ujść z mocy złego!
6Lepszy jest biedny, co chodzi w swej uczciwości niż bogaty, a przy tym przewrotny na swoich drogach.
15Polega na swoim domu, ale się nie ostoi; wspiera się na nim, ale nie wytrzyma.
29Nie wzbogaci się, nie ostoi się jego mienie; nie będzie się uginała ku ziemi ich zamożność.