Ksiega Hioba 15:31
Niechaj nie ufa kłamstwu, bo się zawiedzie, a fałsz będzie jego nagrodą.
Niechaj nie ufa kłamstwu, bo się zawiedzie, a fałsz będzie jego nagrodą.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
32To się spełni zanim nadejdzie jego dzień, a jego liść palmowy nie zazieleni się więcej.
29Nie wzbogaci się, nie ostoi się jego mienie; nie będzie się uginała ku ziemi ich zamożność.
30Nie ujdzie on ciemności; płomień wysuszy jego odrośl oraz zniknie przez tchnienie Jego ust.
28Kto polega na swym bogactwie – upadnie; ale sprawiedliwi rozwiną się jak liść.
29Kto miesza we własnym domu w dziedzictwie otrzyma wiatr; głupi zostanie sługą tego, kto jest mądrego serca.
9Ufaj Mu w każdy czas; o narodzie, wylewaj przed Nim twe serce; Bóg jest dla nas ucieczką. Sela.
10Przecież synowie ludzcy są marnością, zawodnymi są też synowie dostojników; umieszczeni na wagach, tak samo są marnością.
7To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
11Zmniejszy się bogactwo pochodzące z niczego; lecz pomnoży je ten, który zbiera na rękę.
6Skarby zdobyte kłamliwym językiem są jak ulotne tchnienie tych, co szukają śmierci.
18Niech nikt nie zwodzi samego siebie; jeśli ktoś między wami uważa, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupi, aby mógł stać się mądrym.
6Oto piędziami wymierzyłeś dni moje, a mój wiek jak nicość przed Tobą. Zaprawdę, wszystko marnością, każdy istniejący człowiek. Sela.
15Są marnością, dziełem obłędu; wyginą w czasie swojego nawiedzenia!
18Dzieła obłędu są marnością, zginą w czasie swojego nawiedzenia.
14Zaprawdę, odcięta jest jego podpora; a to, w czym pokłada nadzieję jest tylko pajęczą tkanką.
15Polega na swoim domu, ale się nie ostoi; wspiera się na nim, ale nie wytrzyma.
20Oto ten, co się ugania za popiołem – do tego stopnia zwiodło go omamione serce, że nie ocala swojej duszy i nie powiada: Czyż w mej prawicy nie trzymam kłamstwa?
7Nie błądźcie; Bóg nie pozwala się lekceważyć; bo jeśli człowiek coś posiał, to także będzie żąć.
2Niegodziwy przechowuje w swoim sercu głos występku, Przed jego oczami nie ma bojaźni Boga.
3Schlebia w oczy bliźniemu, by znaleźć jego nieprawość i nienawidzić.
3Bo jeśli ktoś uważa, że jest kimś będąc nikim, oszukuje samego siebie.
26Kto ufa własnemu sercu – jest głupcem; jednak kto postępuje w mądrości – będzie ocalonym.
5Jeśli postępowałem z fałszem i ma noga spieszyła się do obłudy,
16Tylko przy Nim potęga i trwałość; do Niego należy zwiedziony i zwodziciel.
19tak ten, co oszukał swojego bliźniego, a następnie powiada: Przecież ja tylko żartowałem.
14Zostaje wyrwany ze swego namiotu, w którym uważał się za bezpiecznego oraz pędzi do króla strachów.
5Tak mówi WIEKUISTY: Przeklęty mąż, który polega na człowieku, i śmiertelne ciało czyni swym ramieniem, gdyż od WIEKUISTEGO odwraca się jego serce.
6Będzie on jak wrzosna stepie, który nie zauważa, że przybliża się dobro; który stoi na rozpalonym gruncie, na pustyni, na glebie bezpłodnej i bezludnej.
8Kto wysiewa krzywdę – zbierze niedolę, i skończy się bicz jego zaciekłości.
8Ale oto polegacie na słowach kłamliwych, które nie przynoszą pożytku.
32Bowiem bezmyślnych zabija ich własny upór, a spokój gubi głupców.
10A w twojej niegodziwości mieniłaś się bezpieczną, sądziłaś: Nikt mnie nie widzi. Twoja mądrość i wiedza, to one cię uwiodły, że pomyślałaś w swoim sercu: Ja i nikt inny.
14Liche to, liche! – mówi kupujący; ale gdy odchodzi, chwali się zakupem.
6Niech was nikt nie zwodzi pustymi słowami; ponieważ z ich powodu przychodzi gniew Boga na dzieci nieposłuszeństwa.
6Nie dodawaj nic do Jego słów, by cię nie pociągnął do odpowiedzialności i abyś nie okazał się kłamcą.
16Jego korzenie usychają od dołu, a jego gałęzie z wierzchu więdną.
9Jedna do drugiej przylega, sczepiają się nierozłącznie.
11Bowiem On, On zna ludzi fałszu oraz widzi bezprawie, chociaż nikt tego w należytych rozmiarach nie ogarnia.
8Mądrością roztropnego jest zrozumienie swojej drogi, zaś obłuda jest niedorzecznością głupców.
22Nie wierzy że może ujść z pomroki i zachowany jestdla miecza.
5Odpowiedz głupiemu na głupotę, aby się nie uważał za mędrca we własnych oczach.
19Kto uprawia swą rolę – nasyci się chlebem; a kto ugania się za marnościami – nasyci się nędzą.
13Przemądrych chwyta w ich własnej chytrości, więc zamysł przebiegłychjest chybiony.
7Jego dzielne kroki się skracają i strąca go w przepaść jego własny zamiar.
17Bo daremnie są zastawiane sidła przed oczami wszystkiego, co skrzydlate;
31Kto mu w twarz wytyka jego drogę? Spełnił – któż mu za to odpłaci?
21Gdyż niejeden człowiek pracuje mądrze, rozumnie i sprawnie, a musi to zostawić w udziale innemu, który się tym nie trudził; zatem to jest marność i wielkie nieszczęście.
35Poczęli rozpacz, zrodzili próżność, a ich życie przygotowuje zdradę.
14Jak chmury, wiatr i brak deszczu tak człowiek, który się chełpi zwodniczym darem.
6Czemu mam się obawiać złego, w dniach, w których mnie otacza nieprawość mych napastników?