Ksiega Psalmów 62:9
Ufaj Mu w każdy czas; o narodzie, wylewaj przed Nim twe serce; Bóg jest dla nas ucieczką. Sela.
Ufaj Mu w każdy czas; o narodzie, wylewaj przed Nim twe serce; Bóg jest dla nas ucieczką. Sela.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Objaw mi, WIEKUISTY, mój koniec; jaki jest wymiar moich dni, abym poznał jak jestem znikomy.
6Oto piędziami wymierzyłeś dni moje, a mój wiek jak nicość przed Tobą. Zaprawdę, wszystko marnością, każdy istniejący człowiek. Sela.
10Przecież synowie ludzcy są marnością, zawodnymi są też synowie dostojników; umieszczeni na wagach, tak samo są marnością.
6Gdy bogaci w mądrość zasiadają nisko zaś głupota bywa umieszczana na wielkich wyżynach.
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
8W Bogu jest moja pomoc i moja chwała, Skała mojej obrony; moja ucieczka jest do Pana.
11I choć wiele jest słów, które mnożą marność jaka stąd korzyść dla człowieka?
9Zaś skromny brat niech się chlubi w swojej wielkości.
10A zamożny w jego poniżeniu, gdyż przeminie jak kwiat trawy.
17Więc ukorzy się duma człowieka i zniży pycha mężów, a w ów dzień wywyższony będzie Sam WIEKUISTY.
11Opuszczą się wyniosłe, ludzkie spojrzenia i zniży się pycha mężów – bo w ten dzień, wywyższony będzie Sam WIEKUISTY.
12Bowiem na wszystko, co wyniosłe i dumne oraz na wszystko, co wysokie nadchodzi dzień WIEKUISTEGO Zastępów, więc będzie poniżone.
18Dzieła obłędu są marnością, zginą w czasie swojego nawiedzenia.
22Odstąpcie zatem od człowieka, którego tchnienie jest w jego nozdrzach, bo za co go uważacie?
7To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
15Są marnością, dziełem obłędu; wyginą w czasie swojego nawiedzenia!
11Czy może być ktoś czystym przy fałszywej wadze oraz mieszku z szalbierczymi ciężarkami?
2Na me wezwanie, odpowiedz mi Boże mojej sprawiedliwości; w niedoli rozszerzyłeś mnie; zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.
6Czemu mam się obawiać złego, w dniach, w których mnie otacza nieprawość mych napastników?
15Człowiek będzie upokorzony, mąż – poniżony, a oczy wyniosłych zniżone.
4Dał też w moje usta nową pieśń, chwałę naszego Boga; ujrzą to tłumy, ulękną się i zaufają WIEKUISTEMU.
31Niechaj nie ufa kłamstwu, bo się zawiedzie, a fałsz będzie jego nagrodą.
1Fałszywa waga jest ohydą dla WIEKUISTEGO, a pełnoważne ciężarki Jego upodobaniem.
2Przychodzi pycha, nadchodzi i hańba; ale przy skromnych jest mądrość.
17Wszystkie narody są przy Nim jak nicość; są poczytane przez Niego jako cząstka próżności i marności.
23Duma człowieka go poniży, lecz pokorny dostąpi chwały.
14Jest też inna marność, która się spełnia na ziemi. Bowiem bywają sprawiedliwi, którym się dzieje według postępowania niegodziwych; bywają też niegodziwi, którym się dzieje według postępowania sprawiedliwych. Powiedziałem więc: I to jest marność.
4Jak długo będziecie napadać na męża? Zabijać gromadą jak pochylona ściana, jak walący się mur.
29Zaprawdę, wszyscy są marnością; niczym ich sprawy, powiewem i pustką ich odlewy.
8O, marność nad marnościami mówi Kohelet, wszystko jest marnością.
8Pod każdym względem zaletą dla kraju jest król, który będzie oddany roli.
11Odwróć ode mnie Twoją plagę, bo ginę od grozy Twojej ręki.
23Ohydą dla WIEKUISTEGO jest dwojaka waga i fałszywe szale – niedobra to rzecz.
24Wysoko się podnoszą i tylko chwila, a ich nie ma. Zaś kiedy padli, jak wszyscy inni zostają zebrani, i niby wierzch kłosa są ścięci.
2O, marność nad marnościami powiedział Kohelet; o, marność nad marnościami ! Wszystko jest marnością!
3Nie polegajcie na możnych; ani na synu człowieka, u którego nie ma pomocy
12W ich myśli ich domy są wieczne, ich mieszkania od pokolenia do pokolenia, dlatego swoje ziemie nazywają od swojego imienia.
3Bo jeśli ktoś uważa, że jest kimś będąc nikim, oszukuje samego siebie.
6Na Twoje ręce powierzam mego ducha; wybawiasz mnie, WIEKUISTY, Boże prawdziwy.
11Waga i szale sprawiedliwości pochodzą od WIEKUISTEGO; Jego dziełem są wszystkie ciężarki w torbie.
23On to obraca władców w nicość i unicestwia sędziów ziemi.
19On nie uwzględnia oblicza panów i nie wyróżnia możnego nad biednego, gdyż wszyscy są dziełem Jego rąk.
8Tym jednym są ogłupieni i zbłaźnieni, nauką z kawałka drewna, tą nicością.
2Wszystkie drogi człowieka wydają mu się czystymi; ale to WIEKUISTY waży ducha.
9Lepiej temu, który się sam uniża, chociaż posiada sługę, niż temu, co się panoszy, chociaż brakuje mu chleba.
8Lepiej ufać WIEKUISTEMU, niż na człowieku polegać.
2Usłyszcie to wszystkie narody, posłuchajcie wszyscy mieszkańcy świata.
5Ponieważ Wysoko Postawiony upokorzył mieszkańców wysokości; poniżył ją, poniżył ku ziemi, pochylił do prochu.
17Czym jest człowiek, że go tak wielce wywyższasz i że zwracasz na niego swą uwagę?
11WIEKUISTY zna zamysły ludzi, że są marne.