Ksiega Psalmów 4:2
Na me wezwanie, odpowiedz mi Boże mojej sprawiedliwości; w niedoli rozszerzyłeś mnie; zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.
Na me wezwanie, odpowiedz mi Boże mojej sprawiedliwości; w niedoli rozszerzyłeś mnie; zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
45Znieważyłeś jego blask, a tron jego powaliłeś na ziemię.
46Skróciłeś dni jego młodości oraz okryłeś go hańbą. Sela.
47Jak długo będziesz się ukrywał, WIEKUISTY, a jak ogień będzie pałał Twój gniew?
2Dopóki będziecie sądzić przewrotnie i pobłażać obliczu złoczyńców? Sela.
10Dokąd, Boże, będzie urągał ciemięzca, dopóki wróg będzie lżył bezustannie Twoje Imię?
4Rozpaliło się serce w moim wnętrzu, w mym umyśle zapłonął ogień i przemówiłem moim językiem:
5Objaw mi, WIEKUISTY, mój koniec; jaki jest wymiar moich dni, abym poznał jak jestem znikomy.
6Oto piędziami wymierzyłeś dni moje, a mój wiek jak nicość przed Tobą. Zaprawdę, wszystko marnością, każdy istniejący człowiek. Sela.
1Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.
2Jak długo, BOŻE, będziesz o mnie zupełnie zapominał? Dokąd Twe oblicze będziesz ode mnie odwracał?
1Przewodnikowi chóru, w towarzystwie instrumentów smyczkowych. Psalm Dawida.
11Odwróć ode mnie Twoją plagę, bo ginę od grozy Twojej ręki.
12Odsuwasz człowieka karami za winy i jak mól – niweczysz jego wspaniałość, zaprawdę, każdy człowiek jest znikomością. Sela.
3Synowie ludzcy! Jak długo będzie w poniewierce Moja chwała? Upodobacie sobie marność, będziecie poszukiwać fałszu. Sela.
3WIEKUISTY, czym jest człowiek, że na niego uważasz i syn człowieka, że go cenisz?
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
3Jak długo niegodziwi, WIEKUISTY, jak długo będą górować niegodziwi;
4bluzgać, hardo przemawiać i przechwalać się wszyscy złoczyńcy?
3Czemu my jesteśmy uważani jako bydło, uważani jako umysłowo zakuci w waszychoczach?
1Przewodnikowi chóru. Dumanie Dawida,
16Zanikam, nie będę wiecznieżył; zaniechaj mnie, bo moje dni są tchnieniem.
17Czym jest człowiek, że go tak wielce wywyższasz i że zwracasz na niego swą uwagę?
3Twoje brednie mają zniewolić mężów do milczenia? Miałbyś urągać, a nikt by cię nie zawstydził?
9Ufaj Mu w każdy czas; o narodzie, wylewaj przed Nim twe serce; Bóg jest dla nas ucieczką. Sela.
21Jak długo mam oglądać chorągwie, słyszeć odgłosy trąb?
3Cóż ci za pożytek z tego, że mnie ciemiężysz; że porzucasz dzieło Twych rąk, a planom niegodziwych przyświecasz?
4Czy masz cielesne oczy? Albo, czy widzisz tak, jak widzą ludzie?
5Czy Twe dni są jak dni człowieka, albo czy Twoje lata, jak lata ludzkie,
6że poszukujesz mej winy i pytasz o mój grzech?
49Który człowiek będzie żył, nie widząc śmierci, i z mocy grobu ocali swoją duszę? Sela.
12Oto wszyscy to widzieliście; więc czemu mówicie marności?
3Zmiłuj się nade mną, BOŻE, bo uwiędnę; ulecz mnie, ponieważ zdrętwiały moje członki.
3Tylko On jest moją Opoką, mym Zbawieniem i moją Twierdzą, zatem wielce się nie zachwieję.
13Zwróć się, WIEKUISTY. Jak długo jeszcze? Ulituj się nad Twoimi sługami.
5Dopóki, WIEKUISTY? Czy będziesz się gniewać na wieki? Czy Twoje uniesienie będzie pałać jak ogień?
4Jak długo ma się smucić ziemia i więdnąć zieleń każdego pola? Z powodu złośliwości jej mieszkańców giną zwierzęta i ptactwo. Gdyż powiadają: On nie widzi naszej przyszłości.
4Do was, mężowie, się odzywam; Mój głos kieruję do synów ludzkich!
24Czemu zakrywasz Twoje oblicze i uważasz mnie za Swojego wroga?
9Żony Mojego ludu wypędzacie z domu ich rozkoszy, a ich dzieciom ustawicznie odbieracie Moją cześć.
5jeżeli odpłaciłem płacącemu mi złem, ja, który wyzwoliłem tego, co mnie niewinnie prześladował
1Przewodnikowi chóru na nutę: „Nie zatracaj”. Klejnot Dawida.
22Odstąpcie zatem od człowieka, którego tchnienie jest w jego nozdrzach, bo za co go uważacie?
4Panie, wskrześ nas; rozświeć Twoje oblicze, a będziemy zbawieni.
14Od tłumów, które są w Twojej ręce, od tłumów tej ziemi. Ich udział jest w tym życiu, Twoimi darami napełniasz ich żywot; nasycają się nimi synowie, a nadmiar zostawiają swym dzieciom.
3Czemu mi pozwalasz spoglądać na bezeceństwo i przypatrujesz się bezprawiu? Przede mną ucisk i zdzierstwo; wciąż obecny jest ten, co wznieca swar i niezgodę.
8O Tobie mówi moje serce: Szukajcie Mego oblicza; otóż szukam Twojego oblicza, BOŻE.
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
1Czemu, BOŻE, stoisz z daleka i ukrywasz się w czasach niedoli?
1Przewodnikowi chóru, na osiem głosów. Psalm Dawida.
2WIEKUISTY, jak liczni są moi wrogowie wielu powstaje przeciw mnie.