Ksiega Hioba 15:25
Gdyż wyciągnął swoją rękę przeciwko Bogu i opierał się Wszechmocnemu.
Gdyż wyciągnął swoją rękę przeciwko Bogu i opierał się Wszechmocnemu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
37Bo przydaje występek do swego grzechu, chłoszcze pomiędzy nami i mnoży słowa przeciwko Bogu.
20Bóg usłyszy oraz ich upokorzy; On, który panuje od wieczności. Sela. Dlatego, że nie doznali przemian oraz nie obawiają się Boga,
10Czy nie osłoniłeśgo wraz z jego domem oraz z wszystkim, co dokoła do niego należy? Błogosławiłeś sprawom jego rąk, zatem w kraju rozmnożył się jego dobytek.
11Jednak wyciągnij raz Twoją rękę i dotknij wszystkiego, co posiada, a z pewnością otwarcie się Ciebie wyrzeknie.
22Bóg go odtrąci, wciąż będzie na niego mierzył; zatem przed Jego mocą musi uciekać i uciekać. 23 Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
4Temu, który jest wszechmądrej myśli oraz przemożnej potęgi. Kto kiedy Mu się sprzeciwił, a potem wyszedł nietknięty?
7To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
6Czy będzie się ze mną spierał wielkością Swojej siły? Nie. Gdyby tylko zechciał zwrócić na mnie uwagę,
5Jeżeli chcecie się nade mnie wywyższać, wtedy złóżcie mi dowód mojej hańby.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
15Przecież i tak mnie uśmierci; już nie mam nadziei. BG Ale przed Jego obliczem chcę obronić moje postępowanie.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
5Wyciągnij raz Twoją rękę i dotknij jego kości, i ciała – a pewnie otwarcie się Ciebie wyrzeknie.
13Jeśli przygotujesz twoje serce oraz wyciągniesz do Niego swoje ręce;
22Gnębi się w pełni swego dostatku oraz spada na niego cała moc strapienia.
24Ale czyż każdy nie wyciąga jeszcze ręki w upadku; albo czy ginąc, nie podnosi jeszcze błagalnego krzyku?
10Albo, czy on może się rozkoszować Wszechmocnym oraz wzywać Boga w każdym czasie?
9On na mocarzy błyska zgubą, więc na twierdzę przychodzi zguba.
21Zmieniłeś się w okrutnego względem mnie; prześladujesz mnie mocą Twej ręki.
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
13Czemu zatem prowadziłeś z Nim spór? Przecież On wszystkich spraw nie objawia.
26Tak, wtedy będziesz się rozkoszować Wszechmocnym i ku prawdziwemu Bogu podniesiesz swoje oblicze.
13Bóg nie powstrzymuje swojego gniewu przed Nim ukorzyli się pomocnicy Rahaba.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
21Wylewa wzgardę na szlachetnie urodzonych, a pas potężnych rozluźnia.
21Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
10Zaprawdę, Bóg wynajduje przeciw mnie szykany i uważa mnie za Swojego wroga.
2Czy ten, który wiedzie spór chce jeszcze krytykować Wszechmocnego? Niech odpowie ten, co strofuje Boga.
9Człowiek wyciąga swoją rękę po krzemień, wywraca góry do korzenia.
9Jednak sprawiedliwy trzyma się swojej drogi, oraz nabiera wytrwałości ten, kto jest czystych rąk.
3Jednak chciałbym przemówić do Wszechmocnego oraz pragnę rozsądzić się z Bogiem.
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
15A jednak Ja ćwiczyłem, krzepiłem ich ramiona; chociaż knuli wobec Mnie złe zamysły.
11Przechodzi jak wicher i ciągnie dalej – lecz grzeszy ten, co własną siłę nazywa swoim bogiem.
18Bo On rani, ale i leczy; uderza, lecz Jego ręce uzdrawiają.
19Gdybym się udał do siły – oto On mocniejszy; a jeżeli do sądu – kto mnie z Nim sprowadzina rozprawę?
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
5Raczej niech chwycą się Mej potęgi i zawarą ze Mną pokój, tak, zawarą ze Mną pokój.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
5Jego drogi są szczęśliwe w każdym czasie. Wysoko oraz daleko od niego są Twoje sądy; nadyma się na wszystkich swoich przeciwników.
34Niech odejmie ode mnie swój bat i niech mnie nie trwoży Jego groza.
15Hamuje wody, a wysychają; puszcza je, a podrywają ziemię.
27Niebiosa odsłaniają jego winę, a ziemia powstaje przeciw niemu.
8Jedna z drugą się spaja, więc wiatr między nie nie wnika.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.