Ksiega Psalmów 55:20
Bóg usłyszy oraz ich upokorzy; On, który panuje od wieczności. Sela. Dlatego, że nie doznali przemian oraz nie obawiają się Boga,
Bóg usłyszy oraz ich upokorzy; On, który panuje od wieczności. Sela. Dlatego, że nie doznali przemian oraz nie obawiają się Boga,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21podniósł rękę na Swoich przyjaciół i wzruszył Swoje przymierze.
18Ponieważ wzgardził przysięgą oraz zerwał umowę – a przecież podał swą dłoń, i następnie to wszystko uczynił. Nie może on ujść!
19Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Jakom żywy – na jego głowę obrócę Mą przysięgę, którą wzgardził i Me Przymierze, które zerwał.
20Bowiem głoszą niezgodę oraz zmyślają zdradliwe słowa na spokojnych tej ziemi.
39Ale ty go porzuciłeś, nim wzgardziłeś, uniosłeś się na twojego pomazańca.
40Zerwałeś przymierze twego sługi i w prochu znieważyłeś jego diadem.
41Zburzyłeś wszystkie jego warownie, a jego twierdze przemieniłeś w zwaliska.
42Po drodze obdzierają go wszyscy przechodnie, stał się pośmiewiskiem dla swych sąsiadów.
22Jego siłą niczym powodzią, staną się wypłukani oraz będą skruszeni przed jego obliczem; także i jego wódz przymierza.
23Gdyż wejdzie z nim w przyjaźń i popełni zdradę; więc się wycofaoraz wzmocni małym, pogańskim ludem.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
4Starł moją cielesną naturę, moją skórę i pogruchotał me kości.
7Jednak oni, jak ludzie, przekroczyli Przymierze; tam się Mnie sprzeniewierzyli.
25Gdyż wyciągnął swoją rękę przeciwko Bogu i opierał się Wszechmocnemu.
4WIEKUISTY, Boże mój, jeżeli to uczyniłem, jeśli jest w mojej ręce bezprawie;
3Tylko On jest moją Opoką, mym Zbawieniem i moją Twierdzą, zatem wielce się nie zachwieję.
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
11Bóg wydał mnie przewrotnym, wtrącił mnie w ręce niegodziwych.
12Żyłem spokojnie – a mnie skruszył; pochwycił za mój kark, wstrząsnął mną oraz mnie Sobie postawił za cel.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
19Szczęśliwie wybawił z boju moją duszę, choć tłumnie stanęli przeciw mnie.
14w którego sercu jest przewrotność i ustawicznie knuje zło oraz rozsiewa swary.
15Dlatego niespodzianie przypadnie na niego klęska; nagle zostanie skruszony i nie będzie lekarstwa.
4Napiął Swój łuk niby wróg, naprężyła się Jego prawica jak ciemięzcy; w namiocie córy cyońskiej zniweczył wszelką rozkosz oczu oraz roztoczył Swój gniew jako płomienny ogień.
5Powiadają: Pójdźmy, wytępmy ich spośród narodów, aby więcej nie było wspominane imię Israela.
59Bowiem tak mówi Pan, WIEKUISTY: Gdy zrobię z tobą tak, jak uczyniłaś; ty, co wzgardziłaś przysięgą łamiąc Przymierze,
14By królestwo stało się uniżone, aby się dumnie nie wynosiło i strzegąc z nim umowy, mogło się ostać.
15Ale on się zbuntował przeciw niemu; wysyłał swych posłów do Micraimu, aby dano mu konie i mnóstwo ludzi. Czy to się dobrze skończy? Czy ujdzie ten, który coś podobnego uczynił? Kto zrywa umowę, czy miałby ujść?
8Opustoszały drogi, przestano chodzić ścieżkami. Złamał przymierze, poniżył miasta oraz nie cenił ludzi.
6Razem z wrogiem pokoju długo gościła moja dusza.
10Gdyż w ich ustach nie ma szczerości; ich wnętrze jest tchnące zgubą, grobem otwartym jest ich gardło, swój język wygładzili.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
37Zamilkną zdrowe łąki przed płonącym gniewem WIEKUISTEGO!
5Raczej niech chwycą się Mej potęgi i zawarą ze Mną pokój, tak, zawarą ze Mną pokój.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
26Więc podniósł na nich Swoją rękę, by ich wytracić na pustyni,
15Skrusz ramię niegodziwca i złoczyńcy; tak, byś szukał jego złości, ale więcej nie znalazł.
3Nie zagarniaj mnie z bezbożnymi oraz ze złoczyńcami, co głoszą pokój dla bliźnich, kiedy mają złość w swoim sercu.
7Ale on nie tak sądzi, a jego serce tak nie myśli, bo w jego sercu jest – zgładzić i wytępić niemało ludów.
3Schlebia w oczy bliźniemu, by znaleźć jego nieprawość i nienawidzić.
3Stargajmy ich więzy, zrzućmy z siebie ich pęta.
15A jednak Ja ćwiczyłem, krzepiłem ich ramiona; chociaż knuli wobec Mnie złe zamysły.
5Dlatego, że pałałaś wieczną nienawiścią i w czasie ostatecznej kaźni, wydałaś synów Israela na ostrze miecza w dzień ich klęski.
8Niech bezwiednie spotka ich zguba; a sidła, które ukryli, niechaj ich uwikłają; niech sami z łoskotem w nie wpadną.
37Bo przydaje występek do swego grzechu, chłoszcze pomiędzy nami i mnoży słowa przeciwko Bogu.
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
37Ale przy Nim nie wytrwało ich serce i nie byli wierni Jego Przymierzu.
7Wszyscy sprzymierzeńcy wypędzili cię aż na granicę, zdradzili, zmogli cię twoi przyjaciele, a twoi stołownicy ustawili przed tobą sidła; nie było w tobie rozwagi.