Ksiega Jeremiasza 20:10
Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
11Ale WIEKUISTY jest ze mną, jako groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną, bowiem nie podołają; zostaną wielce pohańbieni, bo im się nie powiedzie ku ich wiecznej, niezapomnianej hańbie.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
7A kiedy przyjdzie mnie ktoś odwiedzić mówi fałsz; jego serce zbiera nieprawości, wychodzi na ulicę i je rozgłasza.
8Razem szepczą przeciwko mnie; knują na mnie wszyscy, co mają mnie w nienawiści; biada mi.
9Mówią: Rozlana w nim zgubna sprawa; gdy się położył, już nie powstanie.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
7Ty mnie namawiałeś, WIEKUISTY, więc dałem się namówić, przezwyciężyłeś mnie i przemogłeś; dlatego stałem się ustawicznym pośmiewiskiem każdy mi urąga.
8Ile razy zaczynam mówić muszę krzyczeć, utyskiwać nad krzywdą i przemocą; tak słowo WIEKUISTEGO stało mi się ku pohańbieniu i na ustawiczne szyderstwo.
9A kiedy pomyślałem: Nie wspomnę o Nim, ani w Jego Imieniu nie będę więcej mówił wtedy to było w moim sercu jak płonący, tłumiony w moich członkach ogień; usiłowałem go powstrzymać, ale nie mogłem.
10Bowiem o mnie rozpowiadają moi wrogowie, a czyhający na moje życie razem się naradzają,
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
19Zaś ja byłem jak potulne jagnię, które jest prowadzone na rzeź; nie wiedziałem, że przeciw mnie knuli plan: Zniszczmy drzewo wraz z jego pokarmem; zgładźmy go z krainy żyjących, by jego imię nie było więcej wspominane!
20Ale WIEKUISTY Zastępów jest sędzią sprawiedliwym, On doświadcza nerki i serca; a zatem ja zobaczę Twoją pomstę nad nimi, gdyż powierzyłem Ci moją sprawę!
16Cały dzień jest przede mną Moja hańba, a wstyd mojego oblicza mnie okrywa
18Gardzą mną nawet swawolni malcy; urągają mi, kiedy chcę wstać.
19Brzydzą się mną moi zaufani; i ci, których umiłowałem, zwrócili się przeciw mnie.
12Wśród niego nędza, a przemoc oraz zdrada nie ustępują z jego rynku.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
12Moi przyjaciele i towarzysze stronią od mojej plagi, moi bliscy stanęli z dala.
4Spojrzyj, odpowiedz mi WIEKUISTY, mój Boże, oświeć moje oczy, abym nie zasnął śmiercią.
16Bo Ciebie wyczekuję, WIEKUISTY; Ty, Boże, Panie mój odpowiesz.
10Zaprawdę, Bóg wynajduje przeciw mnie szykany i uważa mnie za Swojego wroga.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
23Ale Tobie, WIEKUISTY, znane są wszystkie ich knowania przeciwko mnie, ku zgubie; nie przebaczaj ich winy, a ich grzechu nie wymazuj sprzed Twojego oblicza, aby padli przed Tobą; w chwili Twojego gniewu działaj przeciwko nim.
5Ja powiedziałem: WIEKUISTY, zmiłuj się nade mną; uzdrów mą duszę, bo Ci zgrzeszyłem.
8Czuwam i jestem niczym samotny ptak na dachu.
19Popatrz na moich nieprzyjaciół, bo tak ich wielu i zawzięcie mnie nienawidzą.
5W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
10Wołam do WIEKUISTEGO, mojej Skały: Czemu mnie zapomniałeś? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
20Niech mu będzie jak płaszcz, którym się okrywa i pas, którym się zawsze opasuje.
6Bóg mnie wystawił na przysłowie ludziom, na takiego, któremu plują w twarz.
3Oto już dziesięciokrotnie mnie lżyliście i nie wstydzicie się mnie krzywdzić.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
21Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
5Skłonię ku przypowieści moje ucho i przy lutni wyłożę mą zagadkę*.
10Brzydzą się mną, usuwają ode mnie i przed moim obliczem nie powstrzymują plwociny.
15Ty mnie znasz, WIEKUISTY! Wspomnij i spojrzyj na mnie oraz pomścij się za mnie nad moimi prześladowcami; wskutek Twojej pobłażliwości dla nich, nie zechciej mnie usunąć; uprzytomnij Sobie, jaką hańbę dla Ciebie znosiłem!
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
10Stał się dla mnie czatującym niedźwiedziem, lwem przyczajonym w ukryciu.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
61Słyszałeś ich obelgi, WIEKUISTY i wszystkie ich plany przeciw mnie.
12Żyłem spokojnie – a mnie skruszył; pochwycił za mój kark, wstrząsnął mną oraz mnie Sobie postawił za cel.