Ksiega Hioba 19:18
Gardzą mną nawet swawolni malcy; urągają mi, kiedy chcę wstać.
Gardzą mną nawet swawolni malcy; urągają mi, kiedy chcę wstać.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
19Brzydzą się mną moi zaufani; i ci, których umiłowałem, zwrócili się przeciw mnie.
20Do skóry, do mojego ciała przylgnęły moje kości, a ocalały zaledwie dziąsła moich zębów.
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
12Razem nadciągnęły Jego hufce; do mnie utorowały sobie drogę i rozłożyły się dookoła mego namiotu.
13Oddalił ode mnie moich braci oraz stronią ode mnie moi przyjaciele.
14Opuścili mnie moi krewni i zapomnieli o mnie znajomi.
15Domownicy i moje służebnice uważają mnie za obcego, stałem się cudzym w ich oczach.
16Kiedy wołam mojego sługę – nie odzywa się, choć go błagam moimi ustami.
17Mój oddechjest wstrętny dla mojej żony, a ma prośba dla mych rodzonych braci.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
13Zburzyli moją ścieżkę; przyczyniają się do mej nędzy; oni, co sami nie mają nikogo, kto by ich wspomógł.
1Teraz mnie wyśmiewają młodsi ode mnie w latach; nawet ci, których ojców nie chciałbym postawić z psamimojej trzody.
2Więc na co by mi się przydała siła ich rąk? Czy przy nich przepada starość?
9A tu, stałem się teraz ich pieśnią oraz służę im za przedmiot gawędy.
10Brzydzą się mną, usuwają ode mnie i przed moim obliczem nie powstrzymują plwociny.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
8Pochwyciłeś mnie i to ma przeciwko mnie świadczyć! Tak, przeciw mnie występuje moja własna niemoc, oskarża mnie przed moim obliczem.
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
15Gdybym powiedział: Będę mówił jak oni – to bym się sprzeniewierzył pokoleniu Twych synów.
3Oto już dziesięciokrotnie mnie lżyliście i nie wstydzicie się mnie krzywdzić.
8Czuwam i jestem niczym samotny ptak na dachu.
5Jeżeli chcecie się nade mnie wywyższać, wtedy złóżcie mi dowód mojej hańby.
6Bóg mnie wystawił na przysłowie ludziom, na takiego, któremu plują w twarz.
7A kiedy przyjdzie mnie ktoś odwiedzić mówi fałsz; jego serce zbiera nieprawości, wychodzi na ulicę i je rozgłasza.
8Razem szepczą przeciwko mnie; knują na mnie wszyscy, co mają mnie w nienawiści; biada mi.
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
19Popatrz na moich nieprzyjaciół, bo tak ich wielu i zawzięcie mnie nienawidzą.
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
19Owszem, wyjawiam moją winę i pokutuję za mój grzech.
14Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich ludów, ustawicznym przedmiotem ich pieśni.
6Do Ciebie wołali, więc byli ocaleni; Tobie ufali, zatem nie byli zawstydzeni.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
8Widząc mnie, młodzi się ukrywali, a sędziwi podnieśli się i stali.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
12Wśród niego nędza, a przemoc oraz zdrada nie ustępują z jego rynku.
20Naśmiewają się ze mnie moi przyjaciele, więc moje łzawe oko spogląda ku Bogu.
8Bo dla Ciebie znosiłem szyderstwo i rumieniec okrył moje oblicze.
25Me kolana gną się od postu, moje ciało wyzbyło się tłuszczu.
10Bowiem o mnie rozpowiadają moi wrogowie, a czyhający na moje życie razem się naradzają,
5W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
11Moje serce kołacze, opuściła mnie moja siła, a światło moich oczu i ono się przy mnie nie zostało.
62Słyszałeś mowy mych przeciwników i ustawiczne ich knowania przeciw mnie;
2Wielce mnie gnębili od mojej młodości, lecz mnie nie zmogli.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
16Bo Ciebie wyczekuję, WIEKUISTY; Ty, Boże, Panie mój odpowiesz.
21Czyż tych, którzy Cię nienawidzą, WIEKUISTY, i ja nie mam w nienawiści, i czy nie brzydzę się Twoimi przeciwnikami?
12i powiedział: Znienawidziłem napomnienia, a me serce gardziło przestrogą.
17Wyprowadziłbyś przede mnie coraz to nowych świadków, a Swój gniew wielokrotnie byś na mnie wywierał – wystawiając przeciwko mnie coraz to nowszy zastęp.