Ksiega Psalmów 56:5
W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
12Moi przyjaciele i towarzysze stronią od mojej plagi, moi bliscy stanęli z dala.
1Przewodnikowi chóru na nutę: „ Niema gołębico w dali”. Klejnot Dawida, kiedy Pelisztini złapali go w Gat.
2Zmiłuj się, Boże, nade mną, bo chce mnie pochłonąć człowiek; przeciwnik ustawicznie mnie gnębi.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
8Czuwam i jestem niczym samotny ptak na dachu.
60Widziałeś całą ich zawziętość i wszystkie ich zamysły przeciw mnie.
61Słyszałeś ich obelgi, WIEKUISTY i wszystkie ich plany przeciw mnie.
62Słyszałeś mowy mych przeciwników i ustawiczne ich knowania przeciw mnie;
7A kiedy przyjdzie mnie ktoś odwiedzić mówi fałsz; jego serce zbiera nieprawości, wychodzi na ulicę i je rozgłasza.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
11Bóg wydał mnie przewrotnym, wtrącił mnie w ręce niegodziwych.
10Bowiem o mnie rozpowiadają moi wrogowie, a czyhający na moje życie razem się naradzają,
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
3Gdyż usta niegodziwe, usta zdradzieckie są przeciw mnie rozwarte, przemawiają do mnie językiem fałszu.
17Przeszły po mnie Twe ognie i skruszyły mnie Twoje trwogi.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
2Wybaw mnie, WIEKUISTY, od człowieka złego; ochroń mnie od męża bezprawia.
3Ocal mnie od złoczyńców oraz wybaw mnie od łaknących krwi.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
10Wołam do WIEKUISTEGO, mojej Skały: Czemu mnie zapomniałeś? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
13Zburzyli moją ścieżkę; przyczyniają się do mej nędzy; oni, co sami nie mają nikogo, kto by ich wspomógł.
19Popatrz na moich nieprzyjaciół, bo tak ich wielu i zawzięcie mnie nienawidzą.
5Oskarżają mnie za moją miłość; a ja się modlę.
4Lecz ja na Tobie polegam w dzień trwogi.
19Owszem, wyjawiam moją winę i pokutuję za mój grzech.
20A moi wrogowie żyją, wzmacniają się oraz mnożą; ci, co niesłusznie mnie nienawidzą.
12Złem za dobre mi płacą; chcą mnie pozbawić mego życia.
14gdyż całymi dniami mnie dręczą i co rano cierpię katusze.
5Ja powiedziałem: WIEKUISTY, zmiłuj się nade mną; uzdrów mą duszę, bo Ci zgrzeszyłem.
19Brzydzą się mną moi zaufani; i ci, których umiłowałem, zwrócili się przeciw mnie.
11Ich ród wygubisz z ziemi, a ich potomstwo spośród synów ludzkich.
20Niech mu będzie jak płaszcz, którym się okrywa i pas, którym się zawsze opasuje.
16Jak skorupa zaschła ma siła, mój język przylgnął do mego podniebienia, powaliłeś mnie do prochu śmierci.
14Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich ludów, ustawicznym przedmiotem ich pieśni.
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
8Ile razy zaczynam mówić muszę krzyczeć, utyskiwać nad krzywdą i przemocą; tak słowo WIEKUISTEGO stało mi się ku pohańbieniu i na ustawiczne szyderstwo.
3Tylko On jest moją Opoką, mym Zbawieniem i moją Twierdzą, zatem wielce się nie zachwieję.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
9ukryj mnie przed niegodziwymi, którzy mnie napadają; przed wrogami, co zawzięcie mnie otaczają.
5Obudował mnie i ogarnął jadem oraz strapieniem.
3Boże, wybaw mnie Twym Imieniem oraz broń mnie Twoją wszechmocą.
2Jak długo chcecie dręczyć mą duszę i gnębić mnie słowami?
10Zniwecz ich, Panie, rozdziel ich język, gdyż w mieście widzę grabież i rozbój.