Ksiega Psalmów 140:5
Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
9Ustrzeż mnie od sideł, co na mnie zastawili i od zasadzek złoczyńców.
10Niech niegodziwi razem wpadną we własne sieci, kiedy ja je ominę.
85Zuchwalcy wykopali mi doły; ci, którzy nie postępują według Twojej nauki.
3Od tych, co zamyślają złe w ich sercu i wszczynają walki co dnia.
4Jak wąż ostrzą swoje języki, jad żmii pod ich wargami. Sela.
10Pętla ukryta jest przy ziemi, a pułapka na niego na ścieżce.
14Boże, niecni powstali przeciw mnie i zastęp okrutników pożąda mojej duszy, a Ciebie przed sobą nie mają.
3Ocal mnie od złoczyńców oraz wybaw mnie od łaknących krwi.
7Gdyż bez przyczyny zastawili na mnie swe zgubne sidła, bez przyczyny podkopywali moje życie.
8Niech bezwiednie spotka ich zguba; a sidła, które ukryli, niechaj ich uwikłają; niech sami z łoskotem w nie wpadną.
15bym przy bramach córki Cyonu opowiadał całą Twą chwałę, abym się cieszył Twym zbawieniem.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
3Przed Nim wylewam mój żal; przed Nim moją niedolę wypowiadam.
110Niegodziwi zastawili na mnie sidła, lecz nie zboczyłem od Twych przepisów.
3Boże, wybaw mnie Twym Imieniem oraz broń mnie Twoją wszechmocą.
2W swojej pysze niegodziwy ściga biednego; niech sami wpadną w knowania, które zaplanowali.
4Ty jesteś moją Skałą oraz moją Warownią, więc prowadź mnie i kieruj dla Twojego Imienia.
12Moi przyjaciele i towarzysze stronią od mojej plagi, moi bliscy stanęli z dala.
5W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
26Bo w Mym narodzie znajdują się niegodziwi; czyhają jak ptasznicy, opadają, zastawiają sidła, by złowić ludzi.
5Ogarnęły mnie bóle śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości;
9Moje drogi zagrodził ciosem, a me ścieżki wywrócił.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
14Jego ręką naciśnięte jest jarzmo moich grzechów; splotły się oraz złożyły na mym karku; złamał moją siłę. Pan wydał mnie w ręce, z których nie mogę powstać.
9ukryj mnie przed niegodziwymi, którzy mnie napadają; przed wrogami, co zawzięcie mnie otaczają.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
78Niech się zawstydzą zuchwalcy, bowiem niewinnie mnie gnębią; ale ja rozmyślam o Twych przepisach.
16Jak skorupa zaschła ma siła, mój język przylgnął do mego podniebienia, powaliłeś mnie do prochu śmierci.
6Męki Krainy Umarłych mnie osnuły i pochwyciły sidła śmierci.
5jeżeli odpłaciłem płacącemu mi złem, ja, który wyzwoliłem tego, co mnie niewinnie prześladował
51Zuchwali bardzo mnie wyszydzają, ale nie odstąpiłem od Twego Prawa.
11Rozciągnij Twoją łaskę nad tymi, co Cię poznali; a Twoją sprawiedliwość na prawych sercem.
15Moje oczy są zawsze ku BOGU, gdyż On wydobędzie z sideł moje nogi.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
11Bóg wydał mnie przewrotnym, wtrącił mnie w ręce niegodziwych.
2Bo oto niegodziwi napięli łuk, na cięciwę założyli strzałę, by w ciemności wystrzelać prawych sercem.
11Bowiem Bóg rozwiązał moją przewagę oraz mnie upokorzył; dlatego i oni skierowali przede mnie wędzidło.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
20Wielką jest Twoja dobroć, którą zachowałeś dla bogobojnych, jaką przygotowałeś dla tych, co Ci ufają wobec synów ludzkich.
69Zuchwalcy knują przeciw mnie fałsz, a ja całym sercem strzegę Twoich przepisów.
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.
9Czai się w kryjówce, jak lew w gęstwinie, czyha by porwać biednego; i ubogiego porywa, oplątując go w swoje sidła.
6Dlatego pycha opasuje ich karki i okrywa ich szata nieprawości.
16Bo Ciebie wyczekuję, WIEKUISTY; Ty, Boże, Panie mój odpowiesz.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
5Wtedy burzliwe wody by naszły nad naszą duszę.
9Nie spełniaj, BOŻE, życzeń niegodziwego, nie urzeczywistniaj jego zamysłów;niech oni nie triumfują. Sela.